#Ukraina#wojna. Dezercje. Mówi się o tym niewiele, Rosja i Ukraina są powściągliwe. Wiadomo-zbyt wiele informacji o dezercjach podrywa morale równie silnie co porażka. Ale ze wszystkich informacji wynika, ze Rosja ma z tym wielki problem, Ukraina-nie 1/11
Ukraina: dezercje są jednostkowe. Nie ma dokładnych danych ale dezercje z oddziałów liniowych są jednostkowe. Przechodzenie na stronę wroga dotyczy prawdopodobnie dwóch kategorii: 1. pracujących od dawna dla RUS, którzy boją się demaskacji 2/11
2.Ludzi z pochodzeniem czysto rosyjskim, dla których Rosja jednak została uznana za ojczyznę. Osoby o pochodzeniu mieszanym, w ogromnej większości uznały się za Ukraińców, do czego przyczyniło się postępowanie Rosjan po inwazji 3/11
Bucza, Irpień i kilka innych miejsc zbrodni wojennych wywołało ogromny szok i efekt mrożący nawet w regionach tradycyjnie prorosyjskich. Opinie "oni mogliby coś takiego zrobić nawet u nas" zaczęły być częste na forach rosyjskojęzycznych na Ukrainie 4/11
Prorosyjscy przestraszyli się także odpowiedzialności zbiorowej za rosyjskie zbrodnie. Dodatkowo przyczyniły się do tego widoczne braki żywnościowe i logistyczne w SZ FR. "Wyzwoliciele" PRZESTALI BYĆ ATRAKCYJNI, a Rosja przestała przyciągać 5/11
Rosja: problem z dezercjami jest cichy, ale widoczny. Według danych ukraińskich na stronę Ukrainy przechodzi według Ukraińców od 5 do 10 żołnierzy rosyjskich dziennie, Rosjanie twierdzą, że dezercje są "pojedynczymi wypadkami" 6/11
Jeśli nawet Ukraińcy przesadzają, to dla Rosjan problem istnieje, skoro oskarżają Ukraińców o "grożenie żołnierzom pochodzenia miejscowego" czy "używanie danych CIA do szantażu". Takie opinie na Telegramie pokazują bezradność Rosjan 7/11
Profil przeciętnego dezertera jest jasny: zwykle to "przymusowy" z DNR/LNR, mówi o sobie, że "zgarnęli go z ulicy i szantażowali", nie sposób tego sprawdzić bo takie wypadki bywały. Zwykle "chce żyć spokojnie" i rzeczywiście nigdy nie odznaczał się niczym szczególnym 8/11
Inni to niegdysiejsi prorosyjscy którzy zorientowali się, ze przeciętny Iwan czy Sasza z Rosji Środkowej jest wart 100x tyle co on. "Oni nas traktują jak czarnych!"- oburzają się zwykle dodając, że "naszych pchają na pierwszą linię gdzie giną, a oni sami się dekują" 9/11
Obie te kategorie dostarczają Ukraińcom użytecznych informacji ale raczej o nastrojach w jednostkach, dowództwie i działaniach, ale stanowią też problem: ufać im za bardzo nie można 10/11
Pewien przymusowy z DNR, przeszedł na stronę ukraińską miesiąc temu. Niegdyś prorosyjski, ale z poboru przymusowego. Zniknął, bano się, że pracował dla rosyjskiego wywiadu. Odnalazł się w Polsce jako "prawdziwy Ukrainiec, uchodźca przed rosyjskim barbarzyństwem" 11/11
• • •
Missing some Tweet in this thread? You can try to
force a refresh
Rosjanom odbiło kompletnie. Na Telegramie całe tabuny twierdzą ze „Rosja wygrała bitwę z całym NATO” a ta wygrana bitwa to przejęcie opuszczonego Lisiczanska. Dalej już idą żądania które wyglądają jak efekty straszliwego pijaństwa z racji „Wielikoj Pobiedy”
Niestety nie mogę przedstawić screenów ale rosyjskie "skromne żądania" po przejęciu Lisiczańska są ciekawe: 1. w państwach bałtyckich "mają rządzić nasi" 2. Polska ma oddać "biełastockij rajon" Białorusi i "Zachodnią Ukrainę po rzekę San ukraińskoj obłasti" 1/3
W Polsce też "mają rządzić nasi, z miejscowych". Finlandia ma oddać "Porrkalskij rajon" na bazę rosyjską "która była tam kiedyś", Gotlandia ma być "zdemilitaryzowana i pod nadzorem Rosji" 2/3
#Ukraina#wojna. Ważne informacje z Rosji. Wiadomo już w jaki sposób udało się Rosjanom dokonać taktycznego przełamania pozycji ukraińskich. Nie bardzo wierzyłem, kiedy z południowo-wschodniej Ukrainy napłynęły informacje, że walczą tam "muzułmanie" 1/10
Tymczasem okazało się, że to prawda. Rosja rekrutuje na ogromną skalę w Dagestanie, Osetii Północnej, Kabardyno-Bałkarii, Karaczajo-Czerkiesji, Adygei, Czeczenii, Inguszetii, czyli całym Kaukazie. Biorą wszystkich, którzy mieli jakikolwiek kontakt z bronią 2/10
Dają im oficerów i podoficerów muzułmanów, niezależnie skąd by byli oraz ludzi, którzy "narozrabiali" na kontraktach i trzeba było się ich pozbyć z jednostek. Biorą wszystkich ludzi, nawet tych co do których mają podejrzenia, że "lubili się" z islamistami 3/10
#Ukraina#wojna#dostawy "Co im mamy dać jak sami nic nie mamy?" - ten okrzyk zastępcy szefa sztabu generalnego Francji, powtórzony w Niemczech, jest doskonała odpowiedzią na pytanie "dlaczego nie ma większych dostaw broni i wyposażenia na Ukrainę"? 1/49
Wojna ukraińska stała się lustrem w którym mogła przejrzeć się cała europejska polityka obronna od 1991 poczynając. I okazało się, że nie było żadnej wspólnej polityki obronnej, za to państwa Europy dogadywały się tylko w sprawach bieżących. Zacznijmy od Niemiec 2/49
Niemcy, najważniejsze państwo europejskiej części NATO. Aby powiedzieć o Bundeswehrze trzeba cofnąć się do 1946 roku, bo jej historia zaczęła się od powołanych wtedy Oddziałów Wartowniczych, sformowanych przez Amerykanów by G.I mogli wrócić do domu 3/49
#Ukraina#wojna. Siła rosyjskiej artylerii, według analiz zachodnich. NYT pisze o 60 tys. pocisków dziennie wystrzeliwanych przez Rosjan. Podst. kalibrami są w rosyjskich WL: 122 mm i 152 mm. Ten ostatni w trzech standardach, artylerii 122 mm jest na froncie mało 1/10
Przy jednostce ognia 100 na lufę to jest 600 luf. 152 mm holowanej i samobieżnej mogą tyle uzbierać. Jeśli dziennie wystrzeliwana byłaby cała jednostka (no bo 60 tys.) to jest 3000 odpaleń miesięcznie. Po 2000 nawet nowa lufa pójdzie do wymiany. 2/10
W magazynach głębokiego składowania są problemy z lufami na wymianę, już w 2018 roku były, wątpliwe by coś się zmieniło. Skąd w takim razie lufy na wymianę, w dodatku by to zrobić potrzebny jest polowy warsztat remontowy 3/10
#Rosja#wojnaukrainska. Tym razem o Rosji: coś bardzo niedobrego dzieje się z rosyjskimi czołgami i to od dawna. I Rosjanie o tym wiedzą. Aby uzyskać dowód trzeba się cofnąć o 8 lat 1/17
Reforma z 2008 roku zmieniła struktury dywizyjne na brygadowe. Kiedy Szojgu zastąpił Sierdiukowa jako MON FR wprowadzono kilka zmian. Po tych zmianach były 2 typy brygad strzelców zmotoryzowanych i jeden-pancernych 2/17
I tak były brygady strzelców zmotoryzowanych stanu A: 1 bat. czołgów i 3 bat. strzelców zmot. na BMP/MTLB/BTR zależnie od organizacji w OW oraz stanu B: 2 bat.czołgów i 2 bat.strzelców zmot. Brygada zależnie od stanu A czy B to 4000-4500 żołnierzy i służb 3/17
#Ukraina#wojna. Na wojnie prócz rzeczy strasznych bywają i śmieszne. I tak dziennikarz, korespondent wojenny , Juri Butusow, przyłączył się do oddziału rozpoznania. Szybki wypad na stronę rosyjską zakończył się powrotem w rosyjskim BMP-1. 1/6
Kapitan Dimitrij Furdui z 35.Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych będzie miał problem jak wykazać przełożonym, że jeden BMP-1 z 1. kompanii tajemniczo mu zaginął. Ale takie historie zdarzają się o wiele częściej. 2/6
Więcej - jest to swoisty sport zwłaszcza w ukraińskim rozpoznaniu i SOF. W tym pierwszym przypadku do zakończonej powodzenie zmiany właściciela sprzętu, potrzeba by na danym odcinku frontu, 1-2 panował spokój 3/6