1/ Dziwi mnie nadal, że ludzie zdają się nie doceniać roli wychowania religijnego w kształtowaniu się samooceny człowieka. Kiedy krytykuję polski Kościół - a robię to często, bo jest co krytykować - regularnie słyszę, że przecież mnie to nie dotyczy, dlaczego się przejmuję?
2/ Nie wiem, ile z tego to obrona autonomii Kościoła ze strony jego wiernych, a ile to nieprzemyślana porada, ale ani jedno, ani drugie mnie nie przekonuje. Czy doświadczenia z dzieciństwa powinny być obojętne dorosłym? Czy ucięcie kontaktu z patologiczną rodziną leczy traumę?
3/ Wiecie, dlaczego w Polsce jest tyle dzieci w kościołach? Nie, nie dlatego, że to niespotykanie religijne aniołki. Dlatego, że są tam posyłane i tego nie kwestionują. Sześcio czy dwunastoletnie dziecko nie potrafi wątpić tak jak osoba dorosła, wiele za to może przyjąć na słowo.
4/ Czy to naprawdę jest nieprawdopodobny scenariusz, że tak jak dziecko krytykowane czy uderzone przez rodzica odczuje tego skutki, tak dziecko słuchające o szkodliwej ideologii LGBT zachowa tę wiedzę w swoim emocjonalnym rdzeniu? Zwłaszcza jeśli zacznie odkrywać własną inność?
5/ Czy protestowalibyście przeciwko Kościołowi, który głosi, że dzieci o ciemnym kolorze skóry są grzeszne? Że rude dzieci nie idą do nieba? Czy też mówilibyście, że to są sprawy religijne, więc jak ktoś nie jest religijny, to niech się nie wtrąca? Że wystarczy nie słuchać?
6/ Nie wiem, czy są systemy wierzeń czy instytucje, które zrobiły osobom LGBT więcej złego niż wielkie religie. To od zarania dziejów nasi najwięksi wrogowie, propagatorzy nienawiści i uprzedzeń, przyczyna dla której dzieci są odtrącane przez rodziców. Kościół rozbija rodziny.
7/ Dzisiaj słyszymy, że w kościołach w Polsce zbierane są podpisy pod projektem ustawy zakazującym marszy równości - "Stop LGBT". Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie, co czuje młoda osoba LGBT, widząc w swoim kościele taką zbiórkę? Myślę, że nie macie pojęcia.
8/ Ile młodych osób LGBT zostało wysłanych przez religijnych rodziców na tortury konwersyjne? Ile uciekło przed swoją innością w celibat, modlitwę, białe małżeństwa? W imię czego mam milczeć, pozwalając na to, by duchowni ranili w oparciu o uprzedzenia bez pokrycia w faktach?
9/ Wolność wyznania, jak wolność słowa, rządzi się regułami. Nie może być tak, że w imię religii można niszczyć życie tysiącom niewinnych ludzi w imię norm społecznych sprzed stuleci. Dopóki Kościół będzie szczuł na mniejszości i kłamał, będzie dla mnie symbolem opresji.
Share this Scrolly Tale with your friends.
A Scrolly Tale is a new way to read Twitter threads with a more visually immersive experience.
Discover more beautiful Scrolly Tales like this.
