26.02.1939 r. - zostaje rozstrzelany Stanisław Kosior (Станісла́в Віке́нтійович Косіо́р).
Był Polakiem, ale co do jego "polskości" to ja bym się zbytnio nie przyznawał.
Był raczej "człowiekiem sowieckim" - początkowo na polskich papierach.
Nie słyszeliście o nim?
Nie dziwię się.
Ale o Hołodomorze zapewne słyszeliście.
To właśnie Kosior będzie odpowiedzialny za "rozkułaczanie".
To właśnie on będzie kradł zboże.
To właśnie on zabierze chłopom paszporty, nie dając w zamian tzw. paszportów wewnętrznych.
To właśnie on łamał chłopów opornych wobec kolektywizacji poprzez terror, masowe deportacje do łagrów lub zesłanie.
To właśnie on rozkaże otaczać kordonem NKWD zbuntowane wsie, zakazując wejścia i wyjścia komukolwiek, skazując jednocześnie tych ludzi na śmierć głodową.
To właśnie on jest odpowiedzialny za śmierć około 3 500 000 ludzi.
To właśnie on będzie wręcz z pedanterią realizował stalinowski "Dekret o pięciu kłosach", skazujący ludzi na śmierć za przywłaszczenie choćby źdźbła z kołchozowego mienia.
Na Ukrainie rządził jak król.
Wszystko się skończyło 03.05.1938 r.
Przyszło NKWD, aresztowało i odstawiło na Łubiankę.
A na Łubiance przesłuchiwał go "gwiazdor" - major Uszakow.
Nikt (ponoć!) nie umiał tak torturować, jak właśnie on.
Osobą preparującą zarzuty był Boris Rodos.
Początkowo Kosior nie przyznawał się do niczego.
Lecz gdy funkcjonariusze NKWD na jego oczach zbiorowo zgwałcili jego córkę Tamarę - przyznał się do wszystkiego.
Tamara, po wyjściu z Łubianki, rzuciła się pod pociąg...
Kosior przyznał się do współpracy z polskim i niemieckim wywiadem, wywołania „sztucznego głodu na Ukrainie” w 1933 r. na polecenie polskich władz (!), spiskowania z trockistami, syjonistami, eserami, mieńszewikami.
Przyznałby się nawet do tego, że jest kosmitą...
Kluczową rolę w formułowaniu oskarżeń pod adresem Kosiora odegrało jego polskie pochodzenie.
Wcześniej rozstrzelano jego żonę, Jelizawietę, i trzech braci – wszyscy byli działaczami partyjnymi. Czwarty, Józef, zmarł na krótko przed rozpoczęciem czystek.
Stalin nakazał zlikwidować grób Kosiora, a szczątki spalić.
Rok 1938 r. przeżył jedynie syn Władimir.
W 1942 r. jako żołnierz Armii Czerwonej zginął pod Leningradem.
I myślicie, że to już koniec?
O nie!
Po śmierci Stalina do władzy doszedł Chruszczow.
Mały, rubaszny i na tyle sprytny Ukrainiec, by przetrwać kolejne czystki stalinowskie.
I to właśnie on - na tajnym spotkaniu, w słynnym referacie wygłoszonym na XX zjeździe KPZR w 1956 r. powiedział coś, co znających dzieje Hołodomoru przyprawi w osłupienie...
"Waszą wielką zasługą jest zdemaskowanie bandyty Kosiora. Ten piłsudczyk zajmował kluczowe miejsce na Ukrainie i wykonywał od początku do końca wszystkie rozkazy Piłsudskiego i jego polskiej bandy."
Tak - dokładnie tak Chruszczow powiedział!
Jakby nie pamiętał, że to właśnie on kończył "dzieło" Kosiora na Ukrainie i ciążą na nim również miliony ludzkich istnień!
Lecz tenże Chruszczow, w tymże samym roku 1956, przychyli się do decyzji Kolegium Wojskowego SN ZSRR i Stanisława Kosiora zrehabilituje.
Na Ukrainie Stanisław Kosior - podobnie jak Stalina, Mołotowa, Kaganowicza, Postyszewa, Czubara i Chatajewicza uważa się za winnych zbrodni ludobójstwa.
Co zresztą - jest prawdą.
Byli ludobójcami.
• • •
Missing some Tweet in this thread? You can try to
force a refresh
1012 rok - cesarz Niemiecki Henryk II wypędza Żydów z Moguncji;
1288 rok - regent Królestwa Neapolu Robert d'Artois nakazuje wypędzenie Żydów z całych południowych Włoch;
1290 rok - król Anglii Edward I wydaje edykt o wygnaniu Żydów (wszystkich Żydów, w liczbie ok. 16 000, załadowano na statki i odesłano na kontynent, dotarli tylko nieliczni, bo większość Anglicy najpierw obrabowali, a potem potopili);
04.12.2014 r. - w Katowicach zmarł Kazimierz Świtoń - działacz opozycyjny, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Górnego Śląska, członek NSZZ "Solidarność".
To on podczas tzw. "nocy teczek" powiedział z mównicy sejmowej: "Prezydent Lech Wałęsa jest na liście jako agent SB."
To On niestrudzenie walczył i powrót nielegalnie usuniętych krzyży z terenu otoczenia obozu KL Auschwitz, tzw. żwirowiska.
To On opublikował listę „znanych Żydów doprowadzających Polskę do ruiny”.
To On w 2008 r. założył Stowarzyszenie Pamięci Polaków Zamordowanych przez Niemców w KL Auschwitz im. św. Maksymiliana Marii Kolbego i stanął na jego czele.
08.09.1939 r. - niemiecki Wehrmacht dokonał jednej z największych udokumentowanych egzekucji podczas agresji Niemiec na Polskę.
Tej zbrodni na 300 polskich jeńcach dokonał niemiecki 15 Pułk Piechoty (zmotoryzowany) pod dowództwem pułkownika Waltera Wessela z 29 Dywizji Piechoty.
Zbrodnia została odkryta i udowodniona na podstawie anonimowego maszynopisu niemieckiego (bez daty i podpisu) przekazanego Polskiej Misji Wojskowej w Berlinie Zachodnim w 1950 r., za pośrednictwem polskiego konsulatu w Monachium.
Przekazane dokumenty zawierały 5 zdjęć przedstawiających egzekucję polskich żołnierzy pod Ciepielowem we wrześniu 1939 roku.
"Każdego dnia muszę prowadzić przesłuchania. Dziś znów miałem powstańca i 16-letnią dziewczynkę. Z żadnego z nich nie udało się nic wydobyć. Być może uda mi się wyratować dziewczynę. (...)
Ci ludzie kierują się patriotyzmem w najczystszej postaci, ale my nie możemy ich oszczędzać. Staram się ratować każdego, kto jest do uratowania. (...)
Nie jestem właściwym człowiekiem do prowadzenia takich przesłuchań, a przynajmniej do prowadzenia
ich w tak bezwzględny sposób...
jaki byłby tu na miejscu i jaki się najczęściej stosuje. A jednak wdzięczny jestem, że muszę to robić, bo przecież mogę niejedno naprawić.” - z listu Wilma Hosenfelda do rodziny, z dn. 23.08.1944 r.
13.08.1952 r. - w łagrze pod Stalingradem zmarł Wilhelm Hosenfeld, oficer Wehrmachtu.
Nie popierał nazizmu.
Nie popierał Hitlera.
Wyszedł z naturalnego punktu widzenia, że więcej pomoże ludziom będąc żywym, niż martwym.
I pomagał - Polakom, Rosjanom, Żydom...
Pomagał, jak tylko się dało i jak umiał.
Jesienią 1944 r. - po upadku Powstania - w kryjówce przy al. Niepodległości 223, natrafi na Władysława Szpilmana.