Tomasz Borejza Profile picture
Sep 5 25 tweets 14 min read Read on X
Leszek Miller od lat jest bożyszczem liberalnych mediów, w których tłumaczy, jak rządzić krajem.

Ale od niedawna zaczął punktować też u prawicy. Szczególnie młodej, która nie pamięta, jak rządził.

Trzeba to więc przypomnieć.

Zapraszam na 🧵👇 o NAJGORSZYM premierze III RP. Image
Gdy Leszek Miller zaczynał w 2001 roku swoje urzędowanie, towarzyszyły temu duże nadzieje tzw. środowisk liberalnych. Tak duże, że sam Tomasz Lis strzelił mu w TVN wiernopoddańczy materiał o tym, jak to biedny chłopak z Żyrardowa został premierem kraju.

Pan Miller miał wyciągać Polskę z bezrobocia, stawiać gospodarkę na nogi oraz prowadzić ją na Zachód.

Prawica miała oczywiście więcej dystansu, co specjalnie nie dziwi, kiedy wspomni się kilka głośny historii, które wydarzyły się między czasem, w którym Miller był biednym chłopakiem z Żyrardowa i premierem kraju.

Na przykład tzw. moskiewską pożyczkę.Image
Ale tym razem odpuścimy karierę pana Millera w PZPR.

Jest tutaj bowiem coś, co wydaje mi się być ciekawsze.

Mianowicie to, jakim ten gość był premierem.

A było z tym tak, że jak CBOS na koniec jego rządów zapytał o jakikolwiek sukces pana Millera, to najwięcej odpowiadających - blisko 4 na 10 - mówiło:

NIC. 🤷Image
Bez trudu wskazywali za to jego największą porażkę.

Co nią było?

Korupcja i ZŁODZIEJSTWO.

A było to jednak ciekawe, bo odpowiadali ludzie mieszkający w kraju, gdzie poziom bezrobocia przekraczał 20 procent. JEDNA na PIĘĆ osób nie miała żadnych szans na znalezienie zatrudnienia.

Wśród młodych było jeszcze gorzej.

Bez pracy był co drugi z nich.

Mimo to jako największą porażkę nie wskazywali BEZROBOCIA, ale KORUPCJĘ i ZŁODZIEJSTWO.Image
Doprowadzenie do tego, że w takiej sytuacji bezrobocie ustąpiło pierwszego miejsca na liście porażek złodziejstwu, było sporą sztuką.

Ale pan Leszek dał radę. Jak to zrobił? No cóż.

Mógł na przykład liczyć na pomoc biernego, miernego i wiernego aparatu SLD, przy którym nawet Platforma Obywatelska wygląda na zgromadzenie aniołków. Afer było bardzo dużo, ale moim zdaniem ducha czasu najlepiej oddaje ta STARACHOWICKA.

[Fot. Bartek Chmiel, Domena publiczna]Image
A było z nią tak.

Starachowice po transformacji - jak większość miast i miejscowości w Polsce - zmagały się z olbrzymimi problemami społecznymi. Powodem było to, że miasto zbudowano wokół fabryki STAR-a. A fabrykę STAR-a najpierw doprowadzono do upadku, później tanio sprywatyzowano i odsprzedano niemieckiemu MAN-owi.

Przy czym nie piszę doprowadzono do upadku ot tak. Zrobiono to w taki sposób, że najważniejszym klientem STAR-a było wojsko. A rząd w 1991 roku zdecydował, że polskie wojsko przestaje kupować ciężarówki od firmy.

Później była już równia pochyła i wkrótce nie było nic.

Może poza dobrą glebą do rozwoju wszelkich patologii.

[Fot. SuperTank17, CC BY-SA 4.0/Wikimedia.]Image
I te w Starachowicach rozkwitały tak jak w całej Polsce.

Otóż powstał tam układ lokalnej grupy przestępczej oraz SLD. Choć może lepiej byłoby powiedzieć, że lokalna grupa przestępcza stopiła się z lokalnym SLD.

Inaczej pewnie nie jeździliby na wspólne rodzinne wakacje do Chorwacji. Co bardzo ciekawie opisała Jagienka Wilczak w tekście "Układ prowincjonalny", który można przeczytać na stronach Polityki.Image
A czym zajmowała się ta grupa?

Wszystkim po trochu, ale głównie samochodami. Te kradła, ale z tym był taki problem, że kiedy ludzie nie mają na chleb, to nie mają też na auta. A w Polsce Millera ludzie nie mieli na chleb, więc nie tak znowu wiele było tych samochodów do kradzenia.

Ale to oczywiście nie przeszkadzało kreatywnym gangstero-politykom i ci znaleźli metodę, by zarabiać na autach w kraju, w którym ludzi nie stać na samochody.

Jak? Wyłudzając odszkodowania z Auto Casco.

Np. starosta z SLD zlecił kradzież swojej Astry.Image
A jeden radny SLD rozbicie Toyoty.

Takie to były czasy, że ludzie zaufania publicznego, robili wały na ubezpieczeniach na Astry i Korolki. 😎 Image
Ale nie tylko takie wały robili koledzy partyjni pana Millera w Starachowicach. Oni tam robili także takie wały, że kupowali sobie wybory. W jednych na przykład przed komisją wyborczą postawili gości ze skrzynkami wódki i w nagrodę za głos na SLD wręczali flaszkę.

Chętnych nie brakowało, bo beznadzieja i bieda były takie, że ludzie zgadzali się w zasadzie na wszystko.

Skąd wiedzieli, że nie są okłamywani?

W środku siedział ich kolega gangus i sprawdzał.

To zresztą też opisała Jagienka Wilczak, której tekst polecam, ponieważ pięknie uchwycił ducha czasów.Image
Ale samo zlanie się SLD i zorganizowanej grupy przestępczej, a także kupowanie głosów, to nie było jeszcze sedno tej afery. Takie rzeczy nikogo w tamtych czasach nie dziwiły. W Polsce Millera były normą.

Nie wyjątkiem.

Choć ten szedł do wyborów śpiewając takie piosenki:
Co było sednem afery?

To że te powiatowe gangusy z SLD i ich koledzy mieli w Warszawie przyjaciół, którzy przedłożyli lojalność partyjną ponad bezpieczeństwo policjantów.

I że trafił się - jak powiedzielibyśmy dziś - sygnalista.

Grupę ze Starachowic rozpracowało CBŚP. Stąd zresztą wiemy, jakie wały tam robiono. Policjanci działali m. in. pod przykryciem. Dowiedział się o tym - oczywiście - generał policji, który poinformował wiceministra spraw wewnętrznych. Niejakiego Sobotkę. Ten dał znać swojemu ziomkowi ze Świętokrzyskiego SLD.

Który z kolei przekazał cynk posłowi, o którym wiedział, że przyjaźni się z powiatową organizacją partyjną.

I tym sposobem politycy SLD oraz ich koledzy gangsterzy dowiedzieli się, że są wśród nich tajniacy.

Co mogło się stać w takiej sytuacji?

No właśnie. Wszystko.

Politycy SLD narazili życie policjantów.Image
Ludzie odpowiadający w Polsce Millera za policję, ostrzegli gangusów i partyjnych kumpli o tym, że ci są rozpracowywani przez policjantów pod przykrywką.

Pięknie. Prawda?

Piękne jest też to, że kiedy sprawa wyszła na jaw, to Leszek Miller bronił Sobotki. Mówił, że to człowiek godny zaufania i generalnie krystaliczna postać.Image
I ciekawe jest też to, jak sprawa wyszła na jaw.

A wyszła tylko dlatego, że ktoś ze służb zrobił przeciek do prasy. Spekulowano później - myślę, że słusznie - iż uznał, że jest to jedyna metoda, by sprawie nie ukręcono łba.

Dlaczego tak sądzę?

Sąd nie podzielił wiary Millera w Sobotkę i skazał go na więzienie. Podkreślając, że naraził życie policjantów na niebezpieczeństwo. Ale Sobotka siedzieć nie poszedł.

Nie poszedł, bo ułaskawił go inny kolega z partii.

Aleksander Kwaśniewski, którego dziś kreuje się na wzorzec z Sevres polskiego prezydenta, chociaż mnie się wydaje, że taki wzorzec nie ułaskawia partyjnych ziomali.

[Fot. European Union.]Image
Może jednak była to tylko jedna taka sprawa?

Jeden numer, o którym premier Miller nie wiedział?

No właśnie nie. Była to norma. O Aferze Rywina, w której kupowano i sprzedawano zapisy w ustawach większość z nas pamięta. Ale ja na przykład lubię też aferę Dochnala.

W tej lobbysta - wiązany ze służbami, nie tylko naszymi - kupował sobie od barona SLD dostęp do ucha ministrów odpowiedzialnych za politykę energetyczną.

Czym płacił?

Na przykład rodzinną wycieczką do Paryża lub prawem użytkowania luksusowego samochodu. Przy czym w tym ostatnim był tak bezczelny, że negocjował wyposażenie i między innymi to, czy auto będzie miało przyciemniane szyby. Pieniądze też oczywiście brał, ale fura i kłócenie się o klimę bawi mnie bardziej, bo oddaje ducha czasu.

Za co płacono taką walutą?

Za możliwość dostępu do osób mogących zdecydować, że nasze spółki związane z sektorem naftowym, będą mogły zostać sprzedane rosyjskiemu ŁUKOIL.

Ciekawe czym chciano zapłacić za to.Image
Piękna akcja była też z dopisaniem "inne rośliny" do ustawy o biopaliwach. Tam chodziło o to, że jakby się w niej taki dopisek pojawił, to polskie firmy rzepakowe byłyby narażone na zbyt dużą konkurencję zagranicy.

Słowa usunięto więc w Sejmie.

Ale jak senatorowie dostali do głosowania wersję "przyjętą" przez Sejm, to się okazało, że te "same" wróciły do niej gdzieś między Sejmem i Senatem.

Ktoś ordynarnie dopisał je do ustawy i ewidentnie liczył na to, że nikt się nie zorientuje i przepcha swoją sprawę

Kiedy zaczęto drążyć, co się stało, to się okazało, że jedna z pracownic biura legislacyjnego powiedziała, iż kazał jej to do ustawy wpisać niejaki Zbigniew Kaniewski.

Poseł SLD i zaufany człowiek Millera.

Ten jednak zaprzeczył i sprawa się... skończyła.

Może poza tym, że winę zrzucono na prawniczkę. xD

Sam Miller musiał ten występ docenić i uznać, że Kaniewski ma predyspozycje do zajmowania się majątkiem państwowym, bo zrobił z niego ministra SKARBU. Odpowiedzialnego m. in. za prywatyzację.Image
No i tak się to toczyło. Nikt się nie dziwił. Niektórzy się wk...... Ale nikt nie mógł nic z tym zrobić, bo ludzie głodni i w beznadziejnej sytuacji, starają się przetrwać.

Trudno im się buntować. Szczególnie skutecznie.

Ocenę rządów i nastrój społeczny było jednak widać w badaniach opinii publicznej. Gdy pod koniec rządów Millera CBOS zapytał Polaków, czy korupcja w Polsce jest problemem, to 95 procent powiedziało: tak. W tym aż 75 procent powiedziało, że jest problemem bardzo dużym.

Reszta oczywiście wiedziała, że w Polsce jest korupcja, ale jej to nie przeszkadzało, bo miała kogoś w SLD lub sama była w partii i kradła.

Był yo naprawdę imponujący wynik.Image
Ale nie jest to jedyny imponujący wynik rządu Millera.

Drugi dotyczy BEZROBOCIA.

Otóż pan Leszek zaczął od expose, w którym ogłosił, że będzie super-fajnym i wrażliwym lewicowcem, który nie da zginąć biednym i wykluczonym. I nic, ale to nic, nie będzie robił ich kosztem. A takich biednych i wykluczonych było wtedy w Polsce naprawdę dużo.

Zobaczcie to zresztą sami. 👇

No i nie zgadniecie. KŁAMAŁ.
Politykę prowadził zgodnie z ówczesną ideologią, która uważała, że im biedni mają gorzej, tym szybciej bogacą się bogaci. A jak ci się już wzbogacą, to biednym skapnie. Lepiej więc dbać o bogatych niż o biednych. Tym bardziej, że samemu można się przy okazji nachapać z tak zwanego koryta. I robił to tak głupio i doktrynalnie, że nawet Leszek Balcerowicz by się tych działań nie powstydził.

Efekty były takie, że poziom bezrobocia przekroczył 20 PROCENT. A bezrobocie wśród młodych zbliżyło się do 50 PROCENT. Przy czym były miejsca, gdzie było trochę lepiej. A były też takie, gdzie pracy nie było w ogóle.

Chyba, że dla członków SLD i ich rodzin.

Wtedy była. 🤷Image
A jak się zarabiało, kiedy już się pracę znalazło?

Lepsze od liczb będzie anegdota. Jak wielu innych los zaprowadził mnie wtedy do Anglii i tam poznałem dziewczynę - dziś już oczywiście kobietę, która na Wyspach została i tam wychowuje dzieci - która opowiedziała mi, kiedy zdecydowała się wyjechać.

Znalazła pracę. Wszyscy wokół jej gratulowali i mówili, że złapała Pana Boga za nogi. Przepracowała miesiąc i dostała wypłatę. Poszła z nią do sklepu kupić buty, bo stare jej się właśnie rozwaliły. Wzięła jakieś proste "adidasy", poszła do kasy i zapłaciła za nie. Kiedy wyszła ze sklepu, okazało się, że nie ma już wypłaty za miesiąc pracy, bo dokładnie tyle kosztowały buty. W następnym tygodniu pożyczyła na bilet i pojechała na Wyspy.

Wtedy jeszcze nielegalnie.

Kiedy słyszała, że mogłaby kiedyś wrócić do Polski, to się wzdrygała. Nie dziwię się. Jakby miał wracać do Polski Millera pewnie też bym się wzdrygał na samą myśl.Image
Panowało więc poczucie beznadziei, którą doskonale było widać na ulicach. Choćby w tym, że na tych kradziono wszystko. U mnie w Krakowie było wtedy tak, że nie dało się iść na Rynek, bo wracało się bez butów.

Bez czapki i kurtki też dało się wrócić. Jak w 202 roku oszacowano, ile telefonów komórkowych używanych w Polsce jest kradzionych, to wyszło, że co piąty.

A oprócz tego, w tej lewicowej Polsce szklanych domów pana Millera, kwitły też oczywiście inne patologie.

Choćby takie, jak te pokazane w filmie Galerianki.

Film jest wprawdzie z 2006 roku. Ale - cóż - idea była nieobca czasom, w których pan Miller budował Polskę bez dystansów społecznych.
Rozładowała to dopiero wielka emigracja, która - jak sądzę - wywiera ogromny wpływ na Polskę jako kraj do dzisiaj. Była bowiem doświadczeniem pokoleniowym najliczniejszej generacji w historii kraju. I ten wpływ jest już dziś chyba pozytywny, ale o tym innym razem.

Wtedy nie był.

Tutaj wypada wrócić do tego, że były w expose pana Millera rzeczy, w przypadku których nie kłamał.

Na przykład takie jak ten fragment o Rosji.
A skąd wiem, że wtedy nie kłamał?

Stąd, że wziął i uwalił BALTIC PIPE. 😎

Tłumaczył później, że był to projekt propagandowy, ale mnie się wydaje, że kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, to okazał się być jednak dość użyteczny. Strach pomyśleć, co by z nami było, jakbyśmy dalej byli uzależnieni od dostaw gazu od rosyjskich kolegów pana Leszka Millera.Image
No i tak sobie ten pan Miller - guru liberalnych mediów i wschodząca gwiazda młodej prawicy - rządził przez trzy lata, aż skończył. No i skończył tak, że w badaniach rządowego CBOS jego rząd za dobry uznawało... 8 procent pytanych. W innych pracowniach zdarzało się mniej. W OBOP ta liczba wyniosła zaledwie 4 procent.

Negatywnie oceniało rząd 92 procent pytanych.

Dużo to? Mało?

Rząd Tuska popiera dziś - zależnie od badania - od 23 do 30 procent pytanych, a nie jest to najpopularniejszy rząd w historii tego kraju.

Gabinet Morawieckiego po pandemii, wojnie i związanej z nią inflacji, miał dobrze ponad 30 procent poparcia.

Miller potrzebował mniej niż trzech lat, by zejść na 10.

Tak dobrze rządził. 💪Image
Pamiętam to nieźle i się temu nie dziwcie, bo niemal każdy kogo znam i kto w tamtych czasach wchodził w dorosłość, nosi w sobie jakąś traumę tamtych czasów.

Też ją noszę.

Z tym większym zdziwieniem spoglądam na to, że pan Leszek Miller jest gdzieś traktowany jak ekspert lub ktoś, ktokolwiek słucha go jak autorytetu. Nie dlatego nawet, że ma taką drogę życia jaką ma. Nie jestem zwolennikiem grubej kreski. Ale też nie uważam, by za same poglądy należało kogoś sekować. Demokracja to dyskusja. Dobrze się mieć z kim kłócić. Bardziej dlatego, że uważam, iż ludzi powinno się oceniać po efektach, a nie gadaniu. Po tym jak kończą i co dowożą, sięgając po słynny bon mot pana Millera, a nie po tym, co obiecują.

No i jak popatrzyć na efekty i koniec najważniejszej misji w życiu pana Millera, to jasno widać, że chłop nie jest zbyt mądry i nie wie, co robi. Gdyby wiedział, to co piąty Polak w rządzonej przez niego Polsce nie byłby bez pracy. Dzieci nie chodziłyby głodne. Baltic Pipe byłby 15 lat wcześniej. A jego ministrowie nie ostrzegaliby gangusów z jego partii, że rozpracowuje ich policja.

Nie warto go więc słuchać, bo efekty miał mizerne.

Wyjątkowo mizerne.

Gdyby ktoś miał ochotę zamiast czytania obejrzeć mój materiał o Leszku Millerze (bardziej szczegółowy i bogatszy w wątki), to zapraszam na kanał @krowoderski (Rynek Krowoderski), gdzie znajdziecie film pod mało zaskakującym tytułem: LESZEK MILLER. NAJGORSZY PREMIER W HISTORII POLSKI.Image

• • •

Missing some Tweet in this thread? You can try to force a refresh
 

Keep Current with Tomasz Borejza

Tomasz Borejza Profile picture

Stay in touch and get notified when new unrolls are available from this author!

Read all threads

This Thread may be Removed Anytime!

PDF

Twitter may remove this content at anytime! Save it as PDF for later use!

Try unrolling a thread yourself!

how to unroll video
  1. Follow @ThreadReaderApp to mention us!

  2. From a Twitter thread mention us with a keyword "unroll"
@threadreaderapp unroll

Practice here first or read more on our help page!

More from @TomaszBorejza

Aug 3
Stany Zjednoczone dołączały do II wojny światowej mając wielką wiarę w nowoczesną broń - zdolne do precyzyjnego niszczenia celów bombowce.

Dzięki nim wojna miała być etyczna, a cywile bezpieczni.

Skończyły ją podpalając napalmem całe Tokio.

Dlaczego?

Zapraszam na 🧵👇.Image
9 marca 1945 roku o 17.45 z wysp archipelagu Marianów wystartowało 325 bombowców B-29. Nazywano je SUPERFORTECAMI. Zostały zbudowane specjalnie po to, by uderzyć w serce Japonii.

Leciały nad centrum Tokio. Nalot nie był zwyczajny. Piloci poprowadzili amerykańskie bombowce inaczej niż wcześniej, kiedy próbowano bombardować z wysoka, precyzyjnie i uderzając w cele wojskowe. Inaczej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Nadlatywali nisko. Ignorując obronę przeciwlotniczą. Falami. Zrzucali bombę za bombą.Image
W sumie na Tokio spadło tej nocy 1665 ton bomb zapalających – to jakby zrzucić na miasto kilkadziesiąt wagonów towarowych pełnych napalmu.

Do szczętu spłonęło całe centrum miasta.

Zginęło około 100 tysięcy ludzi.Image
Read 21 tweets
Jun 15
Jest w naszej historii opowieść, o której większość ludzi coś słyszała, ale prawie nikt jej nie zna. To historia tego, jak król zapałek Ivar Kreuger gospodarczo skolonizował Polskę.

A jak się nie zna historii, to się powtarza błędy.

Tak jak my. W latach 90.

Zapraszam na 🧵👇.Image
Ivar Kreuger był Szwedem i twórcą gigantycznej międzynarodowej korporacji zapałczanej.

Zaczynał od trzech fabryk w Szwecji.

W 20 lat przejął 80 procent światowego rynku.

Był bezwzględnym człowiekiem. Korumpował polityków i urzędników. Wykorzystywał też słabość „podbijanych” krajów – pełnym monopol zbudował w aż 15 z nich. Częściowy w wielu kolejnych.

Nigdy nie oglądał się na dobro ludzi, których zatrudniał i dobro krajów, w których inwestował. To co robił bardziej przypominało kolonializm, niż kapitalizm.

I tylko nieliczni wiedzą o tym, że jego boiskiem treningowym była Polska. To u nas nauczył się, jak podporządkowywać sobie kraje i ile warta jest dla takiego biznesu skorumpowana i dająca sobą manipulować klasa polityczna. Jak tworzyć gospodarcze kolonie, dzięki wykorzystaniu niskich płac, taniego surowca oraz inflacji. A także klasy politycznej przedkładającej swój interes ponad kraj.Image
Metody jego działania do złudzenia przypominały to, co działo się u nas w latach 90. ubiegłego wieku.

A jak twierdzą niektórzy - dzieje się nadal.

[Fot. Autorstwa Lowdown - Praca własna, CC BY-SA 3.0, WIKIMEDIA] Image
Read 23 tweets
May 13
Zobaczyłem właśnie zdjęcie z krakowskiego wiecu pana Trzaskowskiego, które ten zamieścił na swoim profilu.

Tłumy! Prawda? 💪

To zapraszam na spacer po Rynku w czasie wiecu.

Zobaczycie, ile warta jest ta fota. 🧵👇 Image
Jak zrobić zdjęcie, na którym Rynek wygląda na pełny?

Bardzo prosto. Wystarczy stanąć w odpowiednim miejscu. Najlepiej takim, w którym zaczynają się ludzie. Tak, żeby nie było widać, co jest za trybunką.

I za ludźmi.

Czyli tego. 👇 Image
No dobrze.

Ale to tylko jedna strona Rynku, a na fotce Pana Rafała - powie ktoś - wyraźnie widać, że ludzie stoją aż do granic rynku.

Czyli jednak tłum! Prawda? 💪

Prawda! Chyba, że się akurat na tę drugą stronę Rynku zawędrowało - tak jak ja zawędrowałem. Wtedy dało się zauważyć, że niekoniecznie aż taki wielki ten tłum.

Stamtąd WIELKI WIEC wyglądał tak. 👇Image
Read 10 tweets
Apr 16
Myślicie, że kampania Trzaskowskiego jest zabawna?

To zobaczcie, jak Miszalski sadził drzewo. 🌲

Zapraszam na 🧵👇. Image
Wstałem wczoraj jak zwykle, wypiłem kawkę i otworzyłem pocztę. A w poczcie znalazłem zaproszenie z krakowskiego urzędu. Ten pisał, że prezydent Miszalski zajrzy do mojej dzielnicy, by w towarzystwie mediów sadzić drzewa w parku.

I żeby wpadać.

Zwykle omijam takie imprezy szerokim łukiem, bo jest to zawsze to samo - hucpa i ustawka. Ale tym razem pomyślałem, że raz się żyje i skoro nie mam daleko, to w drodze do tzw. miasta, zatrzymam się na moment.

Tak by zobaczyć, jaki zielony jest nasz Prezydent. 💚Image
Jak postanowiłem, tak zrobiłem.

Z tym, że przed konferencją usiadłem sobie na ławce nieopodal. I kiedy tak siedziałem, to zobaczyłem, jak nadjeżdża prezydencki samochód z szoferem. Zdziwiłem się trochę, kiedy nie zatrzymał się tak, żeby Panu Prezydentowi było jak najbliżej na miejsce zielonej zmiany i sadzenia oraz do mediów.

A tych stało tam całkiem sporo, bo okazję sadzenia drzewa relacjonowała i TVP w likwidacji, i media lokalne, i nawet ogólnokrajowe rozgłośnie radiowe.

Akurat chyba nic ważniejszego się w kraju nie działo. 🤷Image
Read 10 tweets
Apr 8
W Unii jest wielka awantura ws. finansowania "zielonych" organizacji pozarządowych. Jedna strona mówi, że płacono za lobbing, by zaostrzyć Zielony Ład.

Druga, że wszystko jest ok.

A najciekawsze jest to, czego dotyczył ten lobbing.

Zapraszam na 🧵👇. Image
Sprawa zaczęła się od tego, że jedna z umów związanych ze wsparciem finansowym dla organizacji pozarządowej, która nazywa się European Environmental Bureau, trafiła do dziennikarzy. Ta nazwa na polski tłumaczyłaby się mniej więcej jako Europejskie Biuro Ochrony Środowiska. I jest to ważne. O czym jednak za moment.

Zacząć trzeba bowiem od wspomnianej umowy.Image
W tej według relacji holenderskiej gazety „De Telegraaf” zielona organizacja zobowiązywała się do wykorzystania finansowania tak, by zrealizować określone cele. W tym wypadku było nimi doprowadzenie do zaostrzenia co najmniej 16 polityk Europejskiego Zielonego Ładu.

Politycy, którzy się temu przyjrzeli, twierdzą, że odkryli nawet listę europosłów, których EEB miało lobbować w ramach unijnego projektu. Za pieniądze Komisji – zgodnie z tą relacją – przekonując, by ci zaostrzali ekologiczną politykę Unii Europejskiej.Image
Read 14 tweets
Apr 2
Czy Lem był zbyt mądry, by być jedną osobą?

Tak uważał jego korespondencyjny przyjaciel Philip K. Dick. Pisarzy, który stworzył Blade Runnera i zainspirował Matrix. Twierdził, że Lema wymyślili komuniści, by manipulować młodzieżą.

Nawet mu się nie dziwię.

Zapraszam na 🧵👇.Image
Philip K. Dick był jednym z najwybitniejszych pisarzy science-fiction wszech czasów.

Był wizjonerem. Znanym ze świetnych książek, ale też ich filmowych adaptacji. To on napisał „Blade Runnera”, którego na ekranie zagrał Harrison Ford.

Spod jego ręki wyszedł „Człowiek z wysokiego zamku” opowiadający los alternatywnego świata. Takiego, w którym to Niemcy i Japonia wygrały II wojnę światową, i wprowadziły swoje porządki.

To on napisał genialnego „Ubika”.Image
Książki Dicka to nie było science-fiction, jakim wyobraża go sobie wielu ludzi. Nie pisał prostych bajek o robotach i kosmitach. Nie tworzył też infantylnych czytadeł przeznaczonych dla dzieci.

Science-fiction Philipa K. Dicka to najlepsze wydanie gatunku. Takie, które szuka odpowiedzi na pytania o naturę rzeczywistości i miejsce w niej człowieka oraz technologii. Szukał alternatywnych światów.

Na ogół bardzo mrocznych.

Jego najważniejszym pytaniem było: „czy ja istnieje”?
Read 14 tweets

Did Thread Reader help you today?

Support us! We are indie developers!


This site is made by just two indie developers on a laptop doing marketing, support and development! Read more about the story.

Become a Premium Member ($3/month or $30/year) and get exclusive features!

Become Premium

Don't want to be a Premium member but still want to support us?

Make a small donation by buying us coffee ($5) or help with server cost ($10)

Donate via Paypal

Or Donate anonymously using crypto!

Ethereum

0xfe58350B80634f60Fa6Dc149a72b4DFbc17D341E copy

Bitcoin

3ATGMxNzCUFzxpMCHL5sWSt4DVtS8UqXpi copy

Thank you for your support!

Follow Us!

:(