To było dość proste dla mnie do oszacowania dlaczego nie przyjmować awaryjnie dopuszczonych szczepionek mRNA i wektorowych kiedy przyszła "pandemia", ale robię RT ze względu na komentarze w cytowanym wątku i odpowiem tu w punktach:
1. Wiedziałem, że wirusy wywołujące przeziębienia i grypę są bardzo słabo poznanymi wirusami (jest ich kilkaset lub więcej), trudnymi do hodowli i badań. Przed 2020 rokiem nie przyszłoby nam do głowy masowo testować na nie ludzi, bo byłoby to z naukowego punktu widzenia totalnie bezproduktywne i szkodliwe społecznie. Stąd awaryjne dopuszczenie testów molekularnych PCR (tak one też były EUA - awaryjnie dopuszczone do tego celu) i niespecyficznych testów antygenowych w celu detekcji ponoć nowego wirusa ILI, który stał się w niemal jednej chwili najbardziej pospolitym wirusem przeziębieniowo-grypowym na świecie, było delikatnie mówiąc wysoce podejrzane, a bardziej groteskowe i śmieszne.
2. Największe badania epidemiologiczne na świecie, które starały się odpowiedzieć na pytanie, co wywołuje zapalenia płuc u ludzi (CDC EPIC) ustaliły, że bardzo trudno jest określić jedną konkretną przyczynę, ponieważ może być za nie odpowiedzialnych inicjacyjnie masa różnych patogenów, a metody molekularne, czyli znajdowanie jakiś fragmentów wirusów czy bakterii w nosogardle, nie nadają się do takiej diagnostyki, ponieważ nawet jak wychwycimy jakiś fragment jednego lub kilku z setek wirusów ILI w naszym filtrze powietrza, nie oznacza, że za symptomy był odpowiedzialny ten fragment, a nie jakiś inny, których jest pełno w filtrze, nawet atypowych. To była nasza najlepsza wiedza naukowa sprzed 2020 roku, dlatego też do 2020 roku większość zapaleń płuc na świecie (60-80%) było klasyfikowanych jako "zapalenia płuc o nieznanej etiologii" lub "nieznanym czynniku zakaźnym". Dlatego jak od momentu wprowadzenia tych testów, nagle twierdzono, że znane są przyczyny tak wielu zapaleń płuc u pacjentów szpitalnych lub na poziomie ambulatoryjnym, wiedziałem że to ściema i oni nie mogą tego wiedzieć. Zresztą pierwsze publikacje z Chin z tzw. "pacjentem zero" i pierwsze publikacje dotyczące testów były bardzo podejrzane i nie trzymały się kupy.
3. Widać to było doskonale w statystykach epidemiologicznych wszędzie na świecie. W Polsce wyglądało to tak:
Grypa i ILI (podejrzenia zach. na grypę):
2020: 1,629,322 mniej niż w 2019
2021: 1,816,240 mniej niż w 2019
Choroby dolnych dróg oddechowych (w tym największa kategoria zap. płuc o nieznanej etiologii:
do sierpnia 2020: około pół miliona mniej niż w 2019
Wątek: x.com/ToeNegro/statu…
To powinno już właściwie zamknąć wówczas całą dyskusję i dać do myślenia wszystkim lekarzom, biologom i inteligentnym ludziom, ale masowa psychoza była rozpędzona jak szalona i scjentyzm walczący miał olbrzymie środki na monstrualną propagandę.
4. Łatwo sobie przypomnieć, że w szczycie psychozy, każde najdrobniejsze objawy przeziębienia były podejrzeniem straszliwego wirusa SARS-CoV-2, testowano wszystkie przeziębienia testem molekularnym PCR, przez medialną panikę, każdy bał się, że może mieć w sobie lub osoba obok ma, wirusa typu SARS. Testowano też i ludzi bez żadnych objawów, ludzie też kupowali sobie wyniki testów. To jest tak duży bałagan i chaos, że okres 2020-2024, a szczególnie 2020-2023 to najbardziej chaotyczne, błędne, pomieszane i niepewne dane epidemiologiczne w historii, paradoksalnie pomimo tego, że żyjemy ponoć w czasach przełomowych dla naszej cywilizacji z AI i wspaniałą nauką. To przykre i smutne. To jest też bardzo smutne, ponieważ w tych latach zrobiono wszystko, aby zmaksymalizować w populacji poziom stresu, strachu, niepewności, zamiast postępować na odwrót. To tak jakby w jednej chwili do kosza wyrzucić nie tylko topowe prace o zapobieganiu epidemiom i pandemiom wirusów grypy i wirusów ILI, ale całą naszą wiedzę o wpływie stresu, strachu i izolacji na odporność i dobrostan zdrowotny ludzi i populacji, wpływ tak dużych stresów na supresję odporności i zwiększanie wrażliwości na infekcje wirusowo-bakteryjne, wiedzy o umyśle ludzkim, jego złożoności i potęgi oddziaływania, czyli zdolności umysłu do pogorszenia niemal każdej jednostki chorobowej lub dokładania niespecyficznych objawów do już istniejących. Wszystkie dane z lat pandemicznych są tym "skażone" w stopniu, które kwestionują unikalność i specjalność tej "pandemii" i wirusa SARS-CoV-2. Ludzki umysł psychogennie jest w stanie nadać nowych objawów bardzo wielu istniejącym schorzeniom, a w szczególności infekcjom dróg oddechowych. Wyrzucono całą tą część nauki na śmietnik w jednej chwili oraz przyjęto skrajnie redukcjonistyczny model społeczeństwa - że jesteśmy robotami bez duszy, a nasze organizmy to maszyny.
5. Pomimo tego wszystkiego "COVID-19" miał ekstremalnie niskie ryzyko zgonu i ciężkiego przebiegu choroby przez całą "pandemię". Dane z Diamond Princess, gdzie grupy wysokiego ryzyka w zamkniętym obiegu z ponoć nowym i śmiertelnym wirusem SARS-CoV-2, miały ekstremalnie niską śmiertelność jak na to, że ze spokojnego rejsu zrobiono tym ludziom mentalne piekło, zamykając statek w kwarantannie i poinformowano pasażerów, że na statku jest śmiertelny wirus SARS-CoV-2, który powala ludzi na ulicach (jak się okazało wszystkie te filmy z Chin były wyreżyserowane i zmyślone). Generalnie przez całą pandemię "COVID-19" miał w 99.8% wskaźnik łagodnych przebiegów i 99% recovery rate. Te proporcje nie zmieniały się właściwie przez całą pandemię. Nawet w pracach biorących na serio wyniki testów i seroprewalencję wirusa SARS-CoV-2 w populacji (Ioannidis et al.) mediana skorygowana IFR dla COVID-19 to 0.10%. Dla ludzi do 70 roku życia IFR rozkładał się od 0.00% do 0.57% ze średnią na poziomie 0.05%, a skorygowany na 0.04%). To wszystko się potwierdziło w danych opublikowanych w 2022 roku dla populacji od noworodków po seniorów, gdzie "COVID-19" Survival Rate dla niezaszczepionych i bez wcześniejszego kontaktu z wirusem wyglądał następująco:
0-19 lat -> 99.9997%
20-29 lat -> 99.997%
30-49 lat -> 99.965%
50-59 lat -> 99.871%
60-69 lat -> 99.499%
Ludzie w podeszłym wieku (community settings) -> 97.1%
Ludzie w podeszłym wieku ogólnie -> 95.5%
Jeszcze z Diamond Princess dowiedzieliśmy się, że bycie w zamkniętym obiegu z wirusem SARS-CoV-2 nie będzie w stanie wywołać jakichkolwiek objawów u nikogo z załogi statku, czyli grupie wiekowej niskiego ryzyka (0-49 lat). Dane te zostały potwierdzone w human challenge studies, gdzie zdrowym ochotnikom mechanicznie do nosa wciskano oczyszczone wirusy SARS-CoV-2 w dawkach nawet 100,000 razy większych i nie udało się u nikogo wywołać stabilnej infekcji z jakimikolwiek poważniejszymi skutkami. Nie było żadnej konieczności leczenia szpitalnego, nie było żadnych, poważnych skutków ubocznych. Jedynie 14% uczestników miało jakiekolwiek objawy, które były łagodne (zmęczenie i zapchany nos) i szybko minęły.
Stąd nie było żadnej potrzeby awaryjnego dopuszczenia i iniekcji miliardom ludzi nigdy nie stosowanej na szerszą skalę na ludziach platformy szczepień genetycznych: LNP-mRNA i wektorowych kodujących białko SARS-CoV-2-S1. Przez około 30 lat badań nad platformą LNP-mRNA nie udało się stworzyć żadnej skutecznej i bezpiecznej szczepionki i dostarczyć gotowy i bezpieczny do użytku na ludziach produkt na tej platformie. Szczepionki wektorowe też oszałamiających rezultatów przed 2020 rokiem nie miały, co jest bardzo delikatnie powiedziane, ponieważ po kampanii szczepień pierwszej szczepionki wektorowej na ebolę VSV-EBOV (na wektorze rhabdowirusowym) w Gwinei, Sierra Leone i Liberii w 2010 roku, w roku 2013-2014 wybuchła epidemia eboli dokładnie w Gwinei, Sierra Leone i Liberii. W latach 2014-2015 ekstremalnie szybko wprowadzono więc kolejne szczepionki Ervebo i Mvabea i zastosowano podczas aktywnej epidemii, pomimo sprzeciwu nawet samych naukowców nadzorujących programy szczepień Eboli z GAVI: uploads-ssl.webflow.com/616004c52e87ed…
W efekcie w 2015 roku epidemia eboli zaostrza się, rośnie liczba infekcji przełomowych i epidemia rozszerza się na Nigerię, Mali i Senegal, a liczba infekcji i zgonów gwałtownie rośnie. W 2015 roku liczba infekcji i zgonów była największa w całej epidemii. W 2016 roku epidemia wygasa postępując zgodnie ze wzorem dla wirusów o wysokiej śmiertelności i charakterystycznych objawach.
Nie było absolutnie potrzeby tak ryzykować i dopuszczać tak niepewnych i nieprzetestowanych wystarczająco platform dla ogółu populacji, dla dzieci, dla kobiet w ciąży, dla nastolatków itd., szczególnie przy tak niskiej śmiertelności i ryzykach "COVID-19", ale i ze względu na wszystkie nasze osiągnięcia w farmakologii i medycynie, czyli: wczesne leczenie, opieka ambulatoryjna (na poziomie przychodni zdrowia), antybiotyki, leki przeciwwirusowe, ziołolecznictwo itd.
6. Już od lat 70-tych w najlepszych polskich podręcznikach akademickich do wirusologii opisywano problemy i ograniczenia szczepionek na wirusy infekujące układ oddechowy, gdzie w odpowiednich rozdziałach bardzo elegancko tłumaczono dlaczego nie mamy skutecznych szczepionek na grypę i przeziębienia z powodów biologii i immunologii tych wirusów oraz fizjologii organizmów, gdzie domięśniowe szczepionki na szybkozmienne wirusy RNA, bytujące krótko jedynie w śluzówce górnych dróg oddechowych, nie są w stanie wytworzyć neutralizujących przeciwciał w jakkolwiek użytecznym stężeniu w śluzówce górnych dróg oddechowych, gdzie te wirusy bytują przez kilka dni. Innymi słowy wytwarzając duże i ciężkie przeciwciała IgG we krwi po domięśniowym zastrzyku na wirusy, które nie wytwarzają wiremii i do krwi się nie przedostają, nie mają one szans osiągnąć odpowiedniego stężenia użytecznego ani w płucach, ani w górnych drogach oddechowych, gdzie teoretycznie są najbardziej potrzebne. Dlatego najbardziej kompleksowe meta-analizy (Demicheli et al., Cochrane 2018), jedynie potwierdzały, że szczepionki na grypę mają bardzo niską skuteczność ogólnie oraz niskiej jakości dowody.
Link: cochrane.org/evidence/CD001…
Patrząc wstecz wszystkie nasze próby zrobienia szczepionki na rhinovirusy, koronawirusy, ptasią czy świńską grypę kończyły się niepowodzeniem lub skandalami. Pomimo intensywnych prac wszystkie szczepionki na koronawirusy były nieskuteczne i bardzo reaktogenne, szczególnie jeśli były oparte na białku kolca tych wirusów. Przez wiele lat nie udało się nikomu dostarczyć działającej i bezpiecznej szczepionki na jakiegokolwiek koronawirusa. Testy na zwierzętach szczepionek przeciwkoronawirusowych zawodziły okrutnie, doprowadzając do zwiększenia wirulencji szczepów pośród zaszczepionych i niezaszczepionych zwierząt.
7. Ze wszystkich powyższych powodów wszystkie czerwone lampki powinny się zapalić, że miesiąc po grudniu 2019, czyli w styczniu 2020 roku pierwsze prototypy Moderny i Pfizera szły już do I-fazy badań klinicznych: w styczniu mRNA-1273, a w lutym Moderna odpaliła 8 badań klinicznych I i II-fazy szczepionki mRNA. Rozpoczęto największą w historii i najdroższą kampanię promocyjną dla tych awaryjnie dopuszczonych szczepionek, aby przekonać jak najwięcej ludzi do ich przyjęcia lub zmuszania do tego studentów, pracowników naukowych, pracowników etatowych.
8. Badania kliniczne III-fazy tych eksperymentalnych szczepionek potwierdziły jedynie niską śmiertelność "COVID-19", gdzie w całym badaniu było dziesiątki tysięcy ludzi i zgony oraz ciężkie przebiegi występowały bardzo rzadko, badanie było pod pełną kontrolą producenta, wyłączano z niego po drodze dziesiątki tysięcy ludzi, ukrywano skutki uboczne, klasyfikowano poważne skutki uboczne jako łagodne i to w badaniach nastoletnich grup wiekowych (vide przypadek Maddie de Garay), masa ludzi nie dokończyła tych badań i nie wiadomo co się z nimi dalej działo. Po tych badaniach klinicznych część uczestników lub ich rodziny zakładały zbiórki w internecie na pokrycie kosztów leczenia poważnych skutków ubocznych nabytych podczas uczestnictwa w badaniach. Pomimo tego wszystkiego z tych badań wyszło, że szczepionki chronią przed hosp., ciężkim przebiegiem "C19" w 99.99%, a placebo w 99.94%, a przed zgonem placebo chroni w 99.99%. Przykładowo w jednym z tych badań wyszła oszałamiająca skuteczność i sukces: Pfizer w swoich badaniach III-fazy preparatów mRNA używał PCR z CT <45. Mieli po 22 tys. ludzi w każdej grupie: tylko 170 pozytywnych wyników w jednej grupie vs 8 w drugiej grupie. Grupa placebo była testowana częściej. Te szczepionki dopuszczono na podstawie tej iluzji wykreowanej na potrzeby tych badań, że szczepionki chronią przed pozytywnym testem PCR (temat przesyłania tych próbek i co się z nimi dokładnie działo to jest jeszcze osobna i ciekawa kwestia): 170 vs 8, czyli reklamowano je głównie jako zapobiegające infekcji, co szybko się okazało farsą, choć z naukowego punktu widzenia i wszystkiego co napisałem powyżej, było to całkowicie spodziewane i że tak napiszę: consistent with common sense and evidence. Śpiewka, że one jednak mają chronić przed ciężkim przebiegiem została stworzona później i kreatywną statystyką wytłumaczona w low-confidence badaniach populacyjnych na niepewnych covidowych danych epidemiologicznych.
9. Jestem już dużym chłopcem i wiem, że świat jest pogrążony w korupcji, układach, znajomościach, szwindlach, konfliktach interesów, szczególnie w obszarach najbardziej na takie rzeczy podatnych (Big pharma i przemysł bio-pharma-med do takich należy). Problemy z badaniami z tych obszarów, a także korupcją i oszustwami w nauce podnoszone były przez profesjonalistów przez lata na łamach czy to Nature, czy British Medical Journal czy Lancet. To wszystko było znane każdemu, kto nie jest cuckoldem systemu i nie wyznaje scjentyzmu walczącego i wiary w naukę. Dlatego pomimo, że nawet jakbym nie wiedział o podstawach biologicznych i immunologicznych, skąd wiedziałbym, że te szczepionki lepiej omijać szerokim łukiem, to sama wiedza o problemach w tym akapicie, sprawiłaby mój dogłębny sceptycyzm i krytyczne spojrzenie zarówno na metodologię, przebieg i wyniki badań III-fazy tych szczepionek przez ich producenta, jak i całą machinę promująco-nakłaniającą. Dzięki kosmicznym środkom Big Pharma stworzyła swoje własne bojówki, które zalały internet agresywnie promując szczepienia, broniąc i dławiąc wszelką ich krytykę, atakowali i straszyli naukowców, lekarzy i zwykłych ludzi, którzy byli sceptyczni lub krytyczni do tej masowej kampanii szczepień i samych szczepionek covidowych, pisali donosy, próbowali niszczyć nawet czołówkę naukowców i lekarzy, którzy nie wsiedli na wagon masowej psychozy covidowej. Google dołączyło do tej akcji, ponieważ cenzurowali wyniki przeglądarek w czasie rzeczywistym, pozycjonując od razu na samej górze teksty zniesławiające lub krytykujące każdego fachowca, który miał inne zdanie, a nawet spychał linki z ich afiliacjami, osiągnięciami i bio na dalsze strony. Facebook i YouTube cenzurowały wybitnych fachowców jeśli Ci mówili coś odmiennego od propagandy. To był klasyczny psy-op realizujący się na moich oczach.
10. Jak tylko zaczęły się kampanie szczepień i w UK w dniach 14-18 grudnia 2020 roku podano łącznie 215,362 dawek szczepionki. W tym czasie biorcy preparatów zgłosili 5052 HIE - Health Impact Events, czyli zdarzeń definiowanych jako uniemożliwiające normalne funkcjonowanie i wymagające interwencji lekarskiej.
Po 4 dniach było już 5052 Health Impact Events, czyli ratio HIE wynosiło: 2.34%. Biorąc pod uwagę, że system samo-reportowania wychwytuje tylko część faktycznych zjawisk, samo to zwiastowało potencjalną katastrofę. W Izraelu po masowych szczepieniach odnotowano absolutne rekordy symptomatycznego COVID-19, a w trakcie kampanii odnotowano ogromny wzrost problemów sercowo-naczyniowych w populacji. Zresztą to w Izraelu po raz pierwszy opisano przypadki zapaleń mięśnia sercowego u nastolatków po Pfizerku. Skutków ubocznych było tak dużo, że w bardzo krótkim czasie w recenzowanej literaturze medycznej i biologicznej pojawiło się ponad 1300 publikacji opisujących poważne skutki uboczne po szczepionkach mRNA i wektorowych. Wątek o tym tutaj: x.com/ToeNegro/statu…
11. W miarę jak narastały wątpliwości wokół tej platformy i pojawiały się publikacje opisujące skutki uboczne i problemy tych szczepionek - przemysł korpo-farmaceutyczny kontrował to publikacjami, które zawsze wykazywały ogromne bezpieczeństwo i skuteczność tych szczepionek, publikowanych w pupilkach Big Pharmy takich jak JAMA, NEJM itp. Prace te miały z reguły ogromne konflikty interesów, oparte były na low-confidence covidowych danych populacyjnych, kreatywnie modelowały skuteczność szczepionek i ilość uratowanych przez nie żyć lub korzystały z ogromnych baz danych, które traktowane były algorytmami syntetycznych danych, które po publikacji nie są udostępniane do niezależnego audytu i wglądu innych naukowców celem sprawdzenia. To jest jedno wielkie "trust me bro". Odpowiednio wykurowane pół-syntetyczne bazy danych na dużych danych populacyjnych wykażą wszystko co autorzy chcieliby tam znaleźć. Warto zainteresować się syntetycznymi grupami kontrolnymi i algorytmami typu White Rabbit w badaniach kompleksu bio-pharma, bo to jest głęboka królicza nora.
12. No i jeszcze taka "prozaiczna" sprawa jak brak kontroli dawki w ustroju po podaniu preparatu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć ani kontrolować dawki antygenu, biodystrybucji i przewidzieć ich konsekwencji fizjologicznych oraz molekularnych.
Moje kluczowe wątpliwości i krytyki natury technicznej awaryjnie dopuszczonych szczepionek covidowych umieściłem w tym artykule jeśli ktoś jest ciekawy: x.com/ToeNegro/statu…
Podsumuje to wszystko tak:
Wiedza i ciekawość/otwartość umysłu chroni, ślepe podążanie za konsensusami bywa zwodnicze i niebezpieczne.
Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać artykuł, w którym opisuje w jaki sposób moim zdaniem podstawy pandemii i jej przedstawienia ludziom były pseudonaukowe:
Jeśli uważasz, że warto wesprzeć ten profil i warto kontrować warte biliony dolarów narracje i poddawać je krytycznemu myśleniu, to kolega założył dla mnie stronkę, gdzie można to zrobić. Dzięki: buycoffee.to/evolutionarybi…
• • •
Missing some Tweet in this thread? You can try to
force a refresh
W USA ma miejsce obecnie największa afera polityczna w historii, przy której Watergate to jakiś bączek, mamy zdradę stanu, w którą zamieszani są Obama, Clinton, Brennan, Comey i wielu innych. @OficjalneZero gdzie jesteście?
"Szanse na to, że zostanie jakakolwiek stała pokrywa lodowa na Arktyce po 2022 roku są właściwie zerowe" - James Anderson, profesor chemii atmosfery, Harvard University.
to są tak wielkie idiotyzmy, że tu nawet nie ma co komentować...
oczywiście, że tropikalne lasy obumrą, tak jak obumarły w okresie jurajskim 160 mln lat temu kiedy w atmosferze było 3000 ppm CO2 i nastąpiła eksplozja bioróżnorodności i życia
CO2 było tyle, że był bardzo duży wzrost roślinności, dużo pożywienia. Ziemia była tak obumarła, że potrafiła podtrzymać życie dla gigantycznych gadów jak superzaur (33-34 m długości, 40 ton), największy chodzący po Ziemi dinozaur.
Próbują reaktywować covidiozę. Ten artykuł dowodzi, że przekaz jest nadal tak samo prymitywny. Każde zdanie tam to czysta propaganda. Zachęcanie 30-latków do przyjmowania boosterów mRNA co 6 miesięcy, to szkaradna pseudonauka.
Produkty translacji szczepionki są kardiotoksyczne, kiedy następuje ekspresja białek S1 z mRNA, następują zaburzenia i dysfunkcje kardiomiocytów, które korelują z patofizjologią kardiomiopatii zwiększających ryzyko poważnego zdarzenia sercowego.
Te informacje od niemieckich profesorów chemii organicznej i analitycznej o tym, że wiele partii szczepionek mRNA to było placebo, po części tłumaczy tak niejednorodne skutki uboczne tych preparatów. Jest to też coś całkowicie logicznego z punktu widzenia architektów tych kampanii, bo przecież byłoby podejrzane gdyby te skutki wystąpiły u wszystkich i od razu. Zdawali sobie oni sprawę z tego, że te tzw. badania kliniczne III-fazy z wakacji 2020 były jedną wielką farsą (opisałem je dokładnie w moich nitkach), dlatego musieli przygotować partie placebo, aby nie było od razu widocznych tak wiele skutków ubocznych oraz dla elit i wtajemniczonych polityków, aby mogli przyjąć i wzbudzić tym aktem wśród zwykłych ludzi większe zaufanie do szczepionek.
Oprócz tego, że cały ten proceder był okrutny, to paradoksalnie mogło to uratować sporo osób przed problemami zdrowotnymi od tych niebezpiecznych i nieskutecznych pseudoszczepionek. Było też oczywistym, że wyprodukowanie w tak krótkim czasie tylu miliardów dawek, kiedy był taki hype i ciśnienie na te szczepionki oraz agencje regulacyjne były całkowicie w kieszeni producentów, to musiało skutkować niejednorodnością partii, zanieczyszczeniami produkcyjnymi (wiecie, że to co przyjęli ludzie w porównaniu do naciąganych badań III-fazy, to były już inne preparaty z innego procesu produkcyjnego zanieczyszczonego bakteryjnym DNA?). Kiedy wiesz, że ci wszystko ujdzie płazem i ci co cię nadzorują przymkną na wszystko oko i jeszcze sami będą promować, a także nie będzie żadnych dokładnych testów i sprawdzania składu i bezpieczeństwa każdej partii szczepionek, to czemu niby masz się przejmować czymkolwiek?
Poza tym ci co byli na bieżąco z publikacjami naukowymi wiedzieli od początku, że domięśniowa szczepionka o takim profilu działania nie ma szans nic zrobić przeciw wirusowi układu oddechowego nie wywołującego u większości ludzi na Ziemi wiremii, zresztą przez kilkadziesiąt lat badań nie udało nam się takiej zrobić. Dlatego szczepionka z partii placebo miała dokładnie taką samą skuteczność na wirusy ILI co w pełni aktywny preparat LNP-mRNA, czyli żadną, choć miała rzecz jasna o wiele lepszy profil bezpieczeństwa, co w ogólnym rozrachunku dawało też lepszą skuteczność, bo jak się okazało później preparaty mRNA uwrażliwiają biorców nie tylko na złapanie "COVID-19", ale i inne infekcje (tłumienie TLR, p53, IgA, IgM, IL-6, IL-15, IL-17). Propaganda była tak duża i panika wśród covidian, że przyjęliby oni cokolwiek o nazwie "szczepionka", co się potem potwierdziło, bo o ile w wakacje 2020 jeszcze zrobiono na pokaz "rzetelne i uczciwie" badania III-fazy z grupą placebo (to do dziś jedyne "badania" z prawdziwą grupą kontrolną), to jeśli chodzi o boostery wierzącym w naukę wystarczyły bardzo skąpe dane in-vitro poziomów przeciwciał (jakby to cokolwiek znaczyło istotnego) oraz badania na myszach i małych grupkach ludzi zrobione na prędce dopiero kiedy zrobiło się głośno, że zatwierdzenie któregoś boostera bazowało na "badaniach" z 7 myszami. Jednak raban podnieśli jak zwykle "foliarze", bo wierzącym w naukę to w sumie jakoś specjalnie nie przeszkadzało, jeszcze tego bronili w dyskusjach tutaj.
Jakie inne czynniki miały wpływ na bardzo heterogeniczną reaktogenność preparatów LNP-mRNA:
-> wydajność i stężenie samego mRNA - przez bardzo skomplikowane i trudne do utrzymania warunki chłodnicze, wiele preparatów nie miało szans być przechowywanych prawidłowo w -80 stopniach C, więc ilość aktywnego mRNA była pewnie bardzo różna, poza tym przez np. proces sedymentacji, w zależności od wielu czynników istotne było nawet jak pobierano płyn z fiolki, czy bardziej z wierzchu czy bardziej z dołu, na jakim poziomie była igła w fiolce, wtedy ci z wierzchu mogli dostać mniej aktywnej substancji, a ci pechowcy z dołu więcej;
-> miejsce wstrzyknięcia - czyli czy osoba wykonująca zastrzyk wykonała aspiracje czy nie, czy igła poszła tylko w mięsień czy trafiła w naczynie i treść szczepionki poszła bezpośrednio do krwioobiegu, to jest jedna z najbardziej istotnych zmiennych jeśli chodzi o potencjalny zakres skutków ubocznych;
-> zanieczyszczenie plazmidowym DNA - powstałe w procesie produkcyjnym, mówimy o ilości od milionów do bilionów krótkich fragmentów (100-120 bp) DNA zamkniętych w lipidowych nanocząsteczkach (nośniku transfekcji) zmiksowanym z syntetycznym mRNA, którego zadaniem jest dostać się do komórki, przejąć jej molekularną maszynerię i produkować obce białka wuhan-spike, które w wyniku przesunięcia ramki odczytu będą miały różną konformacje, sfałdowanie przestrzenne i być może różne właściwości (1 dawka Pfizera 30 mcg = ok. 14 x 10^12 cząstek mRNA=białek WIV-S1; 1 dawka Moderny 100 mcg = ok. 40 x 10^12 cząstek mRNA); skład plazmidów DNA w preparatach: wielu naukowców niezależnie w kilku laboratoriach potwierdziło skład tych plazmidów i np. dla Pfizera w skład plazmidu wchodzi . promotor SV40 z sekwencjami NTS/NLS (nuclear targeting signal proteins), czyli sekwencjami peptydów ułatwiających transport ładunku RNA czy protein przez pory jądrowe do jądra komórki przy pomocy szkieletów mikrotubularnych komórki, co składa się na promowanie integracji genomowej jeśli np. te sekwencje będą łączyć się z ładunkiem plDNA; promotor SV40 może też wiązać się z białkami-strażnikami genomu p53 oraz zawierają geny antybiotykooporności LB-Kan;
-> dziurawe systemy zgłaszania i rejestrowania NOP - wiadomo, że większość reakcji niepożądanych i to nawet poważnych nie jest zgłaszana i wychwytywana przez te systemy, a jak już jakaś cząstka została zaraportowana, to nikt nie jest zainteresowany, aby powiązać to ze szczepionką, nawet jeśli zastrzyk miał miejsce dzień, kilka dni, miesiąc wcześniej, nie wspominając już o dłuższym przedziale czasowym; nawet federalne bazy danych jak VAERS, które wypełniają głównie pracownicy systemu ochrony zdrowia i gdzie składanie fałszywych raportów jest surowo karana, mają wykrywalność na poziomie 1-10%, co ustalili swego czasu badacze z Harvardu; Link:
-> covidiańska bańka - myślę, że dlatego gorący zwolennicy preparatów mRNA twierdzą, że nie znają nikogo, kto ma jakiekolwiek problemy po szczepionkach oraz wszyscy czują się świetnie, to wyjątkowa umiejętność tych osób do całkowitego wykasowania w głowie jakiejkolwiek myśli, że przyjęty eksperymentalny preparat mRNA może mieć jakikolwiek związek z czymkolwiek negatywnym; również dlatego pewnie trudno od pewnych osób usłyszeć o NOPie, bo zwyczajnie jak wyzywałeś kogoś na lewo i prawo od foliarzy, antyszczepów, debili, idiotów, denialistów rozumu, morderców itp., to raczej nie będziesz się wtedy chwalił NOPem, zwłaszcza jeszcze wchodząc w interakcje z bańką podobnie myślących ludzi; to szaleństwo widać jak na dłoni: umierają nagle młodo osoby, które chwaliły się certyfikatami szczepień, zdjęciami jak przyjmują któryś z rzędu booster, ale ta nagła śmierć nigdy nie ma związku ze szczepieniem, a jak ktokolwiek choćby tak zasugeruje, to następuje wśród gorących zwolenników zwarcie i ogromne ilości agresji; dochodzi do takiej groteski, że nagły zgon tydzień czy miesiąc po szczepieniu jest "na pewno nie od szczepionki";
A dla tych co twierdzą, że nie widać żadnego pogromu w związku ze szczepieniami, to dlatego, że nie przykładacie uwagi, czerpiecie informacje od ludzi, którzy nigdy nie powiedzą Wam czegoś odmiennego od narracji w jaką wdepnęli. Fanatycy szczepień zrobią absolutnie wszystko, aby trzymać swoje plemię jak najdalej takich informacji i wszystkie je przekręcać na swoją modłę i winić za wszystko "antyszczepionkowców". Dane o szkodliwości szczepień są zakopane w danych o nadmiarowej śmiertelności, kodach takich chorób jak naczyniowo-sercowe, neurodegeneracyjne, zapaleniach płuc itd. Dane te są też obecne w literaturze naukowej/medycznej, wystarczy zwracać uwagę. Zapraszam do moich nitek, gdzie szczegółowo rozpisuje ten temat.
W tej chwili jest już około 3,5 tysiąca publikacji naukowych i medycznych dotyczących poważnych skutków ubocznych po szczepionkach covidowych! Nikt jednak z naganiaczy nie jest zainteresowany, aby te publikacje czytać i zakreślać wspólne mechanizmy i patofizjologie. Tutaj ktoś pokusił się o zrobienie bazy danych tych 3500 publikacji:
To co powinni robić teraz lekarze, to czytać te publikacje i robić notatki, ponieważ powtarza się tak wiele mechanizmów w tych publikacjach, że tylko naprawdę dobrze opłaceni ludzi przez koncerny szczepionkowe, nie odkryją spójnych i powtarzalnych wzroców w mechanizmach patofizjo. Przecież skala tych skutków musi być porażająca, skoro zarówno bazy NOP leżą i kwiczą, a te 3,5 koła publikacji medycznych, to tylko jakaś cząstka, która miała szczęście trafić na łamy publikacji naukowej. Wiadomo, że większość nie miała tego przywileju, a nawet przywileju wykrycia i zaraportowania.
Codziennie czytam o kolejnym młodym człowieku, który kpił z niezaszczepionych lub chciał ich wtrącać do obozów koncentracyjnych lub reedukacyjnych, ale jednak zmarł nagle w ostatnim czasie. To jest obecnie plaga. Codziennie dochodzi ktoś nowy, na dodatek to osoby w jakiś sposób kojarzone lub znane, a co tu mówić o przeciętnych obywatelach.
Z ostatnich kilku dni zaledwie:
Znany singapurski influencer, który lubił na social mediach agresywnie naganiać na szczepionki, zmarł nagle w wieku 45 lat dwa dni temu; Link:
23-letni amerykański YouTuber z 2 mln subskrypcji (czyli nawet ludzie lubili go oglądać), wrzucał filmiki promujące szczepienia, również kpił z NOPów, bo nagrał filmik jak po szczepieniu pada na ziemię i trzęsie się udając reakcje anafilaktyczną; zmarł trzy dni temu, media od razu zaczęły rozpowszechniać info o możliwych "przedawkowaniu narkotyków" (trochę dziwne, że ten cały "alkohol, narkotyki, tryb życia, ukryte choroby itd." przez wszystkie lata jednak były lub nie w tle i osoba żyła, ale dopiero tragicznym zbiegiem okoliczności, po iniekcji eksperymentalnym preparatem LNP-mRNA, okazały się dla tych osób zabójcze; Link:
33-latek, który walczył z "dezinformacją antyszczepionkowców" i chwalił certyfikatami szczepień, zmarł w ostatnim czasie na zatorowość płucną; Link:
Żeby nie wywoływać gównoburzy dodatkowej, nie będę przytaczał już przypadków z Polski, gdzie gorący zwolennicy chwalili się ile to przyjęli dawek i śmieszkowali z "czipów od Gatesa" albo kazali odliczać dni do swojego zgonu i umierali nagle. Ludzie pozapisywali te wszystkie historie. Te historie zwolenników i naganiaczy z całego świata, którzy naprawdę wierzyli i przyjęli preparaty, a których już z nami nie ma, jest tak dużo, że codziennie dochodzą nowi, zdrowi i młodzi ludzie. Wielu naukowców też już z nami nie ma, którzy chwalili i naganiali, niektórzy siedzieli w komisjach zatwierdzających szczepienia np. FDA czy CDC. Drodzy ludzie czy Wy nie widzicie jakie to jest szaleństwo, że się zaprzecza i bagatelizuje rzeczywistość, która wali nam non-stop w głowę cegłami z napisem "Obudź się", a fanatycy i naganiacze udają, że żadnej cegły nie ma. To świadczy, że cały system jest chory, ludzie poddawani są nieustannej inżynierii społecznej i dają się pochłaniać zbiorowemu szaleństwu i to indukowanemu tak naprawdę przez niewielką grupę, która ma wpływy, nieograniczone fundusze, znajomości i cholera wie co jeszcze.m.in openvaers.com/images/r18hs01… react19.org/science
1. VAERS i 1366 recenzowanych medycznych publikacji naukowych dokumentujących przypadki i opisujących mechanizmy poważnych działań niepożądanych oraz zgonów; Link:
2. Z 1000 publikacji szybko zrobiło się 3000!; Link:
3. Uszkodzenia serca i markery stanów zapalnych ujawnione w skanach PET/CT po preparatach; Link:
4. Dowody na kardiotoksyczność treści szczepionek mRNA; Link:
5. Problemy z AstraZeneca, covidiańską cenzurą i korupcji, czyli jak to pracownicy FDA czy CDC, którzy brali udział w regulowaniu szczepionek i konkretnych leków, zaraz po ich przyklepaniu dostawali wysokie stanowiska w Pfizerze czy Modernie; Link:
6. Wykrywanie treści lub produktów szczepionki w organizmach zaszczepionych nawet 6-12 miesięcy od ostatniego zastrzyku; Link:
7. Przy badaniach przesiewowych osób starszych w kierunku reakcji z beta-amyloidami (jeden z markerów choroby Alzheimera i wielu innych chorób neurodegeneracyjnych, odkryto że treść preparatów LNP-mRNA może być potencjalnie amyloidogenna; Link:
8. Dwóch chłopców 4 i 8 lat, którzy byli twarzami kampanii szczepień w swoich krajach, już nie żyje; Link:
9. Zanieczyszczenia plazmidowym DNA; Link:
10. Kiedy ludzie po szczepieniach zaczęli masowo łapać różne infekcje układu oddechowego i wychodziły im pozytywne testy na "COVID-19", CDC przestało publikować dane o tzw. infekcjach przełomowych; Link:
Omówienie słabości badań szczepionek na "COVID":
1.
2.
3.
Dane z Anglii i Izraela pokazujące kompletną porażkę masowych kampanii szczepień:
Jeśli chcesz bym więcej wolnego czasu poświęcał analizom, kopał głębiej i publikował oraz utrzymywał to konto (X Pro), to możesz mnie wesprzeć tutaj (dzięki!). Czuję się lepiej wiedząc, że wspierają mnie zwykli ludzie, a nie Big Pharma czy inne Gatesy: buycoffee.to/evolutionarybi…
Prawie 1000 stron dokumentacji dotyczącej Epsteina jest dostępna pod tym linkiem:
Życzę udanych łowów :)
Warto pamiętać, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Sprawy się mają znacznie gorzej i mroczniej.
Tutaj z kolei zeznania jednej z pierwszych ofiar Marii Farmer, która tak opisała Maxwell i Epsteina:
"This is how these people think: They honest to God think their DNA is better than anybody else's"; Link:
Jedno z ciekawszych kont tutaj do śledzenia w sprawie Epsteina oraz bieżących wydarzeń geopolitycznych. Jest to konto, które do tej pory rzadko lub wcale nie myliło się w swoich analizach i przewidywaniach:
Oraz jeszcze jedno gdzie prawdopodobnie pojawi się więcej szczegółów w sprawie:
Ta królicza nora sięga bardzo, ale to bardzo głęboko. Żyjemy w czasach odwróconej rzeczywistości, gdzie wszystko co przekazywane jest nam w mainstreamie należy odwrócić do góry nogami by z automatu, już na starcie, być bliżej prawdy. Włożono wiele trudu i pieniędzy, aby przekonać ludzi, że teorie spiskowe są tylko teoriami, skłócano ludzi, wtłaczano ludzi do obozów ideologicznych i uwięziono w różnych schematach myślenia, a najlepiej udokumentowane teorie spiskowe mieszano z tymi najbardziej absurdalnymi, aby je ośmieszyć oraz wszystkich ludzi, którzy je zgłębiali i badali. Jednak ostatnie lata pokazały, że to właśnie ludzie zaprawieni w bojach na teoriach spiskowych byli bliżsi prawdy niż tzw. covidianie oraz nie dali sobie wstrzyknąć eksperymentalnych szczepionek.
To konto nadal będzie się głównie zajmować tematami biologicznymi i naukowymi, ale czasem wpadnie też coś i z pogranicza nauk oraz teorii spiskowych, przynajmniej tych najlepiej udokumentowanych, ponieważ lubię badać z naukową ciekawością spiski, gdyż niemal cała historia świata opierała się na spiskach i knuciu. To się nie zmieniło. Jedynie naiwni ludzie uwierzyli, że świat wygląda jak z okładki Nature, bo tak było łatwiej.documentcloud.org/documents/2425…
Drodzy ludzie, panuje duże poruszenie listą Epsteina, nie tylko w USA, ale i u nas. Pisałem, że 2024 rok będzie ostrą jazdą bez trzymanki i że wiele "teorii spiskowych" okaże się prawdą. Ta lista Epsteina to dopiero początek, większość ludzi nie zdaje sobie sprawy jak bardzo źle się mają sprawy, co działo się w podziemiach na tej i innych wyspach czy w podziemiach pizzerii Comet Ping Pong czy różnych posiadłościach bogaczy w odosobnionych lokacjach otoczonych wieloma kilometrami lasów.
To co powinno Was bardziej niepokoić, to powody dla których służby wymiaru sprawiedliwości i FBI chroniły tych ludzi, konfiskowały i ukrywały masę zebranych dowodów, sabotowały śledztwa przez dziesiątki lat. Powinno Was niepokoić, że te same gęby, które chciały wyszczepić pod przymusem całą planetę eksperymentalnymi preparatami mRNA i promowały covidianizm utrzymywały bliskie kontakty z tymi ludźmi oraz sami latali na tę i inne wyspy (np. Gates, Schiff, Dershowitz, Obama i wielu innych).
Powinien Was niepokoić fakt, że elity lubują się w handlu ludźmi, a szczególnie dziećmi i wykorzystywaniu ich do rytuałów okultystycznych, ponieważ mają fioła na punkcie tajnych stowarzyszeń, kabały, symboliki i okultyzmu i nie jest to teoria spiskowa, tylko fakty widoczne dla każdego, kto miał chęci wysilić mózg. Wydali oni olbrzymie pieniądze abyście myśleli, że to są tylko teorie spiskowe, masa leniwych intelektualnie ludzi to łyknęła, bo to takie "nienaukowe" i takie "szalone". Polowania na ludzi to też nie jest teoria spiskowa.
Powinien Was niepokoić fakt, że światem rządzą tacy właśnie ludzie, a może to nie są do końca ludzie? Mają oni wpływ poprzez swoje macki i kasę na każdy aspekt naszego życia, tego jak ludzie myślą, na ideologie wtłaczane do głów naszych dzieci, system edukacji, granty i instytucje naukowe, prawa, przepisy, nakazy itd. To są ludzie, dla których Wy jesteście śladem węglowym, który trzeba zredukować i mówią Wam jak macie żyć. Najprawdopodobniej pionki w garniturach, które oglądacie w TV są szantażowani nagraniami, aby wykonywać wszelkie rozkazy kliki, której nie widzicie w TV, a która ma potężną władzę nad politykami.
No dobra do brzegu. Otóż skoro już niebawem znacznie więcej tzw. teorii spiskowych okaże się prawdziwych i będzie tylko robić się dziwniej i dziwniej, to warto zawczasu się na to przygotować, aby potem nie być zaskoczonym. Tak, Pizzagate jest prawdziwa, a to też tylko przedsionek tego piekła. Jednak polecam bardzo dobrze udokumentowaną stronę po polsku, gdzie bardzo zgrabnie w skrócie jest ta szokująca i przerażająca afera przedstawiona:
Pamiętajcie, że gdyby Musk nie przejął Twittera, to takie informacje nie mogłyby dotrzeć do szerszej grupy odbiorców na żadnej popularnej platformie, gdyż niemal wszystkie one są w rękach tych właśnie ludzi, którzy nie tylko uważają nas za karaluchy i obniżają od lat ludzką inteligencję, ale również uzurpują sobie prawo do cenzury swobodnego przepływu myśli, idei i nauki pomiędzy ludźmi oraz myślą, że mają prawo do posiadania naszych ciał, umysłów i życia.
Myślę, że pora porzucić wszelkie dzielące nas ideologie i poglądy. Pora zjednoczyć się, aby te potwory już nigdy nie zbliżyły się do jakichkolwiek stanowisk, które mają najmniejszy nawet wpływ na nasze życia. Pora aby wszyscy mądrzy ludzie, którzy do tej pory byli zniechęcani do tzw. teorii spiskowych na poważnie zaczęli je analizować, zgłębiać i badać. Nie dość, że jest to o wiele ciekawsze niż płytkie rozrywki lub płytka nauka/scjentyzm, to dodatkowo bardzo rozwija i pozwala zrozumieć masę mechanizmów funkcjonowania tego świata/matrixu i systemu. To jest ostatni dzwonek do przebudzenia ludzkości i uniknięcia dystopii, którą nam ci degeneraci szykują. Siła zjednoczonych ludzi, niezależnie od poglądów i polaryzacji będzie absolutnie nie do powstrzymania.przeczywistosc.pl/pizzagate/