Ankieta była jasna: finałowa część o żydowskich kolaborantach nazistów. Dlatego zapraszam na mroczną historię Żydowskiej Służby Porządkowej (Jüdischer Ordnungsdienst), katów mieszkańców gett żydowskich w okupowanej przez Niemców Polsce. 1/
„Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy
O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…
I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby
Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!” 2/
Żydowska Służba Porządkowa została utworzona w warszawskim getcie jesienią 1940 r. W założeniu miała to być formacja elitarna, wzorowana na przedwojennej policji. Na jej czele stanął więc Józef Szenkman vel Szeryński, przed wojną oficer zawodowy Policji Państwowej w Lublinie. 3/
By odsiać potencjalnych kryminalistów, kandydatom do policji żydowskiej stawiano wysokie wymagania: musieli skończyć co najmniej 6 klas szkoły powszechnej, odbyć służbę w Wojsku Polskim i znać dobrze j. polski (co nie było takie oczywiste - wielu Żydów znało tylko jidysz). 4/
Musieli dostarczyć też zaświadczenie o niekaralności i list polecający od co najmniej 2 szanowanych członków społeczności żydowskiej. W szeregach Żydowskiej Służby Porządkowej znaleźli się więc głównie przedstawiciele elit żydowskich: adwokaci, lekarze, dziennikarze, studenci. 5/
W Warszawie Służba Porządkowa liczyła ok. 2500 funkcjonariuszy. Policjanci nie mieli broni palnej, ani jednolitych mundurów. Wyróżniały ich okrągłe czapki ze znaczkiem, pasy, gwizdki i pałki. Nazywano ich "odemanami". Mieli nawet własne więzienie przy ul. Józefińskiej 37. 6/
Szybko formacja ta zapisała się jak najgorzej w pamięci mieszkańców getta. W zamkniętym murem getcie, niczym w jakimś upiornym zoo, panowało istne prawo dżungli. Liczyło się tylko przeżycie. A praca w Żydowskiej Służbie Porządkowej dostarczała wielu pokus i poczucie władzy... 7/
Szybko odemani stali się skorumpowani, biorąc łapówki za przymykanie oczu na szmugiel towarów do getta. Zbijali na tym fortuny, wydawane w bogatych lokalach wewnątrz getta, w których roiło się od dziewcząt, a stoły uginały się od luksusowego jedzenia, alkoholu i papierosów. 8/
Do zadań odemanów należało m. in. kontrolowanie ruchu i noszenia opasek z Gwiazdą Dawida, przepędzanie żebraków i ulicznych sprzedawców, ściąganie podatków, nakładanie mandatów, pilnowanie zaciemnienia i godziny policyjnej. Chętnie wykorzystywali każdą okazję by się wzbogacić. 9/
Wielu z nich traktowało swoich żydowskich rodaków z niesłychaną pogardą, podlizując się Niemcom. Popisywali się znajomością niemieckiego i chętnie paradowali wraz z żandarmami po ulicach getta. Chętnie sięgali po swoje pałki, okładając nimi innych Żydów - ku uciesze Niemców. 10/
Wiosną 1942 r. Żydowska Służba Porządkowa wzięła udział w swej najmroczniejszej karcie: obławach i deportacjach Żydów do obozów zagłady w ramach akcji „Reinhardt”. Niemcy wiedzieli, że żydowscy policjanci doskonale znają getta i ich zakamarki, dlatego zlecili im to zadanie. 11/
Nakazali im dostarczać „kontyngenty” ludzi na Umschlagplatz, skąd odjeżdżały transporty do Treblinki. Akcję nadzorował osobiście Szeryński, a wykonawcą był jego zastępca, Jakub Lejkin, przed wojną adwokat po UW, wówczas mocno znienawidzony, prohitlerowski, sadystyczny karzeł. 12/
By zachęcić odemanów, Niemcy zagwarantowali życie im i ich rodzinom, a jednocześnie zwiększyli przydziały żywności. Za dodatkowy kilogram chleba żydowscy policjanci bez mrugnięcia okiem ruszyli polować na innych Żydów po getcie, znając wszelkie jego kryjówki i wyjścia. 13/
Bladym świtem odemani otaczali wybrany dom i wypędzali zeń mieszkańców. Ci, którzy mieli zaświadczenie o pracy - mogli wrócić. Pozostali - starcy, dzieci, inwalidzi - byli pędzeni na Umschlagplatz, wprost do bydlęcych wagonów przy akompaniamencie wrzasków i ciosów pałkami... 14/
Czasem nie pomagały nawet dobre zaświadczenia i odemani żądali wprost łapówek. Rozdzielano rodziny, oddzielano jedynych żywicieli, wyrywano dzieci z rąk matek. W tym czasie odemani przetrząsali cały budynek, szukając ukrywających się, a także rabując opustoszałe mieszkania. 15/
Ponieważ i tak deportacje trwały zbyt wolno, Lejkin wydał w sierpniu 1942 r. zarządzenie, nakazujące każdemu policjantowi żydowskiemu dostarczenie „kontyngentu” pięciu Żydów na Umschlagplatz DZIENNIE. Jeśli nie wypełnili rozkazu, deportacjom podlegali oni i ich rodziny. 16/
W getcie zaczęło się istne polowanie na Żydów. Odemani szczególnie upatrzyli sobie dzieci. Gdy je łapali, wywabiali także ukrywających się ich rodziców. Zdarzało się, że wlekli wyrywające się Żydówki za włosy po bruku, albo wyłamywali siekierami drzwi do ukrywających się... 17/
Chętnie też polowali na młode Żydówki. „Członkowie żydowskiej Ordnungsdienst albo gwałcili młode żydowskie dziewczyny, albo wymuszali na nich usługi seksualne przy Umschlagplatz. (...) Oczywiście, nigdy ich nie uwalniano. Ale strażnicy robili z nimi to, czego chcieli.” 18/
Zdarzali się policjanci, którzy - niemogąc dostarczyć wymaganych pięciu Żydów dziennie - przyprowadzali własnych znajomych, przyjaciół, nawet rodziny - w tym rodziców. Kupowali sobie tym jeszcze jeden dzień życia, usprawiedliwiając się tym, że ci i tak przecież szybko umrą... 19/
20 sierpnia 1942 r. bojowiec żydowski, Izrael Kanał, ranił ciężko z pistoletu samego Józefa Szeryńskiego. 29 października 1942 r. zginął od kul członka Żydowskiej Organizacji Bojowej znienawidzony Jakub Lejkin. Był to już zmierzch Żydowskiej Służby Porządkowej. 20/
Niektórych odemanów Niemcy wykorzystali jako wywiadowców w trakcie próby likwidacji getta 18 stycznia 1943 r. 24 stycznia 1943 r. załamany Józef Szeryński popełnił samobójstwo. Dotarło do niego, że jego próba porozumienia się i współpracy z okupantem nic nie zmieniła. 21/
Ostatni żydowscy policjanci brali udział w pacyfikowaniu getta w kwietniu 1943 roku, służąc Niemcom jako wywiadowcy. Część z nich zamordowano po likwidacji getta, inni wtopili się w tłum uciekinierów. Po wojnie większość z ocalałych uniknęła odpowiedzialności za swoje czyny. 22/
Warto tu podkreślić, że Żydowska Służba Porządkowa istniała w każdym większym getcie w Polsce. W getcie łódzkim było to 1200 policjantów, we Lwowie - 500, a w Krakowie - 250. I wszędzie zapisali oni podobnie mroczną kartę. Nazwiska takie, jak Symcha Spira z Krakowa, Jakub Gens z Wilna, czy Leon Rosenblatt z Łodzi budziły równie przerażające skojarzenia. Nazwiska wielu z nich do dziś są nieznane. Wtopili się w morze ofiar, ci którzy przeżyli - uniknęli odpowiedzialności. Warto więc i o tej mrocznej, tragicznej karcie pamiętać. 23/23
A jeśli nitka Ci się podobała, zachęcam do wspierania mojej pracy przez BuyCoffee lub Patronite.
Z okazji 9 maja - „dnia zwycięstwa” (Kołymy nad Buchenwaldem) zapraszam Państwa na okolicznościową nitkę z epokowymi cytatami, ukazującymi bezmiar wspaniałości tego święta. 1/
„W nocy 25 VI br. o godz. 2-ej do mieszkania K. Wincentego w pow. krakowskim wtargnęło dwóch żołnierzy sowieckich, którzy dopuścili się gwałtu na 4-letniej dziewczynce, a potem zrabowali garderobę”.
Raport milicyjny z Krakowa. 2/
„Na oczach męża. Gwałcił ją każdy, kto chciał, na zdjętych od stodoły drzwiach. Aż straciła przytomność. Obudziła się naga, we krwi, wśród much. Potem nie chciała żyć... Wychudła i niedługo zmarła.”
Relacja Mariana Tananisa o żonie leśniczego w miejscowości Mały Borek. 3/
Ponieważ ostatnio wrócił temat „dąbrowszczaków” -głównie komunistycznych członków XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego podczas wojny domowej w Hiszpanii, którzy mają nadal swoje ulice w Polsce, zapraszam na nitkę o co bardziej znanych członkach tej formacji. 1/
Służba w XIII Brygadzie Międzynarodowej była bardzo trudna. Wielu z jej członków zginęło w walce lub podczas II Wojny Światowej. Ale służba ta była przepustką do stanowisk i prestiżu w PRL. Weterani Brygad zajmowali najważniejsze stanowiska w państwie, szczególnie po 1956 r. 2/
Większość członków XIII Brygady wywodziła się z partii komunistycznych: Komunistycznej Partii Polski, albo jej francuskich/belgijskich odpowiedników. Po II WŚ byli nawet zwalczani przez komunistów przywiezionych do Polski z Moskwy. Cóż... wrogiem komunisty jest inny komunista. 3/
11 grudnia 1941 roku polski rząd emigracyjny wypowiedział wojnę Imperium Japonii. Było to jedyne państwo, któremu Polska wypowiedziała wojnę w XX wieku. Jaki był tego cel i co nam to dało, i jak wyglądały relacje polsko-japońskie przed i w trakcie wojny - zapraszam na nitkę. 1/
7 grudnia 1941 roku Imperium Japonii zaatakowało amerykańską bazę w Pearl Harbor. Tego samego dnia Japonia dokonała także inwazji na brytyjską posiadłość w Hongkongu, a następnego dnia zaatakowała Malaje. Wlk. Brytania i Japonia znalazły się w stanie wojny od 8 grudnia.
Polski rząd emigracyjny wypowiedział wojnę Japonii 11 grudnia 1941 r. Nie są do końca znane powody tej decyzji. Uważa się, że premier Władysław Sikorski chciał przypodobać się Wlk. Brytanii i USA, licząc na ich wdzięczność. Dziwna to była polityka, ale jakże charakterystyczna dla polskiej klasy politycznej. 3/
Czas na trzecią i ostatnią nitkę poświęconą sprawie Zaolzia i konfliktowi polsko-czeskiemu. Opisałem już czeską agresję na Śląsk Cieszyński w 1919 roku, a potem czeską okupację Zaolzia. Dzisiaj przyjrzymy się mitom o „polskiej hańbie”. Zapraszam 1/
Warto na wstępie podkreślić, że najchętniej „argumentu” Zaolzia używa dzisiaj putinowska Rosja. To właśnie Rosjanie usprawiedliwiają swoją agresję na Polskę 17 IX 1939 roku, powołując się na zajęcie Zaolzia przez Polskę. Co jest kompletną bzdurą, a tych spraw nic nie łączy. 2/
Jak wiecie z moich poprzednich nitek, 23 I 1919 r. Czechosłowacja dopuściła się zbrojnej agresji na Śląsk Cieszyński, podczas której Czesi dokonywali zbrodni wojennych. Przez następnych dwadzieścia lat Polacy na Zaolziu byli poddawani rozmaitym szykanom i prześladowaniom. 3/
Od jakiegoś czasu planowałem zrobić nitkę, odkłamującą nieco bitwę pod Lenino, a raczej jej uczestników - „kościuszkowców”, przedstawianych jako tylko niewinne ofiary. Zacznijmy od najsłynniejszego obecnie „kościuszkowca” - Maksymiliana Sznepfa, również weterana tej bitwy. 1/
W 1943 roku Sznepf służył w 1. Dywizji Piechoty w stopniu szeregowca. Oficerem został dopiero w 1945 roku. W lipcu 1945 roku był dowódcą dwóch kompanii z 1. Praskiego Pułku Piechoty, które uczestniczyły w Obławie Augustowskiej, w której zamordowano co najmniej 592 Polaków. 2/
Pod Lenino w stopniu szeregowca walczył także Wacław Krzyżanowski. Po wojnie prokurator wojskowy w Gdańsku. Zasłynął zażądaniem dla niepełnoletniej Danuty Siedzikówny „Inki” kary śmierci, i takiej samej kary dla niepełnosprawnego Heinza Baumanna (wyroki wykonano). 3/
86 lat temu, 17 września 1939 roku doszło do sowieckiej agresji na Polskę. Świat bardzo nie lubi przypominania tej daty, bo burzy ona obraz „sojuszniczego” ZSRR, pogromcy hitlerowskiej III Rzeszy. Tej samej, z którą dokonał zbrodniczej napaści na Polskę. Zapraszam na nitkę. 1/
„Nadszedł czas wyzwolenia bratnich narodów zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy od ucisku polskich obszarników i kapitalistów. Już od 20 lat policyjny but piłsudczyków bezkarnie depcze rodzinne ziemie naszych braci Białorusinów i Ukraińców.”
Komandarm Michaił Kowalow 2/
„Mury kamienic i domów zabarwiły się od różnych plakatów. Wszystkie były prawie jednakowej treści: »Skończyły się rządy panów polskich. Czerwona Armia wyswobodziła od nich Polskę«” 3/