🧵 TEMAT: OPERACJA „ROZPRUWANIE POLSKI”. JAK MOSKWA KUPUJE CHAOS ZA NASZYMI PLECAMI.
Zapraszam do najważniejszej lektury tych świąt. Wykładamy kawę na ławę. Prawda o „niezależnych” autorytetach i rosyjskich funduszach.
#EncyklopediaTrolli
🌐 TheUnmasker.plImage
1/12 🕵️‍♂️ Kim był Jurij Bezmienow? Człowiek, który zdradził instrukcję obsługi Twojego mózgu.
Zanim przejdziemy do nazwisk, musisz wiedzieć, kto nam to wszystko wyłożył. Jurij Bezmienow (znany też jako Tomas Schuman) to były oficer KGB, wysokiej rangi specjalista od propagandy i dezinformacji. W 1970 roku uciekł na Zachód, bo nie mógł patrzeć na to, jak skutecznie jego koledzy niszczą wolne społeczeństwa od środka.
Bezmienow ujawnił światu, że prawdziwe szpiegostwo to nie James Bond i kradzież mikrofilmów. 85% budżetu KGB szło na „aktywne środki”, czyli powolne, wieloletnie pranie mózgów całych narodów. Nazwał to „dywersją ideologiczną”. To proces, który trwa dekady i ma sprawić, że przestaniesz wierzyć własnym oczom, a zaczniesz wierzyć w kłamstwa podsunięte przez agentów wpływu.
📺 ZOBACZ KONIECZNIE(ang): Legendarny wywiad z Bezmienowem o tym, jak niszczy się narody (YouTube) youtu.be/5gnpCqsXE8g?si…
2/12 📉 Etap 1: Demoralizacja (15–20 lat). Jak „wyłączyć” logikę w narodzie?
To pierwszy krok instrukcji Bezmienowa. Trwa tyle, ile edukacja jednego pokolenia. Cel? Wpompować w media, szkoły i politykę tyle sprzecznych informacji i relatywizmu, żebyś stracił grunt pod nogami. Fakty przestają mieć znaczenie. Nawet gdy dostaniesz twarde dowody na dywersję, odrzucisz je, bo Twój światopogląd został już trwale „zniekształcony”Image
3/12 🎓 Najcenniejszy łup: Autorytety i „Białe Kołnierzyki”.
Rosyjskie służby wiedzą, że przeciętny Polak nie uwierzy trollowi z anonimowym kontem. Dlatego polują na ludzi z tytułami, zasięgami i zaufaniem społecznym. Profesorowie, znani prawnicy czy szefowie stowarzyszeń to ich „złote klatki”.
Mechanizm: Wykorzystuje się patos, biało-czerwone flagi i „troskę o ojczyznę”, by sączyć jad.
Przykład: Prof. Adam Wielomski. Człowiek z tytułem naukowym, który regularnie karmi odbiorców narracją zbieżną z linią Kremla. Pod płaszczykiem „realizmu politycznego” i „konserwatyzmu” promuje tezy uderzające w obecność Polski w strukturach zachodnich. To najgroźniejsza forma dywersji, bo chroniona autorytetem uczelni.
🔗 Analiza narracji prof. Wielomskiego (Oko.press)Image
4/12 💸 Skąd idą pieniądze? Poznajcie fundusz PRAVFOND.
Dywersja nie dzieje się za darmo. Rosja stworzyła gigantyczną machinę finansową o nazwie Pravfond (Fundusz Wsparcia i Ochrony Praw Rodaków Mieszkających za Granicą). Oficjalnie: pomagają Rosjanom za granicą. W rzeczywistości: to skarbonka dla agentów wpływu, prawników i propagandystów w całej Europie. To bezpośrednie ramię rosyjskich służb (SWR i FSB).
🔗 Przelewy z Kremla (często w krypto) na destabilizację Europy – śledztwo (Frontstory.pl)Image
5/12 📂 Prawdziwe nazwiska na liście płac: Szypowski i Piskorski.
To nie są domysły, to wyroki i akta.
Stanisław Szypowski: Prawnik z podwójnym obywatelstwem, skazany w Polsce za szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU). Pravfond finansował jego działania i obronę, próbując zrobić z niego „ofiarę rusofobii”.
Mateusz Piskorski: Lider partii „Zmiana”, oskarżony o współpracę z rosyjskim i chińskim wywiadem. Przez lata był głównym głosem Kremla w Polsce, uwiarygadniając ich kłamstwa w rosyjskich mediach.
🔗 Kulisy finansowania rosyjskiej siatki w Polsce (Vsquare.org)Image
Image
6/12 🎥 Jak działa „Tester” – Case Study: Maciej Maciak.
Pojawia się nagle, z kamerą w ręku, i mówi: „Ja tylko chcę pokoju”. Maciej Maciak i jego Ruch Naprawy Polski to podręcznikowy przykład mechanizmu, o którym mówił Bezmienow. Buduje zasięgi na autentycznym zmęczeniu ludzi inflacją czy wojną, przekuwając to w radykalną niechęć do struktur zachodnich. To testowanie wytrzymałości polskiego społeczeństwa przed wyborami.
🔗 Towarzysz Maciak i rosyjskie przekazy kandydata na prezydenta (Wyborcza.pl)Image
7/12 🏛️ Sejmowa przybudówka: Grzegorz Braun i „Korona”.
Nie można mówić o wpływach bez wspomnienia o Grzegorzu Braunie. Jego partia, Korona, stała się bezpieczną przystanią dla osób otwarcie prorosyjskich. Braun realizuje etap „Destabilizacji” – ośmiesza polskie instytucje (akcja z gaśnicą), atakuje sojusze i spotyka się z wydalonymi z Polski szpiegami (Leonid Swiridow).
🔗 Braun i jego kontakty z rosyjskim wywiadem (OKO.press)Image
8/12 ⚔️ Agresja i „Kamraci” – Olszański i Jabłonowski.
Ludzie tacy jak Wojciech Olszański, pod przykrywką polskiej tradycji i mundurów, sączą nienawiść do sojuszników Polski. Ich agresywny, wulgarny antysystemowy przekaz ma na celu zohydzenie państwa polskiego i przygotowanie gruntu pod chaos. To klasyczne „rozpruwanie” tkanki społecznej.

👉 UWAGA: W udostępnionym przeze mnie wykładzie Jurija Bezmienowa (link poniżej), koniecznie odpalcie 14. minutę. Jurij tłumaczy tam dokładnie ten mechanizm wykorzystywania radykalnych grup i fałszywych organizacji do odwracania uwagi od prawdziwych celów operacji. To jest dokładnie to, z czym mamy do czynienia teraz w Polsce.
🔗 Wykład Bezmienowa - słuchaj od 14:00
🔗 Raport o aktywności Kamratów (CyberDefence24)Image
Image
Image
Image
9/12 🌪️ Etap 2 i 3: Destabilizacja i Kryzys. My już tu jesteśmy.
Według Bezmienowa, po demoralizacji następuje destabilizacja fundamentów państwa: gospodarki, obronności i relacji zagranicznych. Cel: wywołać maksymalne napięcie społeczne. Wrogie strony mają przestać ze sobą rozmawiać, a zacząć się nienawidzić. Kryzys to moment, w którym naród jest paraliżowany (np. prowokacje na granicy z Białorusią).Image
Image
10/12 🔎 Jak rozpoznać dywersję przy wigilijnym stole?
Jeśli słyszysz „niezależnego” eksperta lub polityka, który:
Uderza w obecność wojsk NATO w Polsce (hasła o „okupacji”).
Twierdzi, że Rosja nie jest zagrożeniem, a USA to nasz główny wróg.
Zawsze znajduje usprawiedliwienie dla działań Putina, przerzucając winę na Ukrainę.
Wykorzystuje „białe flagi” i patos patriotyczny do szerzenia defetyzmu.
...to właśnie widzisz mechanizm Bezmienowa w akcji.Image
11/12 💸 Dowód z kasy: Skąd biorą się pieniądze na destabilizację?
Zanim spytacie w komentarzach: „skąd wiesz, że im płacą?”, oto twarde dane z raportów i śledztw:
Pravfond – budżet na Europę: Dokumenty ujawnione w 2024 i 2025 roku przez międzynarodowe konsorcjum dziennikarskie (Frontstory.pl) potwierdzają, że fundusz dysponuje milionami euro na wspieranie „aktywistów”. Przykład? 60 000 euro wyłożone na obronę agenta FSB w Berlinie. W Polsce środki te maskowane są jako granty na „pomoc prawną” lub „walkę z cenzurą”.
Biznes paliwowy i LPG: To najpoważniejszy mechanizm. Do 25 stycznia 2026 roku Polska wciąż może importować rosyjskie LPG na starych kontraktach. Firmy zarabiające miliardy na handlu z Rosją często stają się cichymi sponsorami „patriotycznych” eventów czy fundacji powiązanych z antysystemowcami.
Kongresy za 121 tys. zł: Faktura za jeden z kongresów partii Korona Grzegorza Brauna w hotelu Arche opiewała na ponad 121 000 zł. Co ciekawe, po nagłośnieniu sprawy właściciel hotelu przekazał te pieniądze na wsparcie Ukrainy, obnażając przy tym skalę wydatków środowisk prorosyjskich na „promocję” swoich haseł w Polsce.
🔗 Dokumenty o finansowaniu z Pravfondu (Gazeta Prawna)
🔗 Kulisy finansowania prorosyjskich partii (TVN24)Image
Image
12/12 🛡️ #EncyklopediaTrolli – Moja misja ujawniania powiązań.
W ramach mojej akcji #EncyklopediaTrolli opisywałem już dziesiątki osób i stowarzyszeń powiązanych z tym systemem. To nie są przypadkowi ludzie – to zorganizowane sieci, które mają sprawić, byś przestał ufać własnemu państwu. Pieniądze, o których piszę powyżej, płyną właśnie do takich struktur. Sprawdź moje poprzednie wpisy pod tym hashtagiem, by zobaczyć, jak głęboko sięga ta rosyjska pajęczyna.Image
Image
💡 Podsumowanie: Wiedza to jedyna tarcza.
Dywersja karmi się niewiedzą i naiwnością. Gdy naród jest już zmęczony chaosem, Rosja zaproponuje „pomoc” i „stabilizację” pod warunkiem powrotu do ich strefy wpływów. To koniec suwerenności. Wiedza o tych mechanizmach to Twoja jedyna tarcza. Nie daj się „zrozpruć”. Udostępnij te fakty dalej!
Autor: #EncyklopediaTrolli
🌐 Więcej śledztw na: TheUnmasker.pl 🐕
#NAFO #Bezmienow #Pravfond #Braun #Maciak #Wielomski #EncyklopediaTrolli #Bezpieczeństwo #Dezinformacja #ABWImage
@PingThread unroll

• • •

Missing some Tweet in this thread? You can try to force a refresh
 

Keep Current with InterMariusz🇵🇱🇸🇪🇧🇻🇫🇮🇱🇹🇱🇻🇪🇪🇺🇦🇹🇷

InterMariusz🇵🇱🇸🇪🇧🇻🇫🇮🇱🇹🇱🇻🇪🇪🇺🇦🇹🇷 Profile picture

Stay in touch and get notified when new unrolls are available from this author!

Read all threads

This Thread may be Removed Anytime!

PDF

Twitter may remove this content at anytime! Save it as PDF for later use!

Try unrolling a thread yourself!

how to unroll video
  1. Follow @ThreadReaderApp to mention us!

  2. From a Twitter thread mention us with a keyword "unroll"
@threadreaderapp unroll

Practice here first or read more on our help page!

More from @TheUnmasker_PL

Jun 5
Tytuł: Od Katedry do Użhorodu. Archipelag powiązań w sercu państwa?

Tweet 1/17 – Wstęp i Mapa powiązań

Zanim zaczniemy – jestem studentem bezpieczeństwa narodowego i od pewnego czasu obserwuję mechanizmy radykalizacji i infiltracji instytucji państwowych przez obce ideologie. Zebrałem zweryfikowaną wiedzę, która wskazuje na jeden, spójny system powiązań. Nie będzie tu publicystyki – będą fakty, cytaty i powiązania.

Mapa powiązań: od katedry do Użhorodu.

Wyobraźmy sobie mapę Polski, na której zamiast dróg zaznaczamy przepływ radykalnych idei. Łączymy na niej dwie katolickie uczelnie – Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie i Akademię Ignatianum w Krakowie – oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu, podpalony budynek na ukraińskim Zakarpaciu, salę Dumy Państwowej w Moskwie i sejmową mównicę w Warszawie. To, co dla postronnego obserwatora jest zbiorem odległych od siebie incydentów – kontrowersyjny profesor, niszowe pismo, grupka bojówkarzy – po nałożeniu na siebie faktów, dat i nazwisk ukazuje spójny, niepokojący obraz zintegrowanego środowiska wpływu.

Przez lata wmawiano nam, że polski ekstremizm to margines – prymitywni mężczyźni w ortalionach, którzy okazjonalnie wznoszą wulgarne okrzyki na stadionach. Ten obraz był wygodną zasłoną dymną. Prawdziwy ekstremizm nie nosi podróbki wojskowej kurtki. On nosi profesorską togę. Wykłada na szanowanych uniwersytetach, publikuje recenzowane monografie naukowe, recenzuje doktoraty i habilitacje. Jego bronią nie jest pałka, ale autorytet naukowy i dostęp do umysłów młodych ludzi.

Ta nitka jest mapą właśnie takiego środowiska. Środowiska, które łączy katedrę profesorską na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie z głośną akcją sabotażową, jaką była próba podpalenia siedziby węgierskiej mniejszości w Użhorodzie na Ukrainie. Łączy sale wykładowe Akademii Ignatianum w Krakowie z mównicą w rosyjskiej Dumie Państwowej i z sejmową mównicą w Warszawie. To środowisko ma swój ideowy sztab – kwartalnik „Templum Novum”, którego radę honorową tworzą profesorowie trzech polskich uczelni, a łamy zapełniają czynni akademicy z UKSW i Ignatianum. Ma swój model finansowy – oparty na państwowych etatach, publicznych zbiórkach (m.in. Zrzutka.pl na działalność Klubu im. Romana Dmowskiego i telewizji „Chrobry Szlak”) oraz na sprzedaży literatury o charakterze skrajnie prawicowym. Ma swoje radykalne ramię uliczne – organizację Falanga. I ma swoje polityczne ramię – w osobie Grzegorza Brauna.

Jest w tej układance jeden element, który spina to wszystko w jedną, spójną całość. To postać Léona Degrelle'a – belgijskiego kolaboranta Hitlera, dowódcy walońskich oddziałów Waffen-SS, skazanego zaocznie na karę śmierci za zdradę. To właśnie sprzedaż jego książek przez redaktora naczelnego „Templum Novum”, pracownika polskiego IPN (źródło: templumnovum.pl), jest dowodem koronnym w tej sprawie. Dowodem na to, że to środowisko nie tylko głosi idee – ono na nich zarabia, a następnie wprowadza je w czyn.

📚 Teologia Kata: ideologiczny fundament prof. Adama Wielomskiego.

Aby zrozumieć decyzje i sojusze, które prof. Adam Wielomski zawiera dzisiaj, musimy sięgnąć do fundamentów jego myśli. Nie znajdziemy ich w publicystyce, ale w jego własnych, naukowych książkach, publikowanych jako dorobek pracownika UKSW. Kluczem jest jego wieloletnia fascynacja filozofią Josepha de Maistre'a, sabaudzkiego myśliciela, który stworzył jedną z najbardziej bezwzględnych apologii przemocy w dziejach Zachodu.

W monografii „Od grzechu do apokatastasis. Historiozofia Josepha de Maistre'a” Wielomski nie analizuje de Maistre'a z chłodnym dystansem historyka. On go afirmuje. Z podziwem pochyla się nad koncepcją, którą sam nazywa „teologią kata”. Dla de Maistre'a, a za nim dla Wielomskiego, cały ład społeczny jest kruchy. Człowiek, skażony grzechem pierworodnym, jest istotą z natury złą i anarchiczną. Jedyną siłą zdolną powstrzymać go przed pogrążeniem się w chaosie jest absolutny, budzący zwierzęcy strach, państwowy terror.

Kluczowy cytat, który Wielomski przywołuje i afirmuje jako fundament politycznego realizmu, pochodzi z „Wieczorów petersburskich” de Maistre'a: „Cała wielkość, cała władza, cały ład opierają się na kacie: on jest postrachem i więzią ludzkiej społeczności. Usuńcie z świata ten niepojęty czynnik, a w jednej chwili porządek ustąpi miejsca chaosowi, rządy upadną i społeczeństwo zginie”.

Dla Wielomskiego kat nie jest smutną koniecznością czy reliktem przeszłości. Jest esencją polityki, a strach przed nim – jedynym spoiwem społecznym. W tej wizji nie ma miejsca na umowę społeczną, prawa człowieka czy demokratyczne procedury. Jest tylko suweren dzierżący miecz i poddani drżący przed jego ostrzem. To pierwszy filar, który tłumaczy, dlaczego Wielomski z taką łatwością odrzuca demokrację liberalną jako ułudę i fasadę.

⚖️ Decyzja ponad prawem: Carl Schmitt i odrzucenie demokracji.

Drugim filarem ideologicznym jest głęboka fascynacja myślą Carla Schmitta – niemieckiego prawnika, który w 1933 roku wstąpił do NSDAP i dostarczał reżimowi Hitlera teoretycznego uzasadnienia dla likwidacji demokracji. Wielomski poświęcił mu monografię „Katolik – Prusak – Nazista. Sekularyzacja w biografii ideowej Carla Schmitta”. Już sam tytuł jest znaczący: sugeruje, że droga od katolicyzmu do poparcia nazizmu jest logicznym, a nawet koniecznym procesem intelektualnym.

Sedno myśli Schmitta, które Wielomski z aprobatą wykłada, zawiera się w zdaniu: „Suwerenny jest ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym”. Dla Schmitta prawdziwa polityka nie polega na debacie czy kompromisie. To jest przykrywka dla słabych. Prawdziwa polityka to rozróżnianie przyjaciela i wroga, a suwerenność to zdolność do podjęcia decyzji poza i ponad obowiązującym prawem. Dyktatura, która zawiesza prawo w imię wyższej konieczności, jest esencją polityczności.

Wielomski w swoich analizach liberalizmu pisze z nieskrywaną niechęcią: „Konserwatysta katolicki liberalizm postrzega jako produkt zlaicyzowanego anglosaskiego purytanizmu (...). Liberalizm gospodarczy to rodzaj purytańskiej teologii ekonomicznej, stanowiącej próbę likwidacji polityczności”. Jeśli liberalny Zachód jest wrogiem, a polityka to tylko gra o władzę oparta na sile, to naturalnym sojusznikiem staje się każdy, kto ten Zachód kontestuje – nawet jeśli jest to Kreml. To właśnie na tym fundamencie wyrosnąć może akceptacja dla takich figur jak Degrelle, który z bronią w ręku walczył z „demoliberalnym” Zachodem u boku Hitlera.

🇷🇺 Koszulka z Putinem: od teorii do geopolitycznego wyboru.

Kolejni intelektualiści mogą latami opisywać autorytarne pokusy w abstrakcyjnych kategoriach. Profesor Wielomski postanowił zamanifestować swój wybór w sposób dosadny. W 2016 roku polską sieć obiegło zdjęcie, na którym profesor UKSW dumnie pozuje w białej koszulce z wielkim, uśmiechniętym wizerunkiem Władimira Putina. To zdjęcie nie było przypadkowym żartem. Było logiczną konsekwencją i manifestacją całej opisanej wyżej drogi ideowej.

Jeśli suwerenem jest ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym, to Putin – ze swoją pionową władzą, bezpardonową walką z opozycją i imperialną polityką – jest idealnym wcieleniem schmittowskiego władcy. Jeśli Zachód to „zgniły”, „purytański” wróg, to Rosja staje się naturalnym partnerem. Dla ukraińskich think-tanków monitorujących rosyjską wojnę hybrydową w Europie prof. Wielomski od dawna figuruje na listach osób niebezpiecznych dla bezpieczeństwa regionu. To klasyfikacja, którą sam Wielomski – swoją publicystyką i przede wszystkim tym zdjęciem – w pełni potwierdził.Image
Tweet 2/17 – Pomost do radykalizmu i wspólna platforma

🔍 Pomost do radykalizmu: Ronald Lasecki i jego sieć.

Dotychczasowa analiza mogłaby sugerować, że prof. Wielomski jest odosobnionym, ekscentrycznym akademikiem. Nic bardziej mylnego. Jest on centralnym punktem rozległej sieci, a kluczowym pomostem między jego światem a światem radykalnych bojówek jest Ronald Lasecki. To ideolog nowej prawicy, otwarty, zadeklarowany wielbiciel Aleksandra Dugina – głównego filozofa rosyjskiego imperializmu i twórcy koncepcji „euroazjatyzmu”, która zakłada zniszczenie ładu opartego na państwach narodowych i dominacji USA oraz zbudowanie Imperium Eurazji od Lizbony po Władywostok, z osią w Moskwie.

Lasecki sam, na swoim oficjalnym profilu autorskim, wymienia miejsca swoich publikacji. Na tej liście widnieją m.in. miesięcznik i portal „Chrobry Szlak” oraz portal „Myśl Polska”. To są deklaracje, które łączą go z resztą układanki w sposób jawny i niepodważalny. W tej układance będzie on pełnił rolę łącznika między uniwersytecką katedrą a redakcją pisma, które sprzedaje książki Degrelle'a.

📺 Wspólna platforma: „Chrobry Szlak” jako scena.

Lasecki deklaruje „Chrobry Szlak” jako swoje stałe miejsce publikacji. A teraz wyobraźmy sobie, że wchodzimy na kanał YouTube „Chrobrego Szlaku”. Kogo tam widzimy jako regularnego gościa, twarz wielu programów i komentatora? Prof. Adama Wielomskiego z UKSW. Występuje on tam u boku Kamila Klimczaka, prowadząc programy i wygłaszając wykłady o „upadku hegemonii Zachodu” i „imperializmie amerykańskim”.

To nie jest tak, że Wielomski „udzielił wywiadu” medium, o którym nic nie wie. On jest twarzą tego medium, jego stałym, etatowym komentatorem, budującym jego wiarygodność swoim profesorskim tytułem. Medium to jest zaś otwarcie deklarowanym przez Laseckiego kanałem dotarcia do odbiorców. Ta wspólna platforma medialna łączy profesora państwowego uniwersytetu i ideologa zafascynowanego rosyjskim imperializmem. To nie jest przypadek. To jest wspólne miejsce pracy. To właśnie na takiej platformie można potem reklamować wydawnicze przedsięwzięcia, obejmujące choćby dzieła Degrelle'a.
Tweet 3/17 – Archeologia sieci i historyczny wzorzec

🌐 Archeologia sieci: archiwalne fora jako wspólny korzeń.

Ta medialna symbioza nie narodziła się wczoraj. Ma swoje korzenie w historii polskiego internetu. Analiza archiwalnych forów dyskusyjnych o profilu kontrrewolucyjnym i legitymistycznym pokazuje ich wspólny, hermetyczny świat sprzed lat. Na jednym z takich forów, w tych samych sekcjach dyskusyjnych, jako autorzy ostatnich postów widnieją obok siebie: Ronald Lasecki (jako aktywny moderator i uczestnik) oraz Adam Danek.

Kim jest Adam Danek? To politolog i publicysta, od lat bliski współpracownik prof. Adama Wielomskiego, jego partner w licznych przedsięwzięciach wydawniczych i intelektualnych. Obecność Danka i Laseckiego, ramię w ramię, na tym samym niszowym, zamkniętym forum to dowód, że te dwa światy – „akademicki” świat Wielomskiego i Danka oraz „radykalny” świat Laseckiego – od lat stanowiły jedno, zintegrowane środowisko towarzysko-intelektualne. To tam się dotarto, to tam zbudowano wspólny język i wspólny pogląd na „zasługi” takich figur jak Degrelle, zanim zaczęto razem publicznie sprzedawać jego książki.

🧭 Historyczny wzorzec: fascynacja Bolesławem Piaseckim i PAX-em.

Aby w pełni zrozumieć logikę tego środowiska, trzeba poznać jego historyczne fascynacje. Profesor Wielomski nie ukrywa swojego podziwu dla Bolesława Piaseckiego. Dla niewtajemniczonych: Piasecki to przedwojenny lider faszystowskiego Ruchu Narodowo-Radykalnego „Falanga”. Po 1945 roku dokonał szokującego woltu: zaoferował swoje usługi nowej, komunistycznej władzy, tworząc Stowarzyszenie PAX – koncesjonowaną przez Moskwę i NKWD organizację katolików świeckich, która atakowała niezależny Kościół. Dla powojennej opozycji był symbolem narodowej zdrady.

Dla prof. Wielomskiego jest to jednak „wzór realizmu geopolitycznego”. Na portalu Konserwatyzm.pl pisze wprost: „Rozumiał to śp. B. Piasecki ze swoim pomysłem pt. 'PAX'. (...) dokonaliśmy jako naród złego wyboru. Przeanalizujmy, zrozummy, ale nie racjonalizujmy złego wyboru”. „Zły wybór” to walka o niepodległość i orientacja na Zachód. „Dobry wybór” to lojalność wobec Wschodu, nawet jeśli jest on totalitarnym imperium.

To jest dokładnie ta sama logika, która pozwala gloryfikować Degrelle'a. Piasecki kolaborował ze Wschodem, Degrelle z Zachodem III Rzeszy. Dla tego środowiska nie ma różnicy – obaj są „rycerzami” w słusznej walce przeciwko liberalnej demokracji. To ideologia, która uzasadnia każdą formę kolaboracji, byle była wymierzona w Zachód
Read 17 tweets
May 13
UZUPEŁNIENIE ŚLEDZTWA. MACIEJCZUK TO NIE SAMOTNY WILK – ELEMENT REGIONALNEJ SIATKI SWR?

Wczorajsza nitka była dopiero początkiem. W trakcie śledztwa wpłynęły kolejne dowody. Wszystkie nowe informacje opieram wyłącznie na publicznych źródłach i screenach. Oto one.

x.com/i/status/20540…

#Maciejczuk #dezinformacja #SWR #stopDezinformacji #RosyjskaVKolumnaImage
1. „Nie uważam go za wiarygodnego” – polskie media odcinają się od Maciejczuka

W wywiadzie dla Szarija twierdziłeś, że polskie redakcje niesłusznie odrzuciły Twoje teksty. Dziś ujawniam dowód, że powody były znacznie poważniejsze.

Gdy w październiku 2018 roku Onet opublikował wywiad z liderem separatystów Denisem Puszylinem, Twoje nazwisko widniało tam obok Marcina Wyrwała. Po jednym dniu materiał zniknął z portalu. Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk wyjaśnił wprost: „Nie uważam go za na tyle wiarygodnego, by mógł być naszym autorem”.

To oficjalne stanowisko szefa jednej z największych polskich redakcji. Ta wypowiedź, złożona publicznie i do protokołu, dokumentuje powody decyzji redakcyjnych wobec Ciebie.

· Screen: Cytat z magazynu „Press”, maj 2019, z wypowiedzią B. Węglarczyka.Image
2. Pozer, manipulant i prowokator w archiwach Marcina Reya (2015)

Wczoraj cytowałem fragmenty z archiwum Marcina Reya. Dziś pokazuję pełną analizę z 9 marca 2015 roku, która już wtedy nie pozostawiała wątpliwości co do Twoich metod działania.

Koronny przykład manipulacji: opublikowałeś zdjęcie rzekomego „Dirlewangerowca” z batalionu Ajdar. Rey zlecił analizę amerykańskiemu ekspertowi Jimowi Hoerricksowi, który stwierdził, że zdjęcie jest cyfrowym fałszerstwem – naszywka została dodana w Photoshopie. Mimo to dalej powielałeś swoją narrację, którą natychmiast podchwyciły rosyjskie media.

Rey podkreślał, że ruchy neofaszystowskie istnieją w Ukrainie, Polsce i Rosji – problemem nie jest ich istnienie, lecz Twoja metoda: nagłaśnianie wyłącznie jednej strony konfliktu i dostarczanie paliwa kremlowskiej propagandzie.

Werdykt Reya na samym dole posta: „Jednak teraz uważamy, że się skompromitował, a nawet jest nieco podejrzany... Zachował się nie jak dziennikarz czy przyjaciel Ukrainy, tylko jak pozer, manipulant i prowokator. Jest skompromitowany, a nawet podejrzany.”

· Screen 1–2: Analiza Hoerricksa – dowód fałszerstwa.
· Screen 3–4: Komentarz Reya i ostateczny werdykt.Image
Image
Image
Image
Read 17 tweets
May 12
TAJNA BROŃ KREMLA Z POLSKIM PASZPORTEM. KIM JEST TOMASZ MACIEJCZUK? @maciejczuk90

To nie jest zwykły hejter ani „kontrowersyjny wolontariusz”. To człowiek, który – jak wynika z dowodów, chronologii i licznych źródeł – od ponad 15 lat wpisuje się w schemat wieloletniej operacji wpływu rosyjskiego wywiadu zagranicznego SWR. Zaczynając od prorosyjskiego środowiska w młodości, poprzez starannie zbudowaną legendę operacyjną w Donbasie, aż po dzisiejsze aktywne występy na platformach Gazprom-Media i – od niedawna – na polskim X, gdzie prowadzi zorganizowaną działalność dezinformacyjną. Wszystko tworzy spójny i niepokojący obraz. Wszystkie wnioski opieram wyłącznie na publicznych źródłach i działaniach samego zainteresowanego. Oto pełne 15 punktów śledztwa, które powinny zainteresować polskie służby.

@ABW_GOV_PL @JacekDobrzynski @TomaszSiemoniak @NASK_pl @WeryfikacjaNASK @DemagogPL @FakeNewsPL @oko_press @konkret24 @WyrwalMarcin @FundPulaskiego @Maciej_Korowaj

#ABW #SKW #dezinformacja #agentura #SWR #Maciejczuk #bezpieczenstwo #Ukraina #Polska #Kreml #Jermolajew #Szarij #MisanthropicDivision #stopDezinformacji

1. Hodowany od lat w siatce Kremla. Prorosyjski od zawsze

Twoja historia nie zaczyna się w Donbasie. Zaczyna się dekadę wcześniej – na forum X-portal, w środowisku, które stało się kuźnią kadr rosyjskiej agentury wpływu.

Jesteś jednym z założycieli portalu xportal.pl – oficjalnej strony stowarzyszenia Falanga – i prowadzisz tam Forum Młodzieży Prawicowej. Nie byłeś biernym członkiem, byłeś jej współtwórcą.

23 sierpnia 2008 roku, mając 18 lat, piszesz na forum X-portalu słowa, które są twoim prawdziwym credo: „Jakże tu miło! To znaczy, że nie jestem sam w stronnictwie pro-rosyjskim?”. To nie jest ironia ani żart. To szczere wyznanie w środowisku, które było kuźnią kadr rosyjskiej V kolumny.

Pięć lat później, w marcu 2013 roku, zakładasz blog na salon24.pl, gdzie nagle kreujesz się na antyrosyjskiego narodowca. Ostrzegasz przed Rosją jako „odradzającym się imperium, którego boi się cały świat” i wzywasz do sojuszu Polski z Ukrainą. To nie była zmiana poglądów. To była twoja legenda operacyjna – perfekcyjny kamuflaż przed misją w Donbasie.

W lipcu 2016 roku profil „Rosyjska V kolumna w Polsce” demaskuje całą siatkę. Opisują, jak Falanga – środowisko, które współtworzyłeś – organizowała paramilitarne patrole przy granicy z Ukrainą, w pełnym rynsztunku, maskując naszywki dokładnie jak „zielone ludziki” na Krymie. To tam po raz pierwszy publicznie łączą cię z tą siatką: „Tomasz Maciejczuk co tydzień wywleka aż do rosyjskiej telewizji kolejnych ukraińskich nazistów”.

Kluczowe postacie tej samej siatki – m.in. Michał Prokopowicz (nr 2 w Falandze i koordynator partii „Zmiana”) i Marcin Dul (dowódca jednostki Strzelca i falangista) – były bezpośrednio powiązane z Mateuszem Piskorskim, liderem partii Zmiana, dziś oskarżonym przez polską prokuraturę o szpiegostwo na rzecz Rosji. Nie byłeś zbuntowanym nastolatkiem. Byłeś częścią zorganizowanej siatki wpływu Kremla od samego początku.

Pytanie do Ciebie, Tomaszu: Dlaczego jako 18-latek deklarowałeś bycie w „stronnictwie prorosyjskim”, jako 23-latek udawałeś zagorzałego antyrosyjskiego narodowca, a dziś zarabiasz na platformie Gazpromu?

· Screen 1: Onet – Maciejczuk „jednym z założycieli portalu Falangi – xportal.pl”.
· Screen 2: Forum xportal, 2008 – „Jakże tu miło! ...w stronnictwie pro-rosyjskim”.
· Screen 3: Blog salon24.pl, 2013 – antyrosyjska legenda operacyjna („odradzające się imperium”).
· Screen 4: „Rosyjska V kolumna”, 2016 – Maciejczuk wymieniony jako element siatki.Image
Image
Image
Image
2. Kuźnia agentów – paramilitarny obóz pod Moskwą (2013)

Rok przed wyjazdem na Ukrainę nie tylko pisałeś bloga udającego antyrosyjskiego narodowca. W sierpniu 2013 roku byłeś współorganizatorem i uczestnikiem II Słowiańskiego Obozu Patriotycznego pod Moskwą.

Obóz był promowany na VKontakte jako „szkolenie z elementami taktyki Specnazu” przez osoby powiązane z rosyjskimi strukturami paramilitarnymi. Program obejmował strzelanie, walkę wręcz, walkę na noże, taktykę wojskową. Koszt udziału: 100 euro. Twoja rola nie ograniczała się do uczestnictwa – tłumaczyłeś instrukcje, dokumenty i kwestie dojazdowe dla polskich uczestników. Organizowałeś im specjalną opiekę Rosjan mówiących po polsku. Zaplanowałeś wycieczkę do fabryki broni.

Nie twierdzę, że zostałeś tam wyszkolony jako komandos. Twierdzę, że byłeś współorganizatorem tego obozu, tłumaczyłeś instrukcje i miałeś bezpośredni kontakt z instruktorami powiązanymi z rosyjskimi służbami. To nie był zwykły paintball – to była kuźnia kadr dla prorosyjskich środowisk w regionie, gdzie werbowano przyszłych współpracowników.

A potem nastąpiła twoja metamorfoza. Stary profil na Facebooku znika. Pojawia się nowy – już bez prorosyjskich deklaracji, już bez śladów przeszłości. W ukraińsko-polskiej grupie dyskusyjnej ludzie pytają: „Gdzie się podział Maciejczuk? Profil zdezaktywowany”. Jest koniec sierpnia 2013 roku – dokładnie w trakcie trwania obozu.

Twoja stara tożsamość przestała istnieć. Narodziła się nowa legenda – człowieka, który rzekomo przejrzał na oczy i stał się gorliwym przyjacielem Ukrainy. To właśnie ta nowa tożsamość pozwoliła ci jako „wolontariuszowi” wjechać na Ukrainę i rozpocząć infiltrację jej struktur wojskowych.

Pytanie do Ciebie, Tomaszu: Jak to możliwe, że w tym samym 2013 roku deklarowałeś publicznie przyjaźń z Ukrainą i budowę Międzymorza przeciwko Rosji, a jednocześnie szkoliłeś się pod Moskwą pod okiem Specnazu? Czy twoja antyrosyjska retoryka i zniknięcie starego profilu nie były przypadkiem zaplanowanym elementem budowania nowej legendy operacyjnej, która umożliwiła ci wjazd na Ukrainę i infiltrację jej struktur?

· Screen 1: Wpis Maciejczuka jako współorganizatora – tłumaczenie instrukcji i organizacja opieki dla Polaków.
· Screen 2: Ogłoszenie VKontakte – szkolenie systemem Specnazu, program, koszt 100 euro.
· Screen 3: Lista uczestników obozu na VK – Maciejczuk jako uczestnik.
· Screen 4: Dyskusja na ukraińsko-polskiej grupie – zniknięcie starego profilu Maciejczuka, sierpień 2013.Image
Image
Image
Image
3. Otwarty Dialog – idealna przykrywka na start

W 2014 roku pojawiłeś się w Donbasie jako wolontariusz Fundacji Otwarty Dialog. To ta organizacja dała ci „legitymację” do wyjazdów na front. Twoim zadaniem miało być dostarczanie darów dla ukraińskich żołnierzy.

Nigdy nie rozliczyłeś się z tych darów. Fundacja podała cię do prokuratury, wskazując konkretne kwoty sprzeniewierzenia: 18 386 zł i 1505 zł. Sprawy sądowe toczyły się, ale ty – mieszkający już wtedy w Moskwie – nie stawiałeś się na kolejne rozprawy.

To przez Otwarty Dialog wszedłeś na Ukrainę i zdobyłeś dostęp do dowódców batalionów ochotniczych. Fundacja stała się twoją furtką do strefy walk. A wszystko to po tym, jak w 2013 roku przeszedłeś szkolenie pod Moskwą i zniknąłeś z sieci, by powrócić z nową legendą.

Pytania do Ciebie, Tomaszu: Czy Fundacja Otwarty Dialog, świadomie lub nie, stała się twoją furtką do struktur ukraińskiej armii, gdzie zbierałeś informacje dla swojego przyszłego kuratora z SWR? I czy rozliczyłeś się już z pieniędzy za sprzeniewierzone dary na kwotę 18 386 zł i 1505 zł, które zarzucała ci fundacja w prokuraturze? Jeśli nie – to dlaczego sprawa musiała trafić do prokuratury? Jeśli tak – to dlaczego dopiero po takim czasie, gdy postępowanie już się toczyło?

· Screen: Onet, 2017 – Fundacja podała Maciejczuka do prokuratury za sprzeniewierzenie 18 386 zł i 1505 zł.Image
Read 15 tweets
May 7
🧵 @Thorkill65 znowu stosuje swoją ulubioną technikę: „najciekawsze fragmenty”.
Tym razem rozkłada na czynniki pierwsze 56-minutowy podcast Jurija Butusowa – żołnierza i dziennikarza z frontu.

Kim jest Jurij Butusow?
Ukraiński dziennikarz śledczy, od lat specjalizujący się w tematyce wojskowej. Od pierwszego dnia pełnoskalowej inwazji walczy w brygadzie „Chartia” (2 Korpus), dowodzi kompanią dronów. To nie jest „biurkowy ekspert” – to człowiek, który na co dzień dowodzi na froncie i jednocześnie analizuje cały system.

Źródło (pełny podcast 56 min):
youtube.com/live/VhjgR0wKF…

Poniżej pokazuję dokładnie, co @Thorkill65 wybrał jako „najciekawsze” – i co celowo pominął.Image
1/8

@Thorkill65 zaczął od tytułu:

„Czeka nas bardzo ciężka letnia bitwa na całym froncie.”

To prawda. Ale w tym samym podcaście Butusow deklaruje również:

„Dziś, jak nigdy wcześniej, jestem pewny naszego zwycięstwa.” (ok. 56:09)
„Nawet sam Putin to przyznaje i prosi Ukrainę o zawieszenie broni.” (ok. 55:56)

@Thorkill65 nie przytoczył ani jednego z tych zdań.Image
2/8

@Thorkill65 zacytował:

„Proces sprowadzania obcokrajowców jest blokowany przez biurokrację. W 2026 roku sprowadzono około 500 ochotników – to wszystko.”

🔍 Czego pominął?
Butusow mówi wprost:

„Kolumbijczycy, Brazylijczycy, Argentyńczycy pokazują się znakomicie, efektywnie i zadają wrogowi znaczące straty.”
„Kolumbijczycy mają tutaj jeden z najbardziej efektywnych oddziałów bojowych.”

@Thorkill65 skupia się wyłącznie na biurokracji, ale pomija fakt, że ci, którzy już walczą, są wyjątkowo skuteczni.
Read 11 tweets
Apr 16
🧵 ŚLEDZTWO: SYSTEM – JAK PRZEZ LATA ROZKRADANO POLSKĘ I BUDOWANO PROPAGANDOWĄ MACHINĘ

Czas czytania: ok. 20 minut Image
PUNKT 0: Afera Rywina (2002) – korupcja po lewej stronie, zanim system zmienił barwy

Zanim system rozkręcił się na pełną skalę po 2015 roku, korupcja kwitła także po drugiej stronie sceny politycznej. W 2002 roku Lew Rywin, znany producent filmowy, zaproponował wiceprezes Agory (wydawcy „Gazety Wyborczej”) Wandzie Rapaczyńskiej pomoc w przeforsowaniu korzystnej dla jej spółki ustawy medialnej. Cena? 17,5 miliona dolarów łapówki – w przeliczeniu na dzisiejsze wartości około 73 milionów złotych. Rywin twierdził, że działa w imieniu „grupy trzymającej władzę”, w skład której miał wchodzić ówczesny premier Leszek Miller. Do transakcji nie doszło, ale Adam Michnik, redaktor naczelny „GW”, nagrał rozmowę z Rywinem. Afera wyszła na jaw dopiero po pięciu miesiącach, 27 grudnia 2002 roku, gdy „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł Pawła Smoleńskiego. Rząd Leszka Millera upadł, Miller uniknął odpowiedzialności, a Lew Rywin został skazany za pomoc w płatnej protekcji. Sprawa nigdy nie została w pełni wyjaśniona – nie ustalono, kto stał za „grupą trzymającą władzę”. Kluczowe jest jednak coś innego: w aferze Rywina pojawia się postać, która później odegra ogromną rolę w systemie, który opisujemy – Jarosław Pachowski, główny wspólnik Michała Lisieckiego. Pachowski, bliski współpracownik Rywina, był już wtedy znany z kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. W 1988 roku SB wystawiła mu opinię, że „pozytywnie jest ustosunkowany do kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa, lojalnie wykonywał stawiane przez nasz pion zadania operacyjne”. Jeden ze świadków przed komisją śledczą, Bolesław Sulik, otwarcie sugerował, że wysyłanie ludzi z propozycjami korupcyjnymi „to bardziej sposób myślenia pana Pachowskiego”. Afera Rywina to dowód, że system korupcji nie zaczął się w 2015 roku – on trwał latami, zmieniając tylko barwy. I to jest kluczowa lekcja: nie jesteśmy narzędziem żadnej partii. Punktujemy każdego, kto kradł – niezależnie od tego, czy nosi czerwoną, czy niebieską kokardę. A teraz przejdźmy do sedna.
PUNKT 1: Rok 2013 – punkt zwrotny, kiedy system zaczął się krystalizować

W 2013 roku zbiegają się wydarzenia, które przesądziły o kształcie całego systemu. Trwała już wtedy afera kolejowa (2012–2015), w którą zamieszany był Michał Lisiecki. Jego firma Capital Point wystawiała fikcyjne faktury, zarabiając na wyłudzeniach z Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury. Mimo że śledztwo już trwało, Lisiecki nie tylko nie zwolnił – on przyspieszył. W marcu 2013 roku Michał Lisiecki kupił tygodnik „Wprost” i zainwestował w powstające „Do Rzeczy”. Tym samym wszedł do ścisłego centrum politycznego i informacyjnego Polski. W tym samym roku powstała Fundacja Ordo Iuris – Instytut na rzecz Kultury Prawnej, który miał stać się ideowym i „naukowym” zapleczem dla nadchodzących zmian. Przypadek? Wg. mnie to była synchroniczność, która miała zbudować trójnóg: pieniądze (afery, wyłudzenia), media (propaganda, kształtowanie narracji) oraz „naukowe” i prawne zaplecze (Ordo Iuris). I w każdym z tych ogniw przewija się postać Michała Lisieckiego – wydawcy, właściciela grupy PMPG. Od 2013 roku system zaczął działać w pełni.
Read 19 tweets
Apr 11
**Kat, Schmitt i ruski but. Kim naprawdę jest profesor Wielomski?**

Czas zdjąć togę temu profesorowi.

Jako student bezpieczeństwa narodowego AMW widzę, jak ktoś z tytułem profesora konsekwentnie powtarza rosyjskie narracje i osłabia spójność społeczeństwa w czasie wojny.🧵👇(12 min czytania)Image
ROZDZIAŁ 1: Architekt Mierności i Cień PRL (1970–1989)

Adam Wielomski (rocznik 1972) to produkt schyłkowego PRL-u, który mentalnie nigdy nie wyszedł z dusznych korytarzy systemu autorytarnego. Podczas gdy jego rówieśnicy w latach 80. ryzykowali na ulicach, walczyli z ZOMO i tworzyli fundamenty pod wolną Polskę, młody Adam – syn warszawskiej inteligencji – trzymał się bezpiecznych korytarzy. Zero opozycji, zero buntu, zero walki o wolność.

To kluczowy moment jego biografii. Podczas gdy naród przelewał krew za prawo do samostanowienia, Wielomski chował się w bibliotekach. Nie szukał tam jednak prawdy o wolności, lecz uzasadnienia dla siły, która trzymałaby ludzi za twarz. To typ, który nienawidził chaosu rodzącej się demokracji bardziej niż stabilizacji niewoli. Ta pierwotna słabość – lęk przed wolnym, rywalizującym światem – stała się fundamentem jego dzisiejszej nienawiści do Zachodu.Image
ROZDZIAŁ 2: Duchowa Kolaboracja – PAX i dziedzictwo Piaseckiego

Ideowo Wielomski to nie jest „nowoczesny konserwatysta”. To duchowy spadkobierca najbardziej toksycznego nurtu w polskiej historii – tzw. „Endokomuny”. Wywodzi się prosto z tradycji stowarzyszenia PAX i Bolesława Piaseckiego. To piguła wiedzy, której Wielomski boi się jak ognia: Piasecki, przedwojenny lider skrajnej prawicy, po wojnie dokonał rzeczy niemożliwej – z celi śmierci NKWD wyszedł jako... koncesjonowany „katolicki” lider w służbie stalinizmu.

To Piasecki stworzył model „katolika patriotycznego”, który lojalność wobec narodu zamienił na lojalność wobec Moskwy i bezpieki. PAX był strukturą hybrydową: z wierzchu kadzidło i tradycja, w środku pełna kolaboracja z komunistycznym aparatem ucisku w celu rozbicia polskiego oporu od wewnątrz.

Mechanizm, nie skala. Oczywiście – zastrzegam to wyraźnie – Piasecki działał w warunkach fizycznej okupacji i jego kolaboracja miała wymiar krwawy: pomoc w aresztowaniach, rozbijanie podziemia, realna śmierć Polaków. Wielomski działa dziś w warunkach pokoju, a jego „zdrada” ma charakter informacyjny i ideowy: powielanie rosyjskich narracji, podburzanie przeciwko sojusznikom, osłabianie spójności społeczeństwa w czasie wojny. To nie jest ten sam poziom zbrodni. Ale mechanizm jest niepokojąco podobny: człowiek, który pod płaszczykiem katolicyzmu i „troski o ojczyznę” służy interesom wroga, siejąc zamęt i rozbijając wspólnotę od wewnątrz.

Wielomski nie kocha Rosji za literaturę – on kocha Rosję za model Piaseckiego: zamordyzm uświęcony religijnym bełkotem. To „patriotyzm” sługusa, który marzy o tym, by stać blisko nahajki. Dla Wielomskiego suwerenność to nie wolność narodu, to prawo lokalnego namiestnika do bicia poddanych bez wtrącania się „liberalnego Zachodu”.

**Pytanie do Profesora: Panie Wielomski, czy Pana dzisiejsza fascynacja „ładem eurazjatyckim” to coś więcej niż tylko odkurzona wersja paktowania Piaseckiego z NKWD? Czy polski konserwatyzm naprawdę musi sięgać po wzorce wywodzące się z kolaboracji z totalitarnym wrogiem, by być – Pana zdaniem – autentyczny?**Image
Read 9 tweets

Did Thread Reader help you today?

Support us! We are indie developers!


This site is made by just two indie developers on a laptop doing marketing, support and development! Read more about the story.

Become a Premium Member ($3/month or $30/year) and get exclusive features!

Become Premium

Don't want to be a Premium member but still want to support us?

Make a small donation by buying us coffee ($5) or help with server cost ($10)

Donate via Paypal

Or Donate anonymously using crypto!

Ethereum

0xfe58350B80634f60Fa6Dc149a72b4DFbc17D341E copy

Bitcoin

3ATGMxNzCUFzxpMCHL5sWSt4DVtS8UqXpi copy

Thank you for your support!

Follow Us!

:(