1/22 RU kontrola eskalacji w praktyce. Pokusa w NATO/USA, żeby nie odpowiadać symetrycznie (przy użyciu broni nuklearnej o analogicznej mocy) będzie tym większa, że w praktyce jedynym adekwatnym środkiem odpowiedzi są zasoby NATO Nuclear Sharing, czyli bomba B61.
2/22 Problem jest taki, że potencjalne użycie jej wiąże się z istotnym ryzykiem niepowodzenia misji, i utraty samolotów ją przenoszących (czyli utratę broni nuklearnej). Tu wychodzi brak adekwatnych środków przenoszenia niestrategicznej broni jądrowej USA vis a vis Rosji.
3/22 Po drugie, RU doktryna deklaratywna celowo manipuluje ryzykiem niekontrolowanej eskalacji do „pełnej” wojny jądrowej.🇷🇺celowo sygnalizują, że hipotetycznej wymiany może nie dać się utrzymać w paradygmacie wojny ograniczonej – czy jak to się mówi w boksie „sztuka za sztukę”
4/22 Manipulując ryzykiem niekontrolowanej eskalacji Rosjanie dają USA do zrozumienia, że po pierwszej salwie (tj. Rosjanie używają niestrategicznego ładunku, USA odpowiada symetrycznie) może nie dojść do dżentelmeńskiej umowy...
5/22 ...w myśl której eskalacja utrzymywana jest na pewnym poziomie, albo postępuje stopniowo, ale rezultatem może być nagła eskalacja do poziomu użycia strategicznej broni nuklearnej wobec CONUS. No i tu pojawi się kalkulacja w Waszyngtonie, czy warto oddać Nowy Jork za Kijów.
6/22 Zauważmy też, że faktycznym adresatem rosyjskich gróźb użycia broni nuklearnej w celu de-eskalacji konfliktu nie jest Kijów, ale (de facto, lub de iure) gwarant bezpieczeństwa - USA.
7/22 Dlatego liczy się efekt psych-polit. użycia broni nuklearnej, a nie jej destrukcyjny potencjał. Nie chodzi o samo użycie broni nuklearnej o niewielkiej (relatywnie) siły eksplozji wobec🇺🇦, ale o to co stanie się potem jeżeli🇺🇸próbowałyby utrzymać się na drabinie eskalacyjnej
8/22 Po wtóre, problem z argumentacją z tego slajdu (optowanie za konwencjonalną odpowiedzią) polega na tym, że według RU doktryny deklaratywnej z VI.2020 nawet użycie konwencjonalnego uzbrojenia może skutkować odpowiedzią nuklearną🇷🇺– tym razem wobec tego państwa które jej użyło
9/22 Jest tak z dwóch powodów.
1.Pkt. 17 doktryny deklaratywnej z czerwca 2020 wspomniana, że Rosja może odpowiedzieć na użycie przez przeciwnika broni konwencjonalnej przy użyciu broni nuklearnej.
10/22 Rosjanie zabezpieczają się przed „conventional disarming first strike”, czego boją się już od dekad. Albo wykorzystują ów strach jako pretekst – ale mniejsza o to.
11/22
2. Po wtóre, rosyjska doktryna deklaratywna stwierdza, że każdy (konwencjonalny/niekonwencjonalny) atak na systemy (C2 i pewnie efektory też) nuklearne wyczerpuje warunki do udzielenia przez RU odpowiedzi przy pomocy broni nuklearnej.
12/22 Warto zwrócić uwagę, że podpunkcie c) mowa jest o „siłach nuklearnych” – katalog nie jest więc zawężony do wyłącznie strategicznej broni nuklearnej. Tym samym Iskandery, Kalibry, artyleria, nawet systemy S300 etc., i ich C2 teoretycznie również znajdują się w tej kategorii.
13/22 Problem polega na tym, że przy mnogości posiadanych przez Rosję systemów dual-use (tj. zdolnych do przenoszenia ładunków konwencjonalnych lub nuklearnych) trudno będzie wytypować cele, które będą na 100% pewne, tj. na pewno nie są na nich osadzone ładunki nuklearne.
14/22 To z kolei każe się zastanowić NATO/USA, czy na pewno chcą podejmować ryzyko, udzielając jakiejkolwiek odpowiedzi.
Jednocześnie cały czas uważam, że szanse użycia przez Rosję broni nuklearnej wobec czy to Kijowa, czy Warszawy są niewielkie. Dlaczego?
15/22 Wbrew pozorom to głównie Zachód (rozumiany nie geograficznie, a ideowo) zareagował na razie prawdziwym oburzeniem na rosyjską agresję konwencjonalną. Dla przykładu: zarówno Indie jak i Chiny starannie unikają krytyki Moskwy.
16/22 Moim zdaniem złamanie przez RU „nuklearnego tabu” mogłoby zmienić ten obraz sytuacji, i doprowadzić do prawdziwej, pełnej i globalnej izolacji🇷🇺.
17/22 Nie wiem, jaką tolerancję ryzyka doprowadzenia przez Rosję do pełnej wojny jądrowej z USA mają w Pekinie czy Delhi – ale raczej nie za dużą. Samo to powinno być czynnikiem mitygującym RU przed użyciem broni jądrowej.
18/22 Po drugie, nawet jeżeli wszystko wskazuje na to, że RU byłaby w stanie skutecznie odstraszyć NATO/USA przed udzieleniem nie tylko proporcjonalnej (a więc przy wykorzystaniu broni nuklearnej) odpowiedzi, ale nawet słabszej odpowiedzi w postaci użycia broni konwencjonalnej...
19/22...to na koniec dnia RU nie może być tego na 100% pewna. Gdzieś tam istnieje pewne ryzyko, że sytuacja faktycznie wymknie się spod kontroli. Rosji opłaca się grozić użyciem broni nuklearnej – i, jeżeli groźby te są wiarygodne – osiągać dzięki temu cele polityczne.
20/22 Natomiast faktyczna realizacja owych gróźb mogłaby skutkować – z dużym moim zdaniem prawdopodobieństwem – całkowitą izolacją RU. Oraz ze znacznie mniejszym – moim zdaniem – prawdopodobieństwem dojścia do niekontrolowanej eskalacji nuklearnej vis a vis USA/UK...
21/22 ...czyli z końcem🇷🇺jako organizmu państwowego. Rosjanie nie chcą do tego doprowadzić – ale są gotowi blefować dłużej w grze z Zachodem, i osiągać dzięki temu swoje cele. Ich blef jest wzmocniony realnymi zdolnościami, asymetrią stawki i odpowiednią doktryną deklaratywną.
22/22 Niestety Zachodowi brakuje każdego z tych czynników – co zachęca🇺🇸do grania kartą nuklearną.🇺🇸obecnie brakuje wiarygodności. Na co powinniśmy zwracać stale uwagę, i domagać się uwiarygodnienia gwarancji. A nie przekonywać samych siebie, że "jest super, więc o co ci chodzi"
• • •
Missing some Tweet in this thread? You can try to
force a refresh
1/22 No to czas na wątek #4, czyli Sygnalizacja Zachodu „od wiosny 2021” o jednoznacznych sygnałach Zachodu kierowanych do Rosji na temat gotowości do natychmiastowej eskalacji konfliktu na poziom nuklearny.
2/22 P. Wolski mija się z prawdą w swoim opisie sygnalizacji Zachodu w kontekście odstraszania jądrowego. W żadnym momencie nie było – bo być nie mogło być – sygnalizacji w rodzaju tej, o której mówił. W rzeczywistości komunikacja NATO/🇺🇸była… bardzo ostrożna, tak to ujmijmy.
3/22 W żadnym momencie ani Francja, ani Wielka Brytania, ani USA, ani NATO nie opublikowały komunikatów mogących świadczyć o istnieniu jakiegokolwiek automatyzmu w reagowaniu na asymetryczną eskalację Rosji z wykorzystaniem broni nuklearnej.
2/45 Wymienione przez Wolskiego Francja i Wielka Brytania w ogóle nie posiadają adekwatnych środków do udzielenia proporcjonalnej odpowiedzi. Wielka Brytania de facto leasinguje od USA pociski Trident II D5...
3/45 których rolą jest odstraszanie przed atakiem nuklearnym poprzez zagwarantowanie zdolności do przeprowadzenia tzw. second strike (assured second strike capability).
Symetryczna odpowiedź ma tę zaletę, że jest wiarygodniejsza, niż zmasowany odwet. Nie zakłada bowiem automatycznego wejścia w pełną wymianę jądrową państwa, które oferuje gwarancje bezp. państwom-klientom.
2/45 Jednocześnie w paradygmacie Zimnej Wojny nie została odebrana przez państwa europejskie (którym gwarancje bezpieczeństwa zapewniała USA) z wielkim entuzjazmem. Czemu? W wymiarze nuklearnym flexible response oznacza prowadzenie tzw. wojny organiczonej (limited nuclear war)
3/45 Po pierwsze stopniowanie przemocy stwarza możliwość „zejścia” w odpowiednim momencie z drabiny eskalacyjnej. Kahn nazywał to "fire-breaks", nazywa się to też "off-ramps".
Zacznijmy od przekonania p. Wolskiego, że w odpowiedzi na de-eskalacyjne użycie broni nuklearnej przez Rosję wobec Polski dojdzie do pełnej eskalacji (użycia strategicznej broni nuklearnej) przez USA/FRA/UK.
2/15 Wolski stwierdza, że – to symboliczna parafraza z mojej strony, „🇺🇸🇬🇧🇫🇷zapowiedziały jasno, że jeżeli🇷🇺wykona uderzenie de-eskalacyjne, to w odpowiedzi odpowiedzą nawet nie „proporcjonalnie, ale w sposób prze-eskalowany”. W paradygmacie zmasowanego odwetu, jak się domyślam.
3/15 Doktryna zmasowanego odwetu to wynik prac zleconych przez administrację Eisenhowera, i odejście od ostrożniejszej, trumanowskiej doktryny wyłożonej w dokumencie NSC-68. Najkrócej rzecz ujmując, w latach 50, w obliczu konwencjonalnej przewagi Sowietów,
1/14 Jarosław Wolski w wystąpieniu dla Akademii Marynarki Wojennej odniósł się do szeregu zjawisk dot. możliwego użycia broni nuklearnej przez🇷🇺w toku konfliktu na🇺🇦. Ten wątek jest polemiką z jego wypowiedzią, którą uznaję za kuriozalną – i udowodnię to.
2/14 Krytykując „pseudo ekspertów” którzy „podsycają lęk przed użyciem broni nuklearnej przez Rosję żeby sprzedać więcej książek”, Wolski stwierdza, że takiego zagrożenia w ogóle nie ma.
3/14 Poświęcę chwilę tej wypowiedzi, bo ignorancja i całkowity brak zrozumienia nawet podstaw strategii nuklearnej, oraz doktryn wymienionych przez Wolskiego państw i ich zdolności, to jedno.
1/ Mam niejasne przeczucie, że na administracja Bidena jakoś na dniach opublikuje nową Nuclear Posture Review, czyli dokument przedstawiający deklaratywną doktrynę i rolę odgrywaną w strategii państwa przez broń jądrową.
2/Skoro tak, to porozmawiajmy przez chwilę o rosyjskich groźbach, amerykańskim odstraszaniu i innych takich - no i o tym, czego powinna oczekiwać, i wymagać od USA Polska.
3/Niezmiennie uważam, że szanse użycia przez Rosję broni nuklearnej w celu de-eskalacji konfliktu na obecnym jego etapie są niewielkie. Kreml ma jeszcze kilka co najmniej sposobów na zademonstrowanie determinacji, zanim sięgnie po atom.