1/3 Wojna z Iranem za prezydentury Trumpa to rollercoaster niepewności. Przygotowaliśmy więc scenariusze dla ropy, gazu, inflacji w Polsce i stóp NBP.
Iran, Ormuz i ceny paliw:
-Zachowania prezydenta USA są coraz bardziej nerwowe, bo interwencja w Iranie była błędem. Rosną koszty finansowe i polityczne. Sondaże sugerują ryzyko utraty przez Republikanów większości w obu izbach Kongresu, w listopadowch wyborach cząstkowych-wysokie ceny paliwa i kolejna wojna budzą sprzeciw wyborców. Trump próbuje więc gorączkowo skrócić wojnę i ograniczyć jej koszty.
-Iran gra na czas – nie tyle broni terytorium, co rozprzestrzenia konflikt i karze USA, Izrael i sojuszników, windując ceny paliw a więc używa środków bolesnych dla reszty świata. Ta lekcja ma pokazać jak kosztowne jest atakowanie tego kraju. Intensywność wymiany ognia spada, ale końca wojny ani szybkiego odblokowania Cieśniny Ormuz wciąż nie widać.
-Nawet po ewentualnym otwarciu cieśniny powrót podaży ropy z Zatoki Perskiej do poziomu sprzed wojny (~20 mln b/d) zajmie dużo czasu: ok. 8 mln b/d mocy jest wyłączonych, a część infrastruktury ulega uszkodzeniom.
-Wolne moce OPEC nie rozwiązują problemu – znajdują się głównie w Zatoce Perskiej, więc przy zablokowanej Ormuz są bezużyteczne. Alternatywy (rosyjska ropa, rezerwy MAE) dają jedynie krótkotrwałą i ograniczoną ulgę.
W tych warunkach nasz scenariusz bazowy dla ropy i gazu to 1⃣
2/3 Nasze prognozy inflacji dla scenariusza 1⃣bazowego oraz scenariusza 3⃣"długiej wojny".
3/3 W obu scenariuszach, bazowym i długiej wojny, zakładamy brak zmian stóp procentowych NBP, w 2026 roku. Podwyżek nie będzie, ale szanse na obniżki spadły niemal do zera. Wrócą może w 2027 roku.
-Kluczowe jest porównanie z latami 2019–22. Wtedy pandemia i wojna w Ukrainie połączyły silny szok podażowy (ograniczenie dostaw z Chin oraz zatrzymanie dostaw gazu z Rosji) z równie silnym skokiem popytu. Otwarcie gospodarki, eksplozja odroczonego popytu, rekordowa stymulacja fiskalno‑monetarna w czasie pandemii, wzrost płac minimalnych i transferów oraz napływ uchodźców z Ukrainy działały przy zerowych stopach procentowych. Firmy łatwo przenosiły wyższe koszty na ceny, a inflacja (już wysoka przed Covidem) wymknęła się spod kontroli.
-Dziś mamy znów szok podażowy (ropa, gaz), ale popyt jest znacznie słabszy niż w latach 2017–23. Stopy procentowe są powyżej neutralnej, tempo dochodów hamuje, firmy od kwartałów napotykają barierę popytu i silną konkurencję z Chin.
-W takich warunkach zakładamy, że szok paliwowy i inflacyjny będzie przejściowy. NBP/RPP raczej „przeczeka” okres podwyższonej inflacji bez zmian stóp. Powrót do obniżek stóp jest możliwy w 2027 r., przy sprzyjających warunkach może wcześniej.
• • •
Missing some Tweet in this thread? You can try to
force a refresh
Rentowności obligacji rządowych w PLN najwyżej od 10-12 lat.
Powody:
1⃣ rosnąca inflacja i niepewność co do docelowej stopy NBP,
2⃣ perspektywa poluzowania fiskalnego i wzrostu podaży długu,
3⃣ strukturalna słabość krajowego rynku,
4⃣ brak przejrzystości po stronie podaży.1/7
Ad 1⃣ Rynek nie jest w stanie określić docelowego poziomu stóp, bo polityka budżetowa działa silnie proinflacyjnie a pieniężna antyinflacyjnie, są obawy gdzie skończy się cykl podwyżek, sytuacja wygląda najbardziej nieprzewidywalnie w naszym regionie. 2/7
Ad 2⃣ Dzisiaj nowe wydatki na 2022 to 3%PKB (rząd planuje dalszą obniżkę PIT, wydłużenie czasu niższych stawek VAT i akcyzy), ale może być więcej. Przed nami koszty przyjęcia uchodźców, wzrost wydatków na obronność oraz zapewne nowe programy wydatkowe. 3/7
Dlaczego uważamy, że docelowa stopa w Polsce to 5-10%: (1) Szeroki przedział wynika z niepewności wojennej, ale także od pewnego czasu mówimy iż dekada niskiej inflacji i stóp skończyła się. Nasza prognoza punktowa zakłada wzrost stóp do 6,5% w 2022 i 7,5% w 2023. 1/9
(2) Obawiamy się, że stopy Fed mogą wzrosnąć powyżej obecnie wycenianych przez rynek. Dzisiaj rozbieżność inflacji bazowej oraz realnych stóp Fed osiągnęła aż 3/4 tego co w latach 70-tych. Proste kalki są nieuzasadnione, nastąpiły duże zmiany. 2/9
Np. (a) globalny dług (publ i prywatny) to 260%PKB, w latach 70-tych >100% PKB, (b) banki centralne dzisiaj chcą działać z wyprzedzeniem, (c) mają za sobą historię niskiej inflacji-mniejsze ryzyko spirali płacowo-cenowej. 3/9