To sprawdźmy, czy redaktor @lkwarzecha obnażył „klimatyzm” czy może luki we własnym rozumowaniu.
Pierwszy chochoł już na wstępie: red. Warzecha twierdzi, że gdy zima jest ciepła, to klimatyści krzyczą, że jest GO, a jak kwiecień zimny to milkną. Otóż nie - naukowcy patrzą na długofalowe trendy wieloletnie. Te jasno wskazują na ocieplenie. Zimny kwiecień tego nie zmienia.
„Gdy zaś zimne miesiące ciągną się w nieskończoność, tak jak w tym roku, klimatyści milczą (...)” - pisze red. ŁW.

Nie, klimatysci nie milczą, tylko pokazują dane globalne, które jasno wskazują że 3 mies. 2021 r. mają widoczny trend ociepleniowy (za kwiecień nie ma danych).
Teraz red. Warzecha przedstawia nam swoją własną klasyfikację „klimatystów”.

„Klimatyści to nie naukowcy” - pisze red. Warzecha. No, dobra, a co z ludźmi, którzy nie są naukowcami, ale powtarzają kropka w kropkę to, co mówią o klimacie naukowcy? Są klimatystami czy nie?
Jest długi fragment, którego celem jest wskazanie, jak to „klimatyści” robią interes na globalnym ociepleniu. Mamy tu Ala Gore’a, Gretę Thunberg, Billa Gatesa.

No fajnie, można krytykować te postaci, ale istoty sprawy w kwestii globalnego ocieplenia to one jednak nie zmieniają.
O, jest i wzmianka o mnie. Zostałem zakwalifikowany jako klimatysta-zielony konserwatysta. Moja książka jest „bardzo słaba, (...) powtarza radykalną klimatyczną narrację nie wnosząc do dyskusji niczego nowego, a wątpliwości wykpiwając lub lekceważąc”.

Jakoś przeżyję tę krytykę.
Jest tez krytyka portalu Nauka o Klimacie i prof. Szymona Malinowskiego. „Chociaż redakcję portalu stanowią w większości naukowcy, to sposób argumentacji jest nierzadko publicystyczny” - pisze red. Warzecha w publicystyczny sposób argumentując przeciwko naukowcom.
Swoją drogą, zupełnie nie rozumiem tego zarzutu red. Warzechy. Ma pretensje do naukowców, że przedstawiają fakty naukowe w publicystyczny, a więc przystępny i powszechnie zrozumiały sposób?
O, zaczyna się.

Red. ŁW krytykuje NoK, że obala mity „zestawiając ze sobą twierdzenia całkowicie w debacie uprawnione - np. zakwestionowanie przemożnego wpływu człowieka na zmiany klimatu ze stwierdzeniami (...) takimi jak rząd światowy kontroluje ludzi za pomocą chemtrails”.
Primo: NoK w każdym ze swoich artykułów dokładnie i starannie wyjaśnia, dlaczego dany mit jest mitem. Nie robi tego na zasadzie „hehe to jak chemtrails”.

Secundo: kwestionowanie „przemożnego wpływu człowieka na klimat” w debacie naukowej jest uprawnione, gdy stoją za tym...
...potwierdzone dowody naukowe. Tymczasem zgromadzony przez naukowców materiał dowodowy jasno wskazuje, że to człowiek i jego gospodarka odpowiadają za globalne ocieplenie.

Dlatego też naukowcy uznają kwestionowanie wpływu człowieka na klimat za mit.
Jedziemy po grubości.

Mam nadzieję, że w tym rozdziale red. Warzecha przedstawi wyniki własnych badań nad fizyką atmosfery, które podważają dotychczasowe ustalenia tysięcy klimatologów z całego świata.
„W przypadku domniemanego antropologicznego ocieplenia klimatu możliwości eksperymentalnego sprawdzenia oczywiście nie ma”.

Owszem, jest.

Wiemy, że CO2 to gaz cieplarniany. Wiemy, że człowiek wtłacza gigatony tego gazu do atmosfery. Wiemy, że stężenie CO2 rośnie.
Prognozy modelowe klimatologów dotyczące wzrostu średnich globalnych temperatur w miarę przyrostu emisji i zawartości gazów cieplarnianych w atmosferze sprawdzają się całkiem dokładnie - w przeciwieństwie do prognoz kwestionujących antropogeniczność.
Jutro składam wniosek o dodatek za pracę w szkodliwych warunkach, przysięgam.
O, a tu piękna manipulacja.

ŁW twierdzi, że teoria AGO jest „wciąż jedynie hipotezą - jedną z kilku”.

To nieprawda. To teoria naukowa, efekt długiego i skomplikowanego procesu naukowego, który polegał na analizowaniu ton materiału dowodowego. Niczego nie założono apriorycznie.
W trakcie ustalania teorii AGO wysuwano i obalano szereg różnych hipotez, aż ustalono, że to człowiek odpowiada za globalne ocieplenie.

Tymczasem ŁW manipuluje i próbuje przekonać czytelnika, że jest kilka - równie prawdziwych - hipotez. To nieprawda. Dowody są po stronie AGO.
To właśnie dlatego nauka tak jednomyślnie stoi na stanowisku, że to człowiek powoduje globalne ocieplenie - bo inne stwierdzenia nie znajdują poparcia w dowodach.

A nauka to jest dyktatura dowodów.
Dalej ŁW „atakuje” konsensus naukowy w sprawie GO. „Prawdy nie ustala się na mocy konsensusu” - racja, panie redaktorze, ale nikt jej tak nie ustalił.

Ten konsensus jest właśnie efektem tego, że za teorią AGO stoi przytłaczająca ilość materiału dowodowego (o czym było wyżej).
„Jeżeli nie zgadzałoby się choćby 3% naukowców, to właśnie ich argumentom należy się przyglądać ze szczególną uwagą” - tak się właśnie dzieje, tyle, że argumenty tych niezgadzających się nie wytrzymują sprawdzenia metodą naukową.

Dobrym tego przykładem jest prof. Lindzen.
Lindzen wielokrotnie mylił się w swoich przewidywaniach dotyczących wzrostu średnich globalnych temperatur - co zostało już potwierdzone przez dokonane pomiary. Dlaczego zatem mamy pochylać się nad tymi samymi jego argumentami, skoro wiemy, że jest on w błędzie?
Dalej ŁW stwierdza, że badanie Cooka dot. 97-procentowego konsensusu jest nierzetelne, bo dotyczyło nie tylko prac klimatologów, ale też innych naukowców.

Tymczasem badanie Dorana z 2009 roku przeprowadzone tylko wśród „earth scientists” dało bardzo podobny wynik (97,4%).
Jeszcze raz podkreślę, że w nauce to nie jest tak, że:

Konsensus ➡️ teoria ➡️ badania pod tezę

tylko:

Hipoteza ➡️ badania ➡️ocena➡️badania➡️ocena➡️jeszcze więcej badań ➡️teoria
O, potem mamy przywołanie Bjorna Lomborga, na którego red. Warzecha bardzo lubi się powoływać.

Co ciekawe, powstał już portal, który wylicza błędy i manipulacje, jakie Lomborg zawarł w swoich książkach i wypowiedziach: lomborg-errors.dk

Polecam, tego jest mnóstwo.
To jest szalenie interesujące, że red. Warzecha woli w kwestii klimatu słuchać mylącego się politologa, którym jest Lomborg, a pozostaje głuchy na głos klimatologów - czyli np. profesora Szymona Malinowskiego.

Książkę pod red. SM Warzecha miał użyć jako podkładkę pod kwiatek.
O, mamy też cytat z raportu IPCC. Red. Warzecha sięgnął po raport z 2014 roku wskazując, że „dla większości sektorów gospodarki wpływ zmian klimatu będzie niewielki w porównaniu z wpływem innych czynników”.

To nie jest wierne i pełne tłumaczenie tego fragmentu:
IPCC wskazuje czynniki, które będą miały większy wpływ niż zmiana klimatu dodając jednocześnie, że mamy niepełne dane dot. ekonomicznych skutków GO, osadzając projekcje w scenariuszu wzrostu temp. o 2,5°C, przy czym maksymalny wzrost przewidywany przez IPCC do 2100 r. to 4,8°C.
Poza tym, to naprawdę zabawne, że red. Warzecha powołuje się na raport IPCC, czyli dokument, który dosłownie miażdży wcześniejsze tezy jego artykułu - np. te, że teoria AGO to wciąż hipoteza. O innych skutkach GO przewidywanych przez IPCC (wojny, głód, susze, migracje) ŁW milczy.
Sytuacja jest tym zabawniejsza, że w swoim tekście red. Warzecha „obala” następujący „mit”: po 2030 mamy apokalipsę. Tyle, że ten „mit” to bardziej jego brak zrozumienia m. in. dla raportów IPCC, na które sam się powołuje.
To nie tak, że jeśli do 2030 nie zrobimy tego czy tego, to w 2031 nastąpi apokalipsa. 2030 rok to ustalona data dotycząca wykorzystania budżetu węglowego celem wyhamowania wzrostu śr. globalnych temperatur i utrzymania zmiany klimatu w przewidywalnych ryzach.
No, więc red. Warzecha cytuje sobie IPCC tak, jak mu wygodnie i tam, gdzie mu wygodnie. Wybierając sobie akurat takie fragmenty, jakie mu pasują do tezy i ignorując całą resztę.

Anglosasi mają na to bardzo ładne słowo: cherrypicking.
Dalej red. Warzecha wylicza postaci, które mówiły o jakichś granicach dotyczących klimatu. Mamy tu Gretę Thunberg, Ala Gore’a i księcia Karola.

Czy któraś z tych osób jest naukowcem? Klimatologiem? Nie.
Dalej mamy taką wzmiankę o ONZ. Szczerze mówiąc, nie znam takich prognoz Organizacji, a sam ŁW nie podaje skąd pochodzi ten cytat.

Mam jednak wątpliwość, czy ONZ prognozowała „zniszczenie planety”. Planeta to jest skała w kosmosie. Ona sobie z klimatem poradzi. Gorzej z nami.
O, mamy też wzmiankę o tym, że w latach 70. straszono globalnym ochłodzeniem. Tak, straszono - straszyły media, które do ustaleń nauki podchodziły tak samo, jak Łukasz Warzecha.

Ten mit był już tyle razy obalane, że naiwnością jest twierdzić, iż ŁW o tym nie wie.
Ale przecież nie o fakty tu chodzi, prawda?

Niemniej, to wygląda na niezły cynizm ze strony ŁW. Sam będąc nierzetelnym w swoim tekście o klimacie podbudowuje swoją argumentację innymi przykładami dziennikarskiej nierzetelności.

Duże szkodnictwo i hańba dla dziennikarza.
O, a teraz zapnijcie pasy.

Łukasz Warzecha stawia tezę, że tak jak istnieje lobby paliw kopalnych, tak samo istnieje też „zielone lobby”.

„Po drugiej stronie są interesy równie już w tej chwili potężne, jeżeli je zsumować” - pisze.

Argumenty:
1) GO to polityczny wehikuł dla polityków i aktywistów - wow, co za odkrycie, że jeśli coś staje się powszechnym i dotkliwym problemem, to pojawiają się partie i organizacje zajmujące się nim.

Tak samo można powiedzieć o bezrobociu, opiece zdrowotnej, mieszkalnictwie itp. itd.
2) Media żyją z GO i upraszczają przekaz - cóż, rozumiem, że ŁW napisał swój artykuł o GO za darmo? I że DoRzeczy nie weźmie ani złotówki ze sprzedaży wydania, którego tekstem okładkowym jest ten komentarz? Czy może po prostu media są od tego, żeby pisać o sprawach istotnych?
Problem tkwi w tym, że o ile nie ma nic złego w upraszczaniu przekazu nauki przez media, o tyle przekłamywanie tego przekazu jest już karygodne.

A tymczasem przekłamuje go właśnie redaktor Warzecha. Czyżby ten argument był zawoalowaną samokrytyką?
3) Za walką z klimatem stoją interesy finansowe. Za argument Warzechy służy tu firma Vestas, która instaluje turbiny wiatrowe. Warzecha wskazuje, że zainstalowała w 2020 r. 16 GW wiatraków.

Robi wrażenie? To teraz spójrzmy, jak wyglada zużycie energii na świecie z wg źródeł:
I jeszcze produkcja energii elektrycznej według źródeł.

Widzicie, za jak istotną cześć odpowiadają paliwa kopalne? I jak niewiele produkuje się ze źródeł odnawialnych?
A teraz szybki rzut oka na najbogatsze spółki świata. Widzicie, że ponad połowa pierwszej dziesiątki FG500 to spółki zajmujące się paliwami kopalnymi?

I serio ŁW chce żeby ktoś uwierzył, że druga strona jest równie silna? Czy ona ma swoich czytelników za imbecyli?
Jest też wątek dotyczący samochodów elektrycznych (XD).

Elon Musk, przestań mi gospodarkę prześladować.
Uwaga, hit:

„Dorzućmy do tego (...) przemysł wydobywczy metali rzadkich (...), interesy producentów paneli słonecznych, a dostajemy potężny sojusz (...), którego siła jest już najprawdopodobniej większa niż siła producentów paliw kopalnych”.

To już nawet śmieszne nie jest.
Końcówka tekst mogłaby być sensowna, bo śródtytuł sugeruje, że dotyczy błędnego podejścia i ujęcia „ekologicznego trybu życia” z perspektywy jednostki, ale niestety jest dalszym ciągiem pomyj wylewanych na elektromobilność.
A kończy się to wszystko tak. To takie ładniejsze „ZIELONE KOMUCHY CHCĄ MI ODEBRAĆ WOLNOŚĆ”

Red. Warzecha zaserwował nam swój stały zestaw antynaukowych uprzedzeń, manipulacji, półprawd i cherrypickingu. Z tego tekstu nic poważnego nie wynika. Nie nosi on tez znamion „śledztwa”.
Szczerze mówiącx liczyłem na coś lepszego, np. pojazd po błędnych politykach klimatycznych czy analizę postulatów niektórych organizacji rzekomo proklimatycznych - taki tekst miałby sens.

A tu standardowa papka i strzelanie ślepakami, bez żadnego umocowania w faktach.
Dziękuję Państwu za uwagę i wyrazy wsparcia przy tworzeniu tej nitki.

Rozbudowany komentarz do tego tekstu będzie jutro na @Energetyka_24.

A tymczasem dobrej nocy 😉!

• • •

Missing some Tweet in this thread? You can try to force a refresh
 

Keep Current with Jakub Wiech

Jakub Wiech Profile picture

Stay in touch and get notified when new unrolls are available from this author!

Read all threads

This Thread may be Removed Anytime!

PDF

Twitter may remove this content at anytime! Save it as PDF for later use!

Try unrolling a thread yourself!

how to unroll video
  1. Follow @ThreadReaderApp to mention us!

  2. From a Twitter thread mention us with a keyword "unroll"
@threadreaderapp unroll

Practice here first or read more on our help page!

More from @jakubwiech

9 May
A teraz już poważnie o najważniejszym śledztwie tego tygodnia.

Polskę czeka forsowna transformacja energetyczna - długotrwała i kosztowna. Jej skala wynika z faktu, że przez ostatnie 30 lat nie zrobiliśmy nic, by obniżyć nasze emisje (choć mieliśmy sygnały, że musimy) /1
Koszty tej transformacji w sporej części będą przerzucone na społeczeństwo (np. w formie wyższych rachunków za energię). To cena zaniedbań, braku myślenia, słabości instytucjonalnej i politycznej państwa.

Ucierpią na tym wszyscy, a szczególnie ci najubożsi. To zrodzi opór. /2
I co z tym robią ludzie pokroju Łukasza Warzechy? Próbują ten opór przekuć w falę utrzymującą ich przy popularności. Będą podważać sens transformacji, wskazywać brak podstaw dla tego procesu, mówić o unijnym dyktacie.

I temu służą np. takie wstawki o „klimatycznym oszustwie” /3
Read 5 tweets
26 Jul 20
Zbieram materiały do nowej książki i przeglądając artykuły o klimacie z mainstreamowych serwisów informacyjnych z głębokim żalem muszę przyznać:

spieprzyliśmy sprawę. My, dziennikarze.

Nie dość, że nie potrafiliśmy odpowiednio zakomunikować tego, co mówi nam nauka /1
...w sposób przystępny dla ogółu, to jeszcze pozwalamy, by marketingowa potrzeba zbierania lajków, klików i udostępnień brała górę nad rzetelnością. I tak powstają artykuły, które - z pozoru - godzą w teorię antropogenicznej zmiany klimatu, które w rzeczywistości są albo /2
wynikiem braku wiedzy dziennikarza albo mylnej interpretacji badań naukowych albo wzięcia za pracę naukową czegoś, co nią nie jest i zawiera poważne błędy czy niedomówienia. A potem teksty te krążą jako dowód wśród sceptyków i trzeba je demontować długo i mozolnie. /3
Read 5 tweets
22 Apr 20
No, dobra, to obejrzyjmy tę zorganizowaną przez @onetpl #DebataKlimatyczna z @RobertBiedron @krzysztofbosak @M_K_Blonska @KosiniakKamysz @szymon_holownia

[NITKA] Image
Przede wszystkim, zauważalny jest brak udziału prezydenta @AndrzejDuda. Rozumiem, że w kraju dzieje się naprawdę sporo, ale trwa kampania wyborcza, a kwestie środowiska i klimatu przyciągają wyborców - co widać było podczas wyborów w roku 2019.
Pan Robert Biedroń zaczyna od bardzo ładnych, okrągłych i niewiele mówiących zapewnień, że nie mamy „planety B”, trzeba myśleć globalnie i działać lokalnie oraz mieć odwagę do przeprowadzania zmian.

Super, brzmi to jak znalezione w ciasteczku z wróżbą.
Read 30 tweets
15 Jul 19
No, to zobaczmy, co tam jest w tym numerze @DoRzeczy_pl.
Artykuł red. Cukiernika zaczyna się od cytatu z raportu IPCC z 2007 roku, który wskazuje, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo antropogenicznego charakteru zmian klimatu. Dlaczego nie sięgnięto po raport specjalny z 2018 roku?
Red. Cukiernik pisze, że pogląd IPCC o antropogeniczności zmian klimatu popiera „część innych naukowców”.

Część? 97% klimatologów jest tego zdania. Uczciwiej byłoby to chyba nazwać „miażdżącą większością”, a nie „częścią”.
Read 33 tweets

Did Thread Reader help you today?

Support us! We are indie developers!


This site is made by just two indie developers on a laptop doing marketing, support and development! Read more about the story.

Become a Premium Member ($3/month or $30/year) and get exclusive features!

Become Premium

Too expensive? Make a small donation by buying us coffee ($5) or help with server cost ($10)

Donate via Paypal Become our Patreon

Thank you for your support!

Follow Us on Twitter!

:(