Kunigas Profile picture
Jan 22, 2022 30 tweets 11 min read Read on X
Jeśli powstanie styczniowe 1863 to koniecznie "Wierna rzeka" Stefana Żeromskiego...

Wydawać by się mogło, że historia miłości ubogiej szlachcianki i rannego księcia to kolejne wcielenie bajki o Kopciuszku. Tymczasem ta historia wydarzyła się naprawdę.

fot. z filmu z 1983

1/
Był Żeromski dla pokolenia sprzed stu lat prawdziwym, ostatnim wieszczem. Pisał po swojemu, prozą poetycką, stylem znanym jako "żeromszczyzna".

Ale przede wszystkim poruszał tematy trudne, raniące, skomplikowane. "Wierna rzeka" z 1912 roku jest takim "szarpaniem ran".

2/
Powstanie styczniowe, najdłużej trwający i największy zryw w czasie zaborów, był taką niezabliźnioną raną.

Na granicy świata dawnej szlacheckiej Korony, Litwy i Rusi oraz świata nowoczesnego przemysłu (w styczniu 1863 otwarto w Londynie metro) poszli nasi w bój "bez broni".

3/
I wcale nie było oczywiste, że o powstaniu można napisać mądrze i ładnie. W ostatnich dekadach XIX w. wylewano kubły pomyj na bezmyślną romantyczną "ruchawkę". Jakiż to był obłęd'63, jakież to kolejne piękne samobójstwo.

Owszem, wspominano mogiły i zesłania, ale po to...

4/
... aby pokazać, że wyciągnięta została lekcja i drogą do odrodzenia jest pozytywistyczna praca.

Tymczasem mogiły zarastały, a dorastało nowe pokolenie, które widziało, że interesy Wokulskich i Korczyńskich przejmują Suzinowie i Szlangbaumowie, a carat ma się jak najlepiej.

5/
Nowe pokolenie, które szumnie nazwało się Młodą Polską, chciało pogadać o błędach swoich starych innym językiem. I wyciągnąć lekcje.

Żeromski we wczesnej noweli "Rozdzióbią nas..." (1895) nie oszczędza sumień. Potem pisze jeszcze "Echa leśne" (1905). Rok 1863 powraca.

6/
Zwłaszcza po wydarzeniach 1905 temat powstania powraca z impetem.

Owszem, piszą młodzi, poginęli nasze ojce, ale czy naprawdę bez sensu? Wtórują im Konopnicka (Opowieści Sawy) i Orzeszkowa (Gloria victis).

W 1911 ukazuje się głos tamtego pokolenia: "Ojcowie nasi" Struga.

7/
I wówczas w Paryżu Stefan Żeromski pisze swoją najważniejszą powieść o tamtych wydarzeniach, "Wierną rzekę". Jest ona uważana często za jego najlepsze dzieło w ogóle.

Żeromski nadaje powieści podtytuł "Klechda", który później zmienia na "Klechda domowa". Co to znaczy?

8/
"Klechda domowa" to tyleż co "opowieść rodzinna". Żeromski nie chce pisać wielkich elaboratów i szansach powstania, nie chce uczonej debaty.

Chce przez pryzmat swojej rodzinnej, prawdziwej historii zamkniętej w obrębie niedużego dworku, pokazać całą złożoność tematu '63.

9/
Strawczyn pod Małogoszczem (gdzie się urodził pisarz w 1864) i Ciekoty w Górach Świętokrzyskich (gdzie się wychowywał) to było epicentrum wydarzeń 1863 r.

Ojciec pisarza, Wincenty, więziony był w Kielcach za pomoc powstańcom. Ukrywał się u swojej Józefaty siostry w Rudzie.

10/
Również młody Stefan Żeromski bywał później u swojej ciotki, Józefaty z Żeromskich Saskiej w Rudzie (nazwanej później Rudą Zajączkowską).

To właśnie ciotka Józefata opowiedziała mu autentyczną historię miłości szlachcianki do rannego księcia-powstańca.

Zdj. Sascy z Rudy

11/
Jan i Józefata Sascy dzierżawili rządowy folwark w Rudzie koło Zajączkowa, w okolicach Piekoszowa i Małogoszczy.

W powieści noszą nazwisko Rudeccy, właśnie od rzeczywistego miejsca akcji.

Folwark w Rudzie Zajączkowskiej i sąsiednia wieś to powieściowe Niezdoły.

12/
Nazwa rzeki nad którą leży dwór, "wiernej rzeki", w powieści pada tylko raz. To Łośna.

Ten dopływ Białej Nidy historycznie znany był pod nazwami Łososina, Łośna, Łosośna, Łososinka.

Od lat 20-tych mówiono o niej jednak Wierna Rzeka i tak się dziś oficjalnie nazywa.

13/
W latach 30. powstały tam przystanek kolejowy nazwano Wierna Rzeka (zdj).

Ruda Zaj. w wyniku reformy administracyjnej 1975 znalazła się w dwóch gminach. Wieś w gm. Łopuszno, a kolonia (dawny folwark) w gm. Piekoszów. Od niedawna ta kolonia nosi również nazwę Wierna Rzeka.

14/
W rudzkim dworze nad Łośną (=Niezdoły) rozegrała się więc ta klechda domowa.

Ciotka Saska (=Rudecka) rzeczywiście szukała uwięzionego męża. Ich trzej synowie (zdj.) byli w powstaniu, jeden z nich zginął.

We dworze był jeszcze stary sługa (podobno naprawdę Szczepan) i...

15/
We dworze mieszkała jeszcze ówczesnym zwyczajem młoda szlachcianka, krewna Saskich i dalsza kuzynka Żeromskiego.

Naprawdę nazywała się Aniela Lubowiecka. Była córką Wojciecha i Izabelli z Olszowskich.

W powieści nazywa się Salomea Brynicka.

(rys. Monika Żeromska)

16/
Nietrudno domyśleć się, skąd Żeromski wziął literackie nazwisko swojej kuzynki - Salomea Brynicka.

Pobliska Brynica to kolejna rodzinna miejscowość pisarza, majątek jego dziadków.

Natomiast imię według mnie nawiązuje do bohaterki dramatu Słowackiego "Srebrny sen Salomei".

17/
24 lutego 1863 pod Małogoszczem, w krwawej bitwie, rozbity został oddział Langiewicza. We dworze widziano łunę po drugiej stronie Łośny.

Nazajutrz do dworu w Rudzie dotarł młodzieniec, Jan Połubiński. Był bardzo poturbowany (postrzał
w nogę, rany od bagnetów) i wycieńczony.

18/
Jan Połubiński uciekał z pola bitwy. Grabarz już wiózł go do wspólnej mogiły, uproszony jednak, wypuścił rodaka i ten resztkami sił dowlókł się do siedziby Saskich w Rudzie.

Jako pierwsza młodzieńca idącego od strony rzeki zobaczyła Aniela. Ukryła go i zaopiekowała się nim.

19/
Aniela ze Szczepanem ukryli powstańca w budynkach gospodarskich. Opatrzyli go.
Wezwali też felczera z Kielc, który wyjął kulę.

Połubiński przebywał we dworze około roku (w powieści tylko do czerwca), gdy odnalazła go tam matka, o której więcej za chwilę.

(kadr z 1936)

20/
Jest też dowód na prawdziwość historii. W archiwum państwowym w Kielcach znajduje się raport z 28 lutego 1863, w którym Lange, zastępca wójta gminy Ruda, donosi władzom:

"(...) dowiedziałem się, że przywieziono człowieka niebezpiecznie rannego z lasu...

(kadr z 1922)

21/
cd.
(...) był zostawiony przy drodze pod płotem. Tam znalezionego umieszczono przez kobiety w kuchni, gdzie mu możliwa pomoc zostaje udzieloną, a nawet posłano po Felczera. [Ranny] ma się nazywać Połubiński i pochodzić z Warszawy".

Klechda domowa jest więc prawdą.

22/
Między Anielą a Janem rodzi się uczucie. Młodzi zaręczają się.

Nie miało znaczenia, że Jan (w powieści Jacek Odrowąż) pochodzi z zamożnej arystokratycznej rodziny.

Był synem księcia Michała, prezesa Izby Obrachunkowej w Warszawie, lojalisty (portret z 1847).

23/
Matką Jana (tą samą, która pojawia się w powieści) była Felicja z Lewkowiczów księżna Połubińska, tutaj na portrecie z 1847. Dama, gwiazda warszawskich salonów.

Jan był ich jedynym synem. Mieli też co najmniej jedną córkę, Felicję Michalinę (po mężu Monwid-Białozor).

24/
Pewnego dnia przed gankiem dworu w Rudzie zatrzymał się powóz. Przyjechała nim pani Puschowa. Szukała syna. Tu go nie znalazła, ale rozpoznała Jana.
Była dobrą znajomą jego rodziców. Kilka tygodni później księżna Połubińska trzymała już w ramionach swego jedynaka.

25/
Jan pod okiem Anieli dochodził do zdrowia, lecz matka chciała zapewnić mu fachową opiekę medyczną. Zabrała go do Krakowa.

I tu zakończenie powieści różni się od rzeczywistości. Młodzi rozstali się w zgodzie, z myślą o ślubie, który miał mieć miejsce wiosną 1865 roku.

26/
Według relacji Stanisława Piołun-Noyszewskiego, kuzyna pisarza, Jan dotrzymał słowa i wrócił do Rudy. Jednak zakończenie nie było szczęśliwe.

Noyszewski opowiada, że Jan zastał Anielę... martwą. Podobno było to dzień przed ślubem. Przyczyna tragedii była niejasna...

27/
Zrozpaczony Jan wyjechał do Francji i nigdy nie wrócił.

Rzeczywiście nie ma żadnych śladów po dalszych losach powstańca, jedynego syna księcia Michała, lojalnego urzędnika Królestwa Polskiego.

A może jednak było tak, jak opisał Żeromski?

28/
Warto też wspomnieć, że w "Wiernej rzece" pojawia się Hubert Olbromski, syn Rafała z "Popiołów".

Żeromski napisał też historię Olbromskich w czasie powstania listopadowego, lecz została ona zarekwirowana przez cenzurę. Pozostało z niej opowiadanie "Wszystko i nic".

29/
"Wierną rzekę" trzykrotnie zekranizowano.

Pierwszy niemy film pt. "1863" powstał jeszcze za życia pisarza w 1922.

Kolejny, z Barbarą Orwid, powstał w 1936.

Ekranizacja z 1983 z Małgorzatą Pieczyńską czekała na premierę do 1987. Czy to udany film? To już inny temat.

30/30

• • •

Missing some Tweet in this thread? You can try to force a refresh
 

Keep Current with Kunigas

Kunigas Profile picture

Stay in touch and get notified when new unrolls are available from this author!

Read all threads

This Thread may be Removed Anytime!

PDF

Twitter may remove this content at anytime! Save it as PDF for later use!

Try unrolling a thread yourself!

how to unroll video
  1. Follow @ThreadReaderApp to mention us!

  2. From a Twitter thread mention us with a keyword "unroll"
@threadreaderapp unroll

Practice here first or read more on our help page!

More from @maciej_kunigas

Mar 7
Równo 1025 lat temu, 7 marca 1000 roku, cesarz rzymski Otton III przybył do Gniezna na spotkanie z Bolesławem Chrobrym. 🧵

Zjazd gnieźnieński, inaczej synod gnieźnieński, jest uważany za najważniejsze wydarzenie we wczesnej historii Polski, choć jego rzeczywiste znaczenie pozostaje wciąż zagadką.

Wizyta młodego cesarza u swego słowiańskiego wasala miała przede wszystkim charakter religijny. Otton III dążył do uzdrowienia chrześcijaństwa, którego czuł się faktyczną głową. W tym celu propagował kult dawnych męczenników, np. żyjącego w V wieku św. Paulina z Noli, któremu ufundował kościół na Wyspie Tybryjskiej w Rzymie. Według niektórych działania te wynikały z przekonania o zbliżającym się końcu świata.

W tym czasie Otton dowiedział się o śmierci w Prusach swojego współpracownika, biskupa praskiego Adalberta (czyli Wojciecha Sławnikowica). Poruszony tym współczesnym aktem męczeństwa postanowił poświęcić Wojciechowi budowany kościół w Rzymie i w ogóle uczynić jego kult spoiwem swojej ideologii cesarstwa uniwersalistycznego.Znaczek pocztowy z 1938 roku
Źródła podają, że Otton udał się do Gniezna, by "modlić się" przy ciele Wojciecha. Znajdowało się ono tam, ponieważ wykupił je od Prusów książę Bolesław Chrobry. Wcześniej Wojciech nie miał nic wspólnego z Gnieznem.

Wydaje się jednak, że cesarz od początku chciał zabrać całość ciała, by zarządzać dystrybucją relikwii, więc i kultem świętego. Ostatecznie wywiózł ze sobą tylko ramię Wojciecha, którego fragmenty trafiły do Akwizgranu i do Rzymu na Wyspę Tybryjską oraz prawdopodobnie do Ostrzyhomia na Węgrzech. Reszta szczątków została Gnieźnie, aż do niesławnego najazdu Brzetysława, gdy zabrano je do Pragi (1038).

Nie należy zapominać, jak poważnie traktowano wówczas znaczenie relikwii.

Praktyczny wyrazem synodu w Gnieźnie był nowy podział kościelny. Istnieją spory wśród historyków o początki polskiej administracji kościelnej. Wydaje się jednak pewne, że od chrztu w 966 roku Polska podlegała arcybiskupstwu w Magdeburgu, które Otton I ustanowił dla nowo podbitych ziem słowiańskich.

Metropolii magdeburskiej podlegało zapewne pierwsze polskie biskupstwo w Poznaniu ustanowione już w 968 roku (jego "misyjny" charakter to raczej wymysł historyków). Pamiętajmy, że chrześcijaństwo było wówczas niedłącznym elementem polityki. Kościelna zależność Poznania (stolicy Polski?) od Magdeburga wynikała z wasalnej pozycji polskiego księcia, który płacił Niemcom trybut "aż po rzekę Wartę".

Otton III dokonywał rewolucji. Chrobrego czynił właśnie jednym z filarów swojego cesarstwa. Nie mógł jednak od tak stanąć przeciw interesom Magdeburga. Biskupi byli wówczas ważnymi feudałami. Dzięki nadaniom dzierżyli dużą władzę. Jeszcze za Henryka III biskupi w Niemczech wystawiali na wojnę tyle samo chorągwi, co pozostali świeccy możnowładcy.

Zamiast więc wyłączyć Poznań spod władzy Magdeburga, Otton ustanowił dla państwa Piastów nowe arcybiskupstwo w Gnieźnie. Była to decyzja historyczna. Wystarczy wspomnieć, że Praga uzyskała niezależność kościelną od Moguncji dopiero 344 lata później.

Oczywiście spory z Magdeburgiem trwały jeszcze długo, ale decyzja z 1000 roku na stałe wyniosła pozycję Gniezna i stanowiła fundament przyszłej niezależności Polski. Dodatkowo ustanowiono podlegające mu nowe biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu, co spajało państwo Bolesława.Rys. Szymon Kobyliński
O wiele mniej wiadomo o decyzjach politycznych zjazdu w Gnieźnie. A były brzemienne. Kronikarz Thietmar wspomina jedynie mimochodem, że Otton wynosząc Chrobrego "trybutariusza uczynił panem". Na czym to jednak polegało?

Rychła śmierć trzeciego Ottona i wybór Henryka II oznaczały reset w cesarstwie. Nowa administracja zmienia politykę wobec wchodniego partnera. Od Bolesława oczekuje się, by wrócił na miejsce wasala. Thietmar zarzuca Chrobremu nie tylko zbyt harde zachowanie na zjeździe Rzeszy w 1002 roku, ale też niewłaściwy strój. Niewiele zresztą brakowało, by ten powszechnie hołubiony za poprzedniego władcy sojusznik sam nie zginął z rąk zamachowca.

Bolesław jednak nie zamierzał zrezygnować z uzyskanej w Gnieźnie swojej pozycji "pana". Długa wojna z Henrykiem II zakończyła się kompromisem w 1018. A po śmierci Henryka, ćwierć wieku po Gnieźnie, polski władca sięgnął ostatecznie po koronę.

Według polskiej tradycji w 1000 roku Otton III założył Bolesławowi koronę i uczynił go królem. Przez lata, aż do końca XIX wieku, polska historiografia w tym akcie widziała ustanowienie Królestwa Polskiego. Jeszcze Matejko malował koronację Chrobrego podczas zjazdu gnieźnieńskiego (🖼). Jednak w nowych czasach "niemiecki" cesarz jako źródło polskiej niepodległości przestał być wygodny.

Rodzime źródła na temat wizyty Ottona III są dość późne. Kronika Galla Anonima (pocz. XII w.) powstała już po sporze papiestwa z cesarstwem o inwestyturę, gdy papieże uniezależnili się od władzy cesarzy. Nic dziwnego, że Gall pomija zupełnie aspekt kościelny zjazdu.

Co więcej, badania prof. Jasińskiego dowiodly, że już po napisaniu kroniki przez Galla, jej fragment opisujący zjazd gnieźnieński był zmieniany (zob. wykład "Nie taki zwykły kronikarz" na YouTube). Najwyraźniej piastowska "cenzura" przywiązywała dużą rolę do znaczenia roku 1000.

Według tych przekazów Otton III włożył na głowę Bolesława swoją koronę i wręczył mu kopię Świętej Lancy, atrybutu władzy cesarskiej.

Czy oznaczało to zrównanie obu władców Cesarstwa w ramach odnowionej tetrarchii. Czy może była to tylko obietnica uznania Bolesława za króla? A może po prostu koronacja, której znaczenie zanegował kolejny cesarz? Pamiętajmy, że wówczas to cesarz rzymski był uznawany za głowę chrześcijaństwa, za pomazańca.

Dyskusja o tym toczy się nieprzerwanie. Tak czy inaczej wiadomo, że po roku 1000 Bolesław zaczyna na monetach używać coraz odważniejszych tytułów. Oprócz księcia-wojewody (dux) pojawia się książę sławny (dux inclitus), władca zwierzchni Polski (princeps Poloniae) a nawet król (rex). To wszystko na długo przed 1025 rokiem.

Niezależnie od mgły tajemnicy, jaka kryje historyczne spotkanie w Gnieźnie, można z pewną śmiałością powiedzieć, że w tym roku przypada zarówno 1000, jak i 1025 lat od początków Królestwa Polskiego.Jan Matejko, "Koronacja pierwszego króla R.P. 1001" (centralny fragment), obraz z cyklu Dzieje cywilizacji w Polsce, 1889
Read 6 tweets
Mar 4
4 marca (21 lutego st. stylu) 1852 w Moskwie zmarł Mikołaj Gogol. Bez wątpienia geniusz. Autor "Rewizora" i "Martwych dusz". Miał zaledwie 42 lata. 🧵

No właśnie, ale czy Nikołaj Gogol? Pisał po rosyjsku i takim nazwiskiem podpisywał swoje najsłynniejsze dzieła. A może Mykoła Hohol? Wszak był Ukraińcem, a nie mówimy Bułgakow, tylko Bułhakow.

W rzeczywistości urodził się i dorastał jako Nikołaj Wasiljewicz Janowski. Do 12 roku życia nie nosił innego nazwiska.

Rodzinny chutor jego ojca na Połtawszczyźnie nazwał się po prostu Janowszczyzna (dziś Gogolewo). Ojciec Wasyl Janowski zresztą się wykształcił i awansował społecznie, przeniósł do niedalekich Soroczyńc (w czasach Rzplitej Krasnopol) i jako pierwszy z rodu zajął się literaturą i teatrem. Pisał i wystawiał w domu sztuki po ukraińsku i rosyjsku.

Matka Maria pochodziła z rodziny Kosiarowskich-Szczerbaków, zamożnych wojskowych kręgów Lewobrzeżnej Ukrainy. Wychowywała się u wujostwa Troszczyńskich. Ciotka Olga była podobno nawet wnuczką Stanisława Augusta Poniatowskiego, a wuj został generałem i później utrzymywał młodego Mikołaja.Image
Skąd jednak ten Gogol/Hohol?

Dziadek pisarza Atanazy (Opanas) Janowski pochodził z rodziny prawosławnych księży, ale sam został żołnierzem, kozakiem. Jako pisarz pułkowy zrobił na tyle karierę, że skoligacil się przez ożenek (😉) z Łyzohubami, zacnym rodem Hetmańszczyzny. Jego żona była praprawnuczką Doroszenki i prawnuczką Skoropadskiego.

W 1792 Atanazy dostał od imperatorowej patent szlachecki i mógł dodać do swojego plebejskiego nazwiska szlachecki człon Hohol (ros. Gogol) stając się protoplastą rodu Hohol-Janowskich. Jednak każdorazowo Janowscy musieli potwierdzać szlachectwo (dworianstwo) i prawo do noszenia drugiego nazwiska Hohol. Przyszły pisarz, urodzony w 1809, otrzymał to prawo dopiero w 1821 roku, więc w wieku 12 lat.

Skąd się wziął jednak u Janowskich ten Hohol?

"Hohol" to po rusku (ukraińsku, rosyjsku) po prostu gągoł, taki ptak wodny podobny do kaczki (📸).

Hoholowie (Hohołowie) byli starym uszlachconym rodem bojarskim z Rusi Koronnej. Ich siedziby znajdujemy na Wołyniu, Podolu, Rusi Halickiej. Otrzymali herb Jastrzębiec, prawdopodobnie przy unii horodelskiej.

Ważnym przedstawicielem rodu był biskup pińsko-turowski Jonasz Hohoł-Boguszewicz, zwolennik unii brzeskiej z czasów Zygmunta III Wazy.

Jednak w rodzinie Mikołaja Gogola najbardziej pamiętano sławnego pułkownika kozackiego Ostapa (Eustachego) Hohola, którego Jan III Sobieski uczynił nawet hetmanem Prawobrzeżnej Ukrainy (🖼).

Taki to kozak był idealnym protoplastą dla karierowicza Atanazego Janowskiego, który w dokumentach podawał o swoich przodkach, że "byli nazwiska Hohol, z polskiej narodowości [czytaj: szlachty]". Choć zapewne chodziło mu o przodków jego matki (może nawet żony). A pochodzenia od Ostapa dowodziła jedynie rodzinna legenda.Gągoły  Fot. Medianauka.pl
Hetman Ostap Hohol
No a co z tymi Janowskimi? Czy to nie brzmi zbyt polsko?

Protoplastą Janowskich był dziadek wspomnianego Atanazego, który nosił właśnie imię Jan (Iwan, imię duchowne Ioann) i był prawosławnym księdzem.

Jan był wikarym w Łubniach, znanych z Sienkiewicza, dawnej siedzibie książąt Wiśniowieckich. Potem zaś został proboszczem w niedalekiej Kononówce (wiele lat później urodzi się tam Hanka Bielicka). Probostwo odziedziczył potem jego syn Damian, wykształcony w Akademii Mohylewskiej.

Dlaczego Janowscy, a nie na przykład Iwanowscy? Widocznie jeszcze pod koniec XVII wieku na Połtawszczyźnie taka forma dawała wieksze korzyści niż ruska.

Janowski brzmi rzeczywiście bardzo po polsku, co skłoni po powstaniu listopadowym Mikołaja do odrzucenia tego nazwiska i podpisywania się jedynie członem Gogol.

Młody Mikołaj Janowski dorastał więc w tej części Imperium, gdzie żywa była tradycja Hetmanatu a językiem ludu był ukraiński. Nic dziwnego, że pierwszy okres jego twórczości to romantyczna fascynacja ludem, jego obyczajami i życiem codziennym. Sorończyce Wielkie, Mirgorod weszły na trwałe do światowej literatury.

Lata 20. i początek 30. XIX wieku był to bowiem w kulturze rosyjskiej okres romantycznej mody na wszystko, co ukraińskie. Podobnie zresztą w polskiej kulturze ("Maria" Malczewskiego).

Wszystko zmienia się po powstaniu listopadowym. W 1833 car Mikołaj I wprowadza w Imperium nową ideologię, która spajać ma jego poddanych i być fundamentem władzy kolejnych cesarzy. To słynna triada Siergieja Uwarowa – "prawosławie, samodzierżawie i narodnost' [ludowość jako narodowość]". Oznacza to w praktyce zwalczanie wszelkiej odrębności Małorusinów (Ukraińców) i Bialorusinów oraz traktowanie Polaków jako programowo "obcych".

Gogol oddaje swój geniusz na służbę nowej ideologii. Skupia się na życiu codziennym mieszkańców Imperium, po prostu Rosjan. Powstają jego najwybitniejsze opowiadania, dramaty i powieść "Martwe dusze". W zamyśle miała być pierwszą częścią tryptyku wzorowanego na Dantem, opisem rosyjskiego "piekła". Pisarz nie będzie potrafił jednak wykrzesać z siebie "czyśćca" i "nieba". Jego talent nie odnajdzie w sobie aż tyle nadziei. Wnętrze umrze wcześniej niż ciało.

Ciekawym przykładem przyjęcia nowej imperialnej ideologii będą zmiany z drugim wydaniu "Tarasa Bulby" (1835 vs 1842). Ta powieść kozacka z czasów antypolskiego powstania Ostranicy okazała się w nowych czasach zbyt ukrainofilska! Gogol ją więc nieco zmienił. W nowej wersji kozacy walczą już nie za swoją wolność, ale za cara. A słowo Ukraina zamieniono na południową Rosję.

Notabene, może pamiętacie Państwo z "Nadberezyńców", jak "Tarasa Bulbę" używano do rusyfikacji młodzieży z Kresów jeszcze na początku XX wieku?

Na koniec smutnawy wiersz Tarasa Szewczenki skierowany "do Hohola". 👇 Jakże aktualny. Ten wewnętrzny konflikt tożsamości wszak do dziś dzieli dusze wielu mieszkańców Rosji i Ukrainy. Dzieli i zabija.

Nam zaś pozostaje podziwiać twórczość geniusza, jego satyrę dnia codzienego i nie przestawać powtarzać sobie pytania:

"Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie".Image
Image
Read 4 tweets
Feb 25
Grochów 1831. Zacięty bój o Olszynkę. Prawdopodobnie największa bitwa wojska polskiego w całych jego dziejach aż do 1920 roku.

Niemal 40 tysięcy żołnierzy polskich starło się na przedpolach Pragi z 60-tysięczną armią rosyjską. Dlaczego ta bitwa miała aż takie znaczenie? 🧵 Wojciech Kossak, Olszynka Grochowska, wersja z 1906
Spójrzmy na mapę topograficzną z epoki. Na wschód od Pragi (od 1794 część Warszawy) rozciąga się w promieniu 7-9 km równina praska. Od wschodu zamykają ją piaszczyste wzgórza, za którymi rozciągają się już lasy, resztki puszczy. W lasach tych stanęli Rosjanie Dybicza. Topograficzna Karta Królestwa Polskiego https://bg.uwb.edu.pl/TKKP/?mapa=4_3 zaznaczona Olszynka Grochowska
Od Polaków stojących przedmościu praskim oddzielał ich pas mokradeł ciągnący się od Saskiej Kępy, poprzez Olszynkę, Kawęczyn, Ząbki i Marki po Białołękę. Mokradła miały szerokość od 1 km pod Kawęczynem do 2 i pół km pod Ząbkami. Nawet podczas mrozów były przeszkodą dla wojska. Wiesław Majewski, Grochów 1831, wyd. MON 1982
Read 11 tweets
Oct 18, 2024
#TegoDnia 18 października 1166 w wyprawie do Prus zginął Henryk Sandomierski, książę dzielnicowy, znany jako "polski krzyżowiec". 🧵

Henryk był najmłodszym – nie licząc pogrobowca Kazimierza – synem Bolesława Krzywoustego i Salomei z Bergu. W chwili śmierci ojca miał około 8 lat. W testamencie Krzywousty zapisał mu dzielnicę sandomierska, czyli wschodnią Małopolskę.

Razem z innymi juniorami uczestniczył w walkach i wypędzeniu przyrodniego brata Władysława Wygnańca i poparł zwierzchnią władzę Bolesława Kędzierzawego.

Nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci. Ale jego 36-letnie życie było ciekawe i pozostawiło znamienny ślad w historii.Krzyżowcy, malowidło ścienne, komanderia i kaplica templariuszy w Cressac, en Charente, Angoulême, Francja
W tym czasie w Europie działy się rzeczy ważne. W 1146 z inicjatywy wpływowego cysterskiego mnicha Bernarda z Clairvaux rozpoczęto przygotowania do drugiej wyprawy krzyżowej.

Wybrany rok wcześniej papież Eugeniusz III – również cysters – ogłosił bullę, w której obiecywał odpuszczenie grzechów tym, którzy wezmą udziął w krucjacie i udadzą się do Lewantu. Poza wymiarem metafizycznym odpust miał aspekt praktyczny – zwalniał z uciążliwych kar kościelnych.

Zainteresowanie wyprawą było duże. Jednak feudałowie ze środkowej Europy usprawiedliwiali się, że nie mogą wyjeżdżać na długo, bo zagraża im ciągłe niebezpieczeństwo ze strony pogan żyjących nad Bałtykiem.

Pas niedostępnych pojezierzy nadbałtyckich, od Łaby po Zatokę Fińską, zamieszkiwały wówczas ludy, które długo opierały się podbojom i chrystianizacji – Słowianie połabscy, czyli Wendowie (Obodryci, Wieleci), Pomorzanie a dalej Prusowie, Kurowie, Litwini, Liwowie i Estończycy.

Władcy z Niemiec, Danii i Polski przekonywali, że problem "niewiernych" z północy jest tak samo ważny dla chrześcijaństwa, jak problem "Saracenów".Pomorze i Prusy w XII wieku
Bernard z Clairvaux i papież przyjęli te argumenty. W kwietniu 1147 Eugeniusz III wydał drugą bullę "Divina dispensatione", w której zrównał wyprawy na "Słowian i innych pogan" z krucjatami na Bliski Wschód i objął ich uczestników takimi samymi odpustami.

Dało to początek krucjatom północnym, które tak bardzo odcisnęły się piętnem nad historią naszego regionu.

Wiosną 1147 z Europy zachodniej wyruszyły dwie grupy krzyżowców w stronę Jerozolimy. Jednocześnie nad Bałtyk ruszyła krucjata nazwana później połabską lub wendyjską.

Wszystko wskazuje na to, że Piastowie jednomyślnie poparli drugą krucjatę. Wiadomo, że Mieszko Stary wziął udział w wyprawie połabskiej (lipiec-sierpień 1147), a książę senior Bolesław Kędzierzawy zorganizował w jej ramach wyprawę do Prus (listopad-grudzień 1147).Europa w XII wieku
Read 8 tweets
Oct 3, 2024
2 października 1078 roku pod Czernihowem w bitwie z rywalami zginął wielki książę kijowski Izjasław I Jarosławowicz.

Izjasław był pierwszym zwierzchnim władcą Rusi w czasie rozbicia dzielnicowego, które nastąpiło po śmierci jego ojca Jarosława Mądrego (1054).

Jego życie i burzliwe panowanie było ściśle związane z Polską.

Około 1043 Izjasław, wówczas 19-letni książę turowski, został ożeniony z Gertrudą, córką Mieszka II i Rychezy, siostrą panującego w Polsce Kazimierza Odnowiciela.

Małżeństwo to miało to umocnić sojusz Krakowa z Kijowem. Sam Kazimierz nieco wcześniej ożenił się z siostrą Jarosława Mądrego, Marią Dobroniegą, z którą miał syna Bolesława (Śmiałego vel Szczodrego, późniejszego króla).

Warto wspomnieć, że Gertruda (zwana na Rusi Eleną lub Olisawą) jest pierwszym znanym z imienia pisarzem polskim. Zachował się napisany przez nią prozą poetycką po łacinie modlitewnik z osobistymi notatkami.Izjasław, współczesny portret na Złotej Bramie w Kijowie
W 1054 Izjasław (nosił też imię Dymitr), panujący już w Turowie i Nowogrodzie Wielkim, odziedziczył po ojcu władzę w stołecznym Kijowie. Jednak aby zdominować innych Rurykowiczów, musiał zawrzeć sojusz z młodszymi braćmi, Światosławem czernihowskim i Wsiewołodem perejasławskim.

Triumwirat Jarosławowiczów rządził Rusią do 1068, gdy Izjasław poniósł klęskę w bitwie z Połowcami nad Ałtą. W Kijowie wybuchła wówczas rewolta i książę musiał uciekać do Polski, kraju swojej żony, w którym rządził już Bolesław Śmiały.

Wiosną 1069 z Krakowa wyruszyła na Kijów wyprawa wojskowa Bolesława, która stłumiła powstanie i przywróciła na tron Izjasława. Młodsi bracia wobec polskiej interwencji poddali się mu bez walki.Ruś w XI wieku, Wikimedia Commons
Do przywrócenia triumwiratu nie doszło. Co wiecej, cztery lata później, w 1073, młodsi bracia znów wygnali Izjasława i Gertrudę z Kijowa i ci znów obrali kierunek ucieczki na Kraków. Tym razem zabrali ze sobą do Polski "wielki majątek".

Marzący o koronie książę polski rozegrał intrygę inaczej niż za pierwszym razem. Nie zwracając uwagi na swoją ciotkę, przywłaszczył sobie kijowskie skarby Izjasława i poparł jego rywali, Światosława i Wsiewołoda.

Izjasław z Gertrudą i ich dziećmi musieli uciekać dalej na zachód, do Niemiec, pod władzę cesarza Henryka IV. Nie znaleźli tam jednak wsparcia, bo ich rywale przekupili cesarza grubą kasą, która wypełniła pusty niemiecki skarbiec.

Nie dało się jednak zlekceważyć wpływów Gertrudy Mieszkówny, świetnie wykształconej i ustosunkowanej, w której płynęła cesarska krew. Gertruda wszak swoją młodość spędziła z matką na wygnaniu w Niemczech a teraz była uważana za nadzieję katolicyzmu na Wschodzie, który właśnie odpadł wskutek wielkiej schizmy.

Właśnie te atuty zapewne sprawiły, że – korzystając z gościny przychylnego margrabiego Łużyc Dedona – Izjasław i Gertruda uzyskali silne poparcie papieża Grzegorza VII.Izjasław i Bolesław Śmiały, miniatura z Kroniki Radziwiłłów, koniec XV wieku
Read 7 tweets
Sep 27, 2024
#TegoDnia w nocy z 27 na 28 września 1066 roku kilkaset okrętów z kilkunastoma tysiącami zbrojnych pod wodzą księcia Normandii Wilhelma Bękarta (fr. Guillaume le Bâtard) podniosło kotwice w zatoce Calvados i przepłynęło przez Kanał La Manche, by nazajutrz wylądować w zatoce Pevensey na południowym wybrzeżu Anglii.

W ten sposób rozpoczął się ostatni, zakończony sukcesem podbój Brytanii.

Przyczyną najazdu normańskiego był konflikt o sukcesję w Anglii po śmierci króla Edwarda Wyznawcy z anglosaskiej dynastii z Wesseksu. Edward wcześniej wyznaczył Wilhelma swoim następcą, ale władzę po jego śmierci (styczeń 1066) objął jego szwagier Harold II Godwinson, potomek Kanuta Wielkiego.Fragment tkaniny z Bayeux, XI wiek
Flota Wilhelma z wojskami normandzkimi, francuskimi, flamandzkimi i bretońskimi zebrała się do inwazji już w lipcu, lecz czekała długi czas na sprzyjające wiatry. Tymczasem Anglosasi na początku września rozeszli się do domów, stwierdzając, że najazdu nie będzie.

28 września Normanowie dotarli do wybrzeży Anglii tracąc tylko dwa okręty. Bagnista zatoka Pevensey nie sprzyjała jednak atakom na ląd, stąd przenieśli się pod Hastings, gdzie 14 października starli się w bitwie z Anglosasami.

25 grudnia roku Wilhelm został koronowany w Winchesterze na pierwszego króla Anglii z dynastii normandzkiej. Zyskał przydomek Zdobywca (ang. William the Conqueror, fr. Guillaume le Conquérant).

Podbój Anglii zakończył się zwycięstwem Normanów w 1075 roku. Był decydujacy dla dalszej historii Anglii, jego kultury i języka.Źródło: French History Podcast
Read 4 tweets

Did Thread Reader help you today?

Support us! We are indie developers!


This site is made by just two indie developers on a laptop doing marketing, support and development! Read more about the story.

Become a Premium Member ($3/month or $30/year) and get exclusive features!

Become Premium

Don't want to be a Premium member but still want to support us?

Make a small donation by buying us coffee ($5) or help with server cost ($10)

Donate via Paypal

Or Donate anonymously using crypto!

Ethereum

0xfe58350B80634f60Fa6Dc149a72b4DFbc17D341E copy

Bitcoin

3ATGMxNzCUFzxpMCHL5sWSt4DVtS8UqXpi copy

Thank you for your support!

Follow Us!

:(