"Ta nasza miłość jest najdziwniejsza, bo przyszła do nas z grzechotem salw"
Przed jutrzejszą rocznicą opowiem Wam historię o miłości. O dwójce zakochanych ludzi, powstańców, których powstanie rozdzieliło.
Każde z nich myślało, że drugie poległo. Odnaleźli się po 72 latach⬇️
1/
Będzie to opowieść o Barbarze Kulińskiej-Żugajewicz "Zuli", sanitariuszce Samodzielnego Batalionu im. Czesława Mączyńskiego Narodowych Sił Zbrojnych.
I o Andrzeju Budzyńskim "Aleksie", żołnierzu pułku "Baszta" Armii Krajowej.
2/
Poznali się, gdy Andrzej przyjechał do domu swojego kolegi z gimnazjum, brata Barbary, do Klarysewa. On miał 17 lat, ona jedynie 15. On zakochał się w niej od pierwszego dnia. Ona w nim również.
Jako dowód miłości Andrzej skomponował dla niej walc.
Był rok 1943.
3/
Ojciec Barbary (na zdjęciu wraz z nią) działał w AK. Córka, obserwując konspiracyjne spotkania w ich domu (i nieraz wręcz podsłuchując rozmowy), wielokrotnie męczy ojca, by ją również wprowadził do organizacji i wtajemniczył.
Ojciec w końcu ulega córce.
4/
Jest przed 17.00, 1 sierpnia. Niemcy wchodzą na podwórze ich domu. Coś wiedzą. Kiedy matka po niemiecku zagaduje żandarmów, ojciec pomaga Basi i bratu przejść przez mur posiadłości.
Zapamięta, że od ojca na drogę dostanie klapsa i usłyszy: "tylko nie przynieś mi wstydu".
5/
Rozkaz dotarł nagle, nie było nawet czasu się pożegnać.
Andrzej walczy na Mokotowie w 3. kompanii pułku "Baszta" AK.
"Myśmy strzelali z karabinów pojedynczym strzałem, a oni rzucali "krowy", artylerię albo bomby z samolotów. No co to za pojedynek?" - wspomni.
6/
Ona zostaje sanitariuszką w oddziale NSZ.
Pierwszy powstaniec umrze na jej rękach już 1 sierpnia. Nazywał się Henryk Grabski.
"Tylko nie mów mamie, że tak bardzo cierpiałem. A Hance powiedz, że ją żegnam, ale na randkę z nią nie przyjdę" - poprosi przed śmiercią.
7/
Powstanie upada, nadchodzi komuna. W okolicach Klarysewa w tzw. "Białym Domku" urządza się UB.
Barbarę UB po prostu porywa z ulicy. Na UB spotyka... kolegę z oddziału. "Co ty tu robisz?" - pyta. "Mam nowych dowódców" - słyszy. Razem z szefem urzędu, będzie ją torturować...
8/
Za walkę w powstaniu 17-letnia dziewczyna zostaje rozebrana, a następnie bita żelaznym prętem przez zdrajcę ze swojego oddziału. Następnie, szef urzędu próbuje ją zgwałcić. Barbara łapie jednak jego broń...
"Wynieście tę sukę, lepiej niech zdechnie w domu" - mówi UB-ek.
9/
Skatowaną córkę z UB, na plecach, wyniesie ojciec. Bandyci z bezpieki bijąc ją żelaznym prętem po całym ciele uszkodzą jej kręgosłup. Młoda dziewczyna do końca życia będzie musiała mierzyć się z inwalidztwem.
Bezpieka będzie ciągle prześladować Barbarę. Aż do lat 60-tych.
10/
Andrzej zostaje ciężko ranny w powstaniu. Trafia do niemieckiego obozu. Po odzyskaniu zdrowia, wraca do Polski.
Aresztuje go bezpieka. Co prawda zostaje aresztowany tylko na 3 miesiące, ale ubecja dobitnie tłumaczy mu, że on i jego rodzina będą prześladowani. Wyjeżdża.
11/
Barbara, mimo represji, zostaje psychologiem. Wychodzi za mąż. Po latach zostaje wdową...
Andrzej emigruje do Stanów. Zostaje profesorem chemii na amerykańskim uniwersytecie. Żeni się. Po latach zostaje wdowcem...
Mija długie 72 lat...
I nagle...
12/
Andrzej, przeglądając strony o powstaniu warszawskim, trafia na biografię Barbary Kulińskiej-Żugajewicz. Swojej miłości sprzed ponad 70 lat. Nagle dowiaduje się, że przeżyła powstanie.
Pisze do niej list.
Spotykają się. I na nowo zakochują się w sobie.
13/
"Żegnam Cię mój Przyjacielu
Barbara.
Czekałam. Przyszedł.
Mamy tyle jeszcze do powiedzenia...
Cisza... to tylko nocne złudzenia..."
Napisała w nekrologu Barbara. Andrzej zmarł w 2018 roku, 2 lata po tym, kiedy na nowo odnalazł miłość swego życia.
14/
Barbara zachowała kartkę z nutami walca, który dla niej ponad 70 lat wcześniej napisał Andrzej. Odtańczyli go.
Chcecie usłyszeć ten walc? Dowiedzieć się więcej o ich historii?
Obejrzyjcie film o "Zuli" i "Aleksie". Nazywa się "Odnaleziony walc".
15/
• • •
Missing some Tweet in this thread? You can try to
force a refresh
Był sobie chłopiec. Miał 5 lat, gdy do jego wsi przyszli Niemcy. Jednego dnia zamordowali 1200 ludzi, w tym 300 dzieci.
Chłopiec w podpalonym domu stanął w ogniu jak żywa pochodnia.
Przeżył.
Po latach stanie się on symbolem fałszu niemiecko-polskiego pojednania.
Wątek⬇️
1/
Opowieść tę zacznijmy latem 1943. Na Lubelszczyznę dociera cichociemny, oficer AK, który przeszedł do NSZ, kpt. Leonard Zub-Zdanowicz ". Stworzy silny oddział - 1 Pułk Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej.
Oparciem dla niego był Borów i kilka innych wsi w Lasach Janowskich.
2/
Walczyli z Niemcami, ale też z oddziałami GL/AL, napadającymi na NSZ i AK.
20.01.1944 doszło tu do nietypowego spotkania. AK i NSZ spotkało się z Niemcami, by omówić ich propozycję wspólnej walki z komunistami. Podziemie odmówiło.
Był chłodny, zimowy poranek w Górach Świętokrzyskich. Na górskiej ścieżce pojawiają się żołnierze AK.
Mają rozkaz rozstrzelać dawnego kolegę.
Gdy już to zrobią, zakopią go przy drodze. Twarzą do dołu.
Człowiek ten był zdrajcą. Zginęło przez niego kilkaset ludzi.
Wątek⬇️
1/
Ta historia zaczyna się wiosną 1942. D-ca III odcinka "Wachlarza" kpt. "Wania" szuka kogoś do organizacji transportu. Żołnierze polecają Jerzego Wojnowskiego.
Zgadza się. Wybiera pseudonim "Motor".
Podoba się dowódcy. "Gdy mówi, odsłania piękne, białe, nieco drapieżne zęby"
2/
Jesienią kpt. "Wania" trafia do więzienia w Pińsku. 18.01.43 żołnierze AK pod dowództwem por. Jana Piwnika "Ponurego" przeprowadzają na nie brawurowy atak, uwalniając 43 ludzi.
"Motor" jest bohaterem tej akcji. Ale ma żal, że nie dostał za nią Virtuti Militari, jak "Ponury".
To była scena jak z greckiej tragedii. Ich dwóch, dowódca i młody żołnierz. Tamtych, UB i KBW, aż 150.
Wybiegli ku nim. Chłopak padł ranny. Zawołał dowódcę. Ów podszedł. Przeżegnał go. Po czym dobił strzałem w głowę. I sam odebrał sobie życie.
Byli to ojciec i syn.
Wątek⬇️ 1/
Urodził się w 1901 w Żebrach k. Łomży. Tę wieś jego rodzina, Żebrowscy herbu Jasieńczyk, dostali od Władysława Jagiełły w zamian za udział w wojnie z Krzyżakami.
Był wnukiem powstańca 1863, brat walczył w wojnie 1920.
Kazimierz Żebrowski miał skąd czerpać życiowe wzory.
2/
We wrześniu 1939 Kazimierz zostaje powołany do wojska. Trafia do żandarmerii.
Dostaje się do sowieckiej niewoli. Wywożą go do obozu w Kozielsku.
Jako żandarm, skończyłby w Katyniu. Życie uratował mu jednak kolejarz. Darował mu swój kolejarski mundur.
Nad obozem koncentracyjnym zapada noc. Na stosie ciał przeznaczonych do spalenia w krematorium leży konający więzień, były żołnierz AK.
Stanie się cud. Pewien człowiek go ocali.
Słyszeliście historię Stanisława Staszewskiego - piosenkarza znanego dziś jako Tata Kazika?
⬇️
1/
Staszek Staszewski urodził się w 1925. Pochodził ze szlacheckiej, zubożałej rodziny. Jego ojciec był dyrektorem szkoły.
Gdy wybucha wojna, Staszek ma tylko 14 lat.
Jako nastolatek, trafi na Pawiak.
Po uwolnieniu wstępuje do Armii Krajowej. Przyjmuje pseudonim "Nowy'.
2/
Wybucha Powstanie. Staszek, w stopniu kaprala, walczy na Pradze. Dowodzi drużyną.
Na Pradze powstańcy, w walce z doświadczonymi frontowymi jednostkami niemieckimi, nie mieli nawet najmniejszych szans. Dzielnica kapituluje po kilku dniach. Staszek w walce zostaje ranny.
Był ranek 13.02.1943. W kobiecym baraku obozu na Majdanku rozlega się głos:
"Hallo, hallo, tu Radio Majdanek. Dzień dobry paniom!".
Młoda dziewczyna udaje, że w dłoni ma mikrofon.
Znacie historię Radia Majdanek? I niezwykłych kobiet, więźniarek obozu na Majdanku?
Wątek⬇️
1/
Na Majdanku wszystko, co trzeba, było zaraz przy bramie. Plac apelowy, gdzie dokonywano selekcji, kto ma żyć. Łaźna, gdzie odbywała się brutalna kąpiel. A z łaźni przejście do komory gazowej.
W styczniu 1943 do obozu dociera transport "Pawiaczek" - więźniarek z Pawiaka.
2/
"Pierwsza rzecz, która nas zupełnie zaszokowała (...) to jest rozbieranie się do naga przy tym całym personelu (...) Złożonym tylko i wyłącznie z mężczyzn (...) nie chciałyśmy się rozbierać, ale nie było innej rady, bo zaczynali ryczeć, zaczynali bić"